Poważne ostrzeżenie od agencji S&P

Finanse i gospodarka

Kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy poinformowali wczoraj, że na piątkowym szczycie UE będą prezentować wspólne stanowisko w sprawie zmian w traktacie unijnym, mające na celu zażegnanie kryzysu zadłużenia.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy poinformowali wczoraj, że na piątkowym szczycie UE będą prezentować wspólne stanowisko w sprawie zmian w traktacie unijnym, mające na celu zażegnanie kryzysu zadłużenia.

Zmiany w traktacie obejmowałyby automatyczne sankcje dla państw, które przekroczyłyby dopuszczalny limit deficytu w wysokości 3 proc. PKB, chyba że absolutna większość państw sprzeciwiłaby się nałożeniu kary. Byłoby to odwrócenie obecnego systemu, gdzie większość państw musi się opowiedzieć za nałożeniem kary. Dodatkowo Sarkozy obronił swoje stanowisko, według którego Europejski Trybunał Sprawiedliwości będzie mógł orzekać o prawidłowym przestrzeganiu reguły deficytowej, ale nie będzie posiadał prawa weta.

W zamian Paryż wycofał się z promowania pomysłu euroobligacji, którym przeciwny jest Berlin. Przywódcy uzgodnili także, że Europejski Mechanizm Stabilizacyjny, stały fundusz ratunkowy mający zastąpić EFSF, zacznie obowiązywać od przyszłego roku, a nie jak wcześniej planowano od połowy 2013 r. Osiągnięcie wspólnego stanowiska przez dwie największe gospodarki strefy euro zwiększa szanse na wypracowanie w piątek wiarygodnego rozwiązania. Jak bardzo takie rozwiązanie jest potrzebne, przypomniała agencja ratingowa Standard & Poor's, która zagroziła masową obniżką ratingów państw strefy euro, jeśli rezultaty brukselskiego szczytu nie będą przekonywujące. Przed możliwością obniżenia oceny kredytowej zostało postawionych 15 państw, poza Cyprem, który już znajduje się w takiej sytuacji, i Grecji, która posiada ocenę śmieciową. S&P zaznaczyła, że dokona rewizji ratingów zaraz po piątkowym szczycie, tym samym dając do zrozumienia, czego oczekuje od unijnych liderów. Perspektywa masowej obniżki ratingów paradoksalnie jest dobrą wiadomością, gdyż wywarta dodatkowa presja na europejskich politykach zwiększa szanse na osiągnięcie porozumienia w sprawie unii fiskalnej. Pierwsza reakcja już nastąpiła: Francja i Niemcy w późniejszym wspólnym oświadczeniu zapewniły o swojej, jak i pozostałych państw, determinacji do podjęcia wszystkich kroków dla zapewnienia stabilności strefy euro.

Wysokie oczekiwania wobec piątkowego szczytu mocno odczuwalne są na europejskim rynku długu. Oprocentowanie dziesięcioletnich obligacji włoskich spadło w poniedziałek do 5,95 proc., a jeszcze tydzień temu w kulminacyjnym momencie sięgało 7,36 proc. Silna poprawa wyceny włoskiego długu to przede wszystkim dobry odbiór nowego planu oszczędnościowego, który w weekend został zatwierdzony przez rząd premiera Montiego. Spadek rentowności widać także na hiszpańskich papierach, w skali tygodnia o 145 punktów bazowych do 5,12 proc. Dobrze radzą sobie też polskie obligacje, które w listopadzie były poddane silne przecenie pod wpływem wydarzeń w strefie euro. Teraz, wraz ze wzrostem apetytu na ryzyko, zagraniczny kapitał wraca na polski rynek długu. Rentowności dziesięcioletnich papierów od szczytu z listopada spadły o 37 punktów bazowych do 5,83 proc. Wzmożony popyt na polskie obligacje przekłada się na umocnienie złotego, który wczoraj testował poziom 4,45 za euro, i jeśli tendencja ta zostanie podtrzymana, w kolejnych dniach aprecjacja złotego może przybrać na sile.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: