Potężny cios dla funta. Dane z rynku pracy nie zaszkodzą dolarowi

Komentarze ekspertów

Po publikacji najnowszego raportu banku centralnego z Wielkiej Brytanii oczekiwania ekonomistów i rynkowe wyceny wysokości przyszłych stóp procentowych zrównują się. Podwyżka oprocentowania nie nastąpi wcześniej, niż w IV kw. 2016 r. Znaczne wyprzedzanie Fed w kwestii zmian w polityce pieniężnej będzie zwiększać presję na wzrost wartości dolara w relacji do funta.

Bank Anglii (BoE) zdominował czwartkowe wydarzenia na rynkach. Decyzja w sprawie stóp procentowych nie była zaskoczeniem. Główna pozostała na poziomie 0,5 proc. Ton opublikowanego wraz z nią kwartalnego Raportu o inflacji okazał się jednak znacznie bardziej łagodny, niż zakładano. Zawarte w nim stwierdzenia oddaliły perspektywę podwyżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. A właściwie dostosowały oczekiwania ekonomistów i analityków do tego, co wcześniej dyskontowali gracze, tj. że oprocentowanie nie ulegnie zmianie co najmniej do końca III kw. 2016 r.

W dokumencie stwierdzono, że bez poważniejszych zagrożeń dla stabilności inflacji, stopy procentowe mogą zostać utrzymane na historycznie niskim poziomie przez cały przyszły rok, a, by utrzymać kontrolę cen, w 2017 r. wystarczą 2 podwyżki w minimalnej skali. Jest to poważna zmiana w porównaniu do tego, co M. Carney i spółka zakładali w sierpniu (przed zamieszaniem wywołanym dewaluacją juana). Przez większą część tego roku Bank Anglii stanowczo utrzymywał, że przyszły rok będzie okresem monetarnego zacieśnienia, nawet, mimo iż rynek odkładał perspektywę podwyżki na koniec 2016 r. Obecnie oczekiwania są zbliżone. W Raporcie dodano, że redukcja wielkości bilansu banku, który poprzez skup aktywów w ramach QE został powiększony o 375 mld GBP, nie zacznie się wcześniej, niż kiedy główna stopa procentowa znajdzie się na poziomie 2 proc. W projekcjach BoE ten poziom osiągany jest dopiero pod koniec dekady.

Zmiana stanowiska banku centralnego spowodowała znaczne dostosowania w wycenie funta. Kurs GBP/USD spadł najbardziej od 2 miesięcy i znalazł się na najniższym poziomie od 4 tygodni. Spadkową tendencję przerwał EUR/GBP. Kurs GBP/PLN oddalił się od psychologicznej bariery 6,0. Perspektywy brytyjskiej waluty uległy pogorszeniu. Psują je również ostatnie, mniej optymistyczne, niż w pierwszych trzech kwartałach roku, dane z gospodarki. Daje to jeszcze lepsze fundamenty umocnienia amerykańskiego dolara jako głównej waluty z perspektywą wzrostu oprocentowania.

Dziś oczy inwestorów skupią się na popołudniowej publikacji danych z rynku pracy w USA. Po ostatnim, słabszym odczycie liczby stworzonych etatów, ekonomiści obniżyli oczekiwania na październik (182 tys.). Każdy wynik lepszy niż 120 tys. będzie wystarczający, by podtrzymać bazowy scenariusz wzrostu stóp Fed w grudniu. Z naszej strony oczekujemy pozytywnej rewizji danych za poprzedni miesiąc (142 tys.). Stopę bezrobocia prognozuje się na 5,0 proc. (spadek o 0,1 pp), a dynamikę wzrostu wynagrodzeń na 2,3 proc. r/r.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: