Pracodawcy mniej skłonni do podnoszenia wynagrodzeń

Komentarze ekspertów

Monika Fedorczuk
Monika Fedorczuk Fot. Konfederacja Lewiatan

6 na 10 wszystkich prowadzonych przez pracodawców rekrutacji nie kończy się tak, jak by tego chcieli – zatrudnieniem odpowiedniej liczby kandydatów o pożądanych kompetencjach. Z najnowszej edycji badania „Plany Pracodawców”, realizowanego przez Instytut Badawczy Randstad, wynika też, że firmy rzadziej niż przed rokiem prognozują podwyżki.

#Firmy rzadziej niż przed rokiem prognozują #podwyżki. @LewiatanTweets

Analizując deklaracje pracodawców dotyczące zwiększenia w najbliższym czasie wynagrodzeń, należy mieć na względzie dwa fakty – w ubiegłym roku przeciętne wynagrodzenie w Polsce wzrosło o nieco ponad 7%, co było rekordową podwyżką, a ponadto od tego roku wchodzą w życie przepisy obligujące do utworzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych w zakładach pracy zatrudniających co najmniej 250 osób. To może przekładać się na mniejszą skłonność pracodawców do podnoszenia wynagrodzeń. Pracodawcy mogą mieć przekonanie, że ubiegłoroczne podwyżki są wystarczające, aby zatrzymać pracowników lub przyciągnąć nowych. Do tego dochodzi obawa przed zwiększonymi kosztami pracy w związku z koniecznością opłacenia składki na PPK i presją ze strony pracowników na wyrównanie ubytku w wynagrodzeniu z tytułu wpłaty.

Od kilku kwartałów utrzymuje się duże zapotrzebowanie na pracę, co przekłada się również na liczbę planowanych i rozpoczętych rekrutacji. Dla wielu firm konieczność zatrudnienia nowych pracowników wynika z dużego popytu  na towary i usługi. Z drugiej strony, coraz częściej pracodawcy mówią, że brak dostępnych pracowników to najpoważniejszy czynnik ograniczający możliwości rozwoju firmy.

Czytaj także: Ile firm da podwyżki pracownikom w 2019 roku?

Trudności z pozyskaniem pracowników we wszystkich branżach

Trudności z pozyskaniem pracowników dotyczą właściwie wszystkich branż i nie są ograniczone wyłączenie do stanowisk specjalistycznych. Obecne niedobory pracowników mają wiele różnych przyczyn, do których należy zaliczyć m.in. dużą falę emigracji po wejściu Polski do UE, niską aktywność zawodową czy stosunkowo niski wiek przechodzenia na emeryturę. Trudności w rekrutacji to dla pracodawców nieobsadzone stanowiska pracy, co ogranicza możliwości nie tylko rozwoju, ale utrzymania działalności na określonym poziomie. Utrzymująca się sytuacja niedoboru pracowników może spowodować ograniczenie inwestycji wymagających zatrudnienia dużej liczby osób oraz zmniejszenie produkcji. W części przedsiębiorstw, w odpowiedzi na zaistniałą sytuację, wprowadzane są rozwiązania wykorzystujące automatyzację procesów. Warto jednak pamiętać, że nie każda praca da się zastąpić i nie w każdym przypadku jest to racjonalne ekonomicznie.

Zatrudnianie obcokrajowców

Duże znaczenie dla podejmowania decyzji o zatrudnieniu obcokrajowców ma zakres zadań, jaki jest im powierzany. Badania wskazują, że najczęściej obcokrajowcy pracują na stanowiskach robotników wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych, zdecydowanie rzadziej na stanowiskach specjalistycznych. To może oznaczać, że część imigrantów zarobkowych pracuje poniżej swoich kwalifikacji, co – niestety – jest zjawiskiem typowym. Z pracy imigrantów korzystają głównie te branże, gdzie znajomość języka polskiego nie jest konieczna dla wykonywana obowiązków zawodowych (np. transport i logistyka, przemysł, budownictwo) lub takie, które funkcjonując w środowisku międzynarodowym opierają się na komunikacji w języku angielski (sektor BPO/SSC).

Udostępnij artykuł: