PPK: TFI PZU ma model biznesowy dla banków spółdzielczych

Bankowość spółdzielcza / Mój plan emerytalny / Multimedia / Wydarzenia

Marcin Żółtek. wiceprezes zarządu TFI PZU SA
Fot. aleBank.pl

Pozyskiwanie klientów do programu PPK idzie bardzo dobrze. Z nieoficjalnych danych wynika, że idziemy „łeb w łeb” z PKO BP – ocenia Marcin Żółtek, członek zarządu TFI PZU SA, uczestnik Forum Liderów Banków Spółdzielczych.

#MarcinŻółtek: #PPK może być źródłem dodatkowego dochodu dla banków spółdzielczych #MojePPK #inpzu #ForumLiderówBS

W tej chwili trwa pierwszy etap wdrażania Pracowniczych Planów Kapitałowych, obejmujący największe firmy (powyżej 250 pracowników). Jeszcze nie wszystkie firmy z tej grupy się zgłosiły się do prgramu, i nie wybrały podmiotów zarządzających. Ale już niebawem, 1 stycznia 2020 roku rozpocznie się drugi etap, dotyczący przedsiębiorstw  zatrudniających od 50 do 249 pracowników. Znacząca część firmy z tej grupy jest klientami banków spółdzielczych.

Nawet jak patrzymy na tę pierwszą transzę największych przedsiębiorstw, to widać, że wszyscy czekają do ostatniego momentu. I to powoduje, że w tej chwili tylko 30 – 40% przedsiębiorstw zawarło umowy. A to już końcówka terminu. W związku z tym, to nagromadzenie w ostatnim momencie będzie gigantyczne. Dlatego każda instytucja zarządzająca PPK potrzebuje jak najbardziej efektywnego dotarcia do potencjalnych klientów ‒ uważa Marcin Żółtek.

Szansa dla banków spółdzielczych

I dodaje, że dla banków spółdzielczych jest tutaj niesłychanie ważna rola. Ze względu na zaufanie do nich i na fakt, że są dla wielu małych przedsiębiorców bankiem pierwszego wyboru.

I te banki mogą naprawdę to wykorzystać. Z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych stron. Także dla siebie, bo może to być źródło dodatkowego dochodu banków spółdzielczych, i dla przedsiębiorców, bo mogą im  zapewnić komfort w całym procesie wdrażania PPK. I także dla nas, jako instytucji finansowej oferującej PPK – ułatwiając dotarcie do tych najmniejszych klientów ‒ podkreśla Marcin Żółtek.

To co jest istotne, i co tak naprawdę będzie świadczyło o sukcesie bądź porażce PPK to skala udziału pracowników w programie.

I tutaj oferowanie PPK przez lokalnego dostawcę, przez lokalny kontakt może to zaufanie budować. Bo produkt, który przychodzi gdzieś z daleka, jest produktem, który nie budzi zaufania. Natomiast produkt zaoferowany, obsługiwany lokalnie może być znacznie łatwiejszy do zaakceptowania – dodaje.

Grupa PZU ma już przygotowany model biznesowy dla banków spółdzielczych. ‒ I jest gotowy do zaoferowania bankom spółdzielczym – podkreśla Marcin Żółtek

Wygoda dla pracodawców…

Program PPK nakłada pewne obowiązki administracyjne na przedsiębiorców, m.in. na działy kadrowe, na działy księgowe.

Postaraliśmy się tak skonstruwać nasze systemy, że w mojej opinii, na ile zdołałem to przetestować, można obsłużyć całe PPK, nie wychodząc zza biurka. Mamy system, który komunikuje się z pracodawcą, jego systemami HR, jakiekolwiek by nie były, przy pomocy wymiany plikowej ‒ wyjaśnia Marcin Żółtek.

Jego zdaniem samo zawarcie umowy, czy przez podpis kwalifikowany, czy przez identyfikację SMS-ową osoby uprawnionej, to wszystko da się zrobić lokalnie, nie trzeba nigdzie chodzić, nie trzeba nigdzie jeździć.

My oczywiście służymy naszą siecią sprzedawców, naszą siecią agentów, którzy są w stanie dotrzeć do większości firm – potwierdza Marcin Żółtek.

I dodaje, że banki spółdzielcze byłyby tutaj również bardzo pomocne, jako punkty kontaktowe dla przedsiębiorców.

…i wygoda dla pracowników

‒ Natomiast dla pracownika oczywiście oferujemy rozwiązania online, czyli możliwość sprawdzania swojego konta, możliwość składania zleceń. Ale też przygotowujemy nasze oddziały PZU do obsługi tych klientów, którzy wybiorą tradycyjną formę kontaktu – tłumaczy Marcin Żóltek.

Są to wszystko rozwiązania możliwe i dla małych, i dla największych firm.

Nie różnicujemy praktycznie oferty. Ale dla mniejszych firm będzie to po prostu wygodniejsze. Ponieważ to większe firmy mają wyspecjalizowane działy, mają zasoby, są w stanie poświęcić długie godziny na negocjacje, dopytywanie. Natomiast dla wielu małych firm ta chęć zakończenia, wypełnienia tego obowiązku w krótkim czasie będzie podstawowa – podsumowuje Marcin Żółtek, członek  zarządu TFI PZU SA.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: