Powyborczy impas w Hiszpanii. Pokaz siły złotego

Komentarze ekspertów

W Hiszpanii po wyborach zwycięska partia może mieć problemy z utworzeniem stabilnej koalicji większościowej. Nie było jednak niespodzianek i dominujące dotychczas partie zajęły w głosowaniu dwa pierwsze miejsca. Złoty dobrze rozpoczyna przedświąteczny tydzień. W poprzednim umocnił się najbardziej od stycznia. Ma dobre perspektywy na najbliższą przyszłość i będzie dalej zyskiwał.

Wybory w Hiszpanii wygrało rządzące ugrupowanie premiera M. Rajoya, Partido Popular (PP), które zdobyło, według wstępnych wyników niecałe 29 proc. głosów (123 deputowanych). Drugie miejsce zajął historyczny rywal PP, socjaliści z PSOE (22 proc., 90). Trzeci jest lewicowy Podemos (20,5 proc., 69), a czwarta partia Ciudadanos (14 proc., 40), potencjalny koalicjant PP. Obie prawicowe partie nie będą jednak dysponować wystarczającą liczbą głosów, by zdobyć większość w 250-osobowej niższej izbie parlamentu. Podobnie, jak dwa ugrupowania z lewej strony sceny politycznej. Hiszpanię czekają zatem długie negocjacje, a być może słaby rząd bez solidnego poparcia w Kortezach. Potencjalnie jest to negatywna cegiełka dla euro, której jednak, jak dotąd, spokojnie reaguje na wyniki hiszpańskich wyborów.

Miniony tydzień był dla złotego najlepszy od stycznia, kiedy to Europejski Bank Centralny ogłosił, że wprowadzi program skupu obligacji. W ciągu 5 sesji jednego tygodnia polska waluta zyskała na wartości do euro ponad 2 proc. (spadek z 4,36 do 4,27). Jedenaście miesięcy temu na rynku zapoczątkowany został, trwający 3 miesiące, silny trend aprecjacji rodzimej waluty sprowadzając kurs EUR/PLN poniżej poziomu 4,00, a USD/PLN pod 3,60. Gdyby taki historyczny wzorzec miał się powtórzyć, pod koniec I kw. 2016 r. notowania znajdowałyby się w okolicach poziomu 4,05. Pełne odtworzenie schematu jest mało prawdopodobne, jednak z podobną sytuacją, w której złoty zyskuje ponad 2 proc. w 5 dni tego samego tygodnia, mięliśmy do czynienia także w czerwcu 2012 r. (nota bene w tym przypadku ruch spadkowy rozpoczynał się także powyżej, a kończył poniżej poziomu 4,30). Z punktu widzenia analizy wykresów i historycznych zachowań, perspektywy złotego prezentują się korzystnie. Po ogłoszeniu założeń rewizji budżetu na 2016 r. także obawy o destabilizację finansów publicznych, czy szerzej negatywnych dla gospodarki decyzji nowego rządu, osłabły. Inwestorzy coraz mniej boją się PiS, co przejawia się w pobieraniu mniejszej premii za ryzyko polityczne. Przejawia się to wzrostem popytu na walutę, lepszą postawą obligacji oraz relatywną siłą warszawskiej giełdy. Pozostajemy pozytywnie nastawieni do złotego w krótkiej i średniej. Zakładamy, że spadkowa tendencja kursów będzie trwać do końca roku. Celem na najbliższe kilka dni jest wejście EUR/PLN w obszar 4,25-4,26.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: