PPK: w systemie brakuje dodatkowych zachęt dla najmniej zarabiających?

Mój plan emerytalny

Fot. Pixabay.com

W systemie pracowniczych planów kapitałowych (PPK) warto wprowadzić dodatkowe bodźce, skłaniających do oszczędzenia przez osoby najmniej zarabiające, uważają Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) i Instytut Emerytalny.

#FPP i #InstytutEmerytalny: w systemie #PPK potrzebne są zachęty ze strony państwa #emerytura @Federacja_PL @Inst_Emerytalny

Tego rodzaju rozwiązanie mogłoby polegać na dodatkowych zachętach fiskalnych, np. w postaci wprowadzenia dodatkowej ulgi podatkowej polegającej na odliczaniu od podatku kwot wpłaconych przez uczestnika składek podstawowych, wpłacanych do PPK albo zastosowaniu mechanizmu degresywnej dopłaty rocznej.

Składka powitalna i coroczna dopłata

“Oszczędzanie w ramach PPK będzie wzmacniane poprzez zachęty finansowe ze strony państwa, tak w postaci przewidzianej w początkowym okresie funkcjonowania PPK (zgodnie z założeniami na lata 2019-2020) składki powitalnej w wysokości 250 zł, jak i w postaci corocznej dopłaty rocznej w wysokości 240 zł, która będzie wypłacana w przypadku odłożenia przez uczestnika na emeryturę w danym roku określonej minimalnej kwoty ze składek. Taka konstrukcja powinna wpłynąć na zainteresowanie oszczędzaniem na emeryturę, gdyż przewiduje wymierne i faktyczne wsparcie państwa w gromadzeniu dodatkowych oszczędności emerytalnych” – czytamy w komunikacie.

2% wynagrodzenia od pracowników

Jednak dla osób wprowadzenie dodatkowego obciążenia w postaci obligatoryjnej, składki podstawowej opłacanej przez osobę zatrudnioną w wysokości tylko 2% wynagrodzenia, może stanowić istotną barierę dla długoterminowego uczestnictwa w PPK, stwierdzono w materiale.

“Można się spodziewać, że osoby o najniższych dochodach nie będą w stanie przez cały okres zatrudnienia wypracować własnych zasileń z systemu ubezpieczeń społecznych o takiej wysokości, aby sfinansować z tych środków najniższą emeryturę. Stosowanie zachęt fiskalnych na etapie wpłat składek jest rozwiązaniem skuteczniejszym niż zwolnienia podatkowe od dochodów kapitałowych wprowadzane na etapie wypłaty świadczeń. Już sama konstrukcja równych dla wszystkich uczestników kwotowych zasileń ze strony państwa jest relatywnie bardziej atrakcyjna dla osób niżej sytuowanych” – powiedział przewodniczący FPP Marek Kowalski, cytowany w komunikacie.

Nie przewidziano innego sposobu określenia składek niż w sposób procentowy

“Należy zwrócić uwagę, że w przypadku PPK, w odróżnieniu od PPE, nie przewidziano innego sposobu określenia składek niż w sposób procentowy. Takie rozwiązanie może powodować, że osoby o niższych dochodach będą stosunkowo częściej występowały z PPK (zawieszały uczestnictwo w PPK), niż osoby relatywnie lepiej sytuowane. Może się tak dziać w przypadku osób zarabiających równowartość lub kwotę większą niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Kwotowy charakter składek do PPK byłby natomiast bardziej atrakcyjny dla osób o niższych dochodach” – wskazał dr Marcin Wojewódka, wiceprezes Instytutu Emerytalnego.

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys powiedział w ub. tygodniu, że w ramach modyfikacji projektu ustawy o PPK “poważnie brane pod uwagę” jest zróżnicowanie wsparcia dla osób najniżej zarabiających. Decyzje w kwestii ewentualnych modyfikacji projektu powinny zapaść w ciągu najbliższych tygodni.

Projekt ustawy o PPK zakłada, że nowe rozwiązania będą wprowadzane etapami. Kolejność tworzenia PPK będzie uzależniona od wielkości lub typu pracodawcy. Najwcześniej, bo z początkiem 2019 r., do PPK mają przystąpić najwięksi pracodawcy, zatrudniający powyżej 250 pracowników. Najpóźniej, bo w połowie 2020 r., małe firmy oraz jednostki sektora finansów publicznych.

Instytucjami obsługującymi PPK będą towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI). Obowiązywać będzie limit 15% udziału w rynku PPK, do którego TFI będą mogły pobierać 0,6% opłaty od aktywów.

Źródło: ISBnews

Udostępnij artykuł: