Powolne pozycjonowanie pod Święta

Na rynku głównej pary walutowej czwartkowa sesja przebiegała stabilnie. Kurs EUR/USD po przełamaniu oporu na 1,31 - poziomu do którego euro dotarło w reakcji na zapowiedzi FOMC uruchomienia nowego programu skupu aktywów, zastępującego dotychczasowy Operacja Twist, wczoraj podczas handlu w Europie lekko obniżył notowania w okolice wsparcia na 1,304.

Przeznaczone „świeże” 45 mld USD dziennie na bezpośrednie skupowanie obligacji oznacza bowiem jeszcze bardziej ekspansywną politykę monetarną banku centralnego niż prowadzona obecnie. Dolar pozostawał jednak wciąż pod presją i podczas sesji amerykańskiej ponownie na rynku głównej pary walutowej pojawił się silniejszy popyt na wspólną walutę. Generalnie można oczekiwać, że „zielony” będzie jeszcze słabszy  w nadchodzących miesiącach, a o jego notowaniach, obok luźnej polityki Fed, decydować będą napływające na rynek doniesienia na temat sytuacji fiskalnej w USA oraz dane makroekonomiczne, skoro Rezerwa Federalna uzależniła od nich swoje dalsze działania.

W czwartek rynek nie zareagował jednak na informacje, że liczba nowych bezrobotnych w USA spadła w ubiegłym tygodniu znacznie silniej od oczekiwań (do poziomu 343 tys. wobec 370 tys. oczekiwanych przez rynek), podobnie jak listopadowe ceny produkcji (-0,8% wobec -0,2% w październiku i oczekiwanych przez rynek -0,5%), a sprzedaż detaliczna w listopadzie wzrosła o 0,3% wobec prognoz na poziomie 0,5% m/m.

Obok danych makroekonomicznych w czwartek nadal uwagę inwestorów przyciągały też kolejne, ponownie negatywne w tonie, doniesienia z amerykańskiego Kongresu. Przywódca Republikanów w Izbie Reprezentantów, J.Boehner, powiedział bowiem, że Biały Dom chce „podprowadzić gospodarkę na sam brzeg klifu fiskalnego, a potem w dół” demonstrując powściągliwość w kwestii redukcji wydatków budżetowych. Na razie jednak rynek tylko obserwuje toczące się burzliwe negocjacje w sprawie przyszłorocznego budżetu USA, wierząc że sprawa ta znajdzie finalnie pozytywne rozwiązanie. Nawet rzecznik J.Boehnera potwierdził, że choć nie osiągnięto jeszcze porozumienia, jednakże „linie komunikacyjne pozostają otwarte”.

Dzisiejsze poranne doniesienia z Chin wsparły dodatkowo nastroje na rynku FX. Indeks PMI HSBC dla przemysłu wzrósł bowiem w grudniu do poziomu 50,9 pkt z 50,5 pkt miesiąc wcześniej. Dzięki zwiększeniu się nowych zamówień oraz zatrudnienia indeks znalazł się na najwyższym poziomie od 14 miesięcy. Piątkową sesję europejską wspólna waluta rozpoczęła więc z poziomu ponad 1,31 USD.

Z technicznego punktu widzenia, jeżeli kurs EUR/USD przebije poziom wrześniowego oporu na 1,317 otwarta zostanie droga do szczytów z początku roku znajdujących się na wysokości 1,340 – 1,348. W przypadku ewentualnej realizacji zysków oczekiwać można testu strefy wsparcia pomiędzy 1,25-1,28 USD.

W środę o polityce monetarnej decydował Fed, wczoraj SNB. Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe w Szwajcarii utrzymane zostały na niezmienionym poziomie, Target dla 3-miesięczego LIBOR wynosi nadal 0,00-0,25%. SNB pozostawił też bez zmian limit kursu franka na poziomie 1,20 za euro, który wprowadził 6 września 2011 r, podając jednocześnie, że może skupować nieograniczoną ilość walut i nie pozwoli na aprecjację rodzimej waluty. Obecny kurs EUR/CHF SNB wciąż uważa za zbyt wysoki, pomimo, że kroki podjęte przez szwajcarskie banki stały się impulsem do silnej przeceny franka w relacji do wspólnej waluty.

Złoty relatywnie stabilny. W czwartek, w oczekiwaniu na dane inflacyjne – jeden z kluczowych elementów układanki w polityce pieniężnej RPP – kurs EUR/PLN oscylował w przedziale 4,085-4,10. Rysującą się lekką przecenę naszej waluty należy jednak łączyć wyłącznie z odreagowaniem wcześniejszych spadków, które sprowadziły notowania EUR/PLN do najniższych poziomów od drugiej połowy października. Z technicznego punktu widzenia brak jest obecnie sygnałów do mocniejszego ruchu w górę pary euro/złoty (4,10-4,15 to silna strefa oporu), jak również przemawiających za kontynuacją silnego umocnienia złotego (zejścia kursu poniżej strefy wsparcia na 4,05-4,08).

Wskaźnik CPI na poziomie 3,8% r/ r w listopadzie właściwie wpisał się w oczekiwania rynkowe, stąd nie miał większego wpływu na notowania naszej waluty. Ekonomiści spodziewali się bowiem spadku indeksu cen konsumpcyjnych do poziomu 2,8-2,9% (w zależności od przeprowadzonej ankiety) z 3,4% w październiku. Z punktu widzenia styczniowego posiedzenia RPP wczorajsza publikacja inflacji praktycznie niczego nie zamienia, przemawiając za obniżką stóp procentowych o kolejne 25 pb. Pozytywnie zaskoczył natomiast bilans obrotów bieżących pokazując deficyt na poziomie 650 mln EUR wobec oczekiwanych 1006 mln EUR. Niższa figura to przede wszystkim wynik nadwyżki w obrotach towarowych (znacznego wzrostu eksportu – plus 15,5% r/r i dynamiki importu – plus 7,6% ). Dane te wspierają zatem oczekiwania utrzymania wysokiej dodatniej kontrybucji eksportu netto we wzrost PKB. Nie zmieniło to jednak faktu, że i te publikacje pozostały bez wpływu na notowania PLN, choć z fundamentalnego punktu widzenia była silnie pro-złotowe.

W piątek w centrum uwagi znajdą się przede wszystkim dane o inflacji (prognoza: 1,9% r/r) i produkcji przemysłowej (prognoza: 0,3% m/m) w USA. Pozycjonowanie pod święta może jednak ograniczać zmienność  notowań. Przed nami praktycznie kilka dni „prawdziwego” handlu. Potem realizowane będą tylko zlecenia klientowskie.
 
 
121214.ryn.walut.02.330x253 121214.ryn.walut.01.330x763

121214.ryn.walut.03.550x326

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: