Pracownice z Ukrainy rozwiążą problemy kadrowe polskich sieci handlowych?

Rynek pracy

Napływ do Polski uchodźców, będący skutkiem wojny w Ukrainie, to olbrzymia szansa, ale również wyzwanie dla polskiego handlu – czytamy w raporcie „Polski handel w obliczu zmian gospodarczych i geopolitycznych”, który powstał we współpracy Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucju z IEiF UKSW oraz CGŚ UKSW pod kierownictwem prof. dr. hab. Konrada Raczkowskiego

Kobieta trzymająca flagę Ukrainy
Fot. stock.adobe.com/theartofpics

Napływ do Polski uchodźców, będący skutkiem wojny w Ukrainie, to olbrzymia szansa, ale również wyzwanie dla polskiego handlu – czytamy w raporcie „Polski handel w obliczu zmian gospodarczych i geopolitycznych”, który powstał we współpracy Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucju z IEiF UKSW oraz CGŚ UKSW pod kierownictwem prof. dr. hab. Konrada Raczkowskiego

Wyjazd z Polski mężczyzn narodowości ukraińskiej – w związku z powszechną mobilizacją poborowych – uderza w logistykę i transport, prowadząc do powstawania wakatów, a w konsekwencji powodując wzrost kosztów pracy.

Z drugiej strony napływ uchodźców, w dużej mierze kobiet, może pomóc w zmniejszeniu luki kadrowej w polskim handlu – piszą autorzy raportu i przytaczają następujące dane:

  • W Polsce przebywa ok. 3 milionów uchodźców z Ukrainy.
  • 93% to kobiety.
  • 63% – deklaruje gotowość podjęcia pracy zarobkowej.
  • 66% – przyjechało do Polski z dziećmi poniżej 18. roku życia (zapewnienie opieki).
  • 45% – nie zna języka polskiego lub zna go bardzo słabo (eliminacja bariery językowej).
  • Perspektywy zatrudnienia: Dopóki toczą się działania wojenne w Ukrainie, trudno będzie przewidzieć, ile osób pozostanie w Polsce na dłużej bądź na stałe.

Handel w mniejszych miastach nadal będzie miał problemy z pozyskaniem pracowników?

Niedobory kadrowe coraz częściej są wypełniane przez obywateli Ukrainy, rzadziej obywateli Białorusi czy innych państw. Zatrudnienie w handlu powinno być jednym z pierwszych wyborów podejmowania zatrudnienia przez uchodźców, obywateli Ukrainy.

Ze względu na fakt, iż dominującą strukturę uchodźców stanowią kobiety i dzieci (łącznie już ponad 3 mln osób), najszybciej wypełniona zostanie luka właśnie w handlu, ponieważ do tego rodzaju pracy nie potrzebne są specjalne uprawnienia czy wyższe kwalifikacje, jak w przypadku na przykład zawodów z dziedziny medycyny.

Zdecydowana większość uchodźców z Ukrainy (63%) deklaruje gotowość podjęcia zatrudnienia, jednak blisko 70% uchodźców szuka pracy i mieszkania w miastach powyżej 200 tys. mieszkańców.

Oznacza to, że mniejsze miasta i wsie będą dalej zmagały się z niedoborami pracowników na rynku pracy. Od marca 2021 roku liczba nowych ofert pracy stale notuje wyraźnie dodatnie dynamiki. 

POHiD o zatrudnianiu Ukraińców przez sieci handlowe

"Sieci handlowe, które są od lat przyjaznym i otwartym na różnorodność miejscem pracy dla wielu imigrantów przybywających z Ukrainy, starają się zapewnić uchodźcom maksymalne wsparcie w aklimatyzacji w naszym kraju, oferując im zatrudnienie i pomoc w zakwaterowaniu" - czytamy w informacji prasowej załączonej do raportu przez POHiD. 

"Z myślą o ukraińskich uchodźcach firmy uprościły procedury zatrudniania w firmach, oferty pracy publikowane są w języku ukraińskim i polskim, zaś obsługą zgłoszeń zajmują się pracownicy posługujący się językiem ukraińskim.

Dla nowo przyjętych kandydatów organizowane są kursy języka polskiego. Pomoc we wdrożeniu w obowiązki zapewniają pracownicy narodowości ukraińskiej o dłuższym stażu pracy. Uchodźcy z objętej działaniami wojennymi Ukrainy są zatrudniani w sieciach handlowych na takich samych zasadach jak obywatele RP. Firmy stawiają na długofalowość zatrudnienia" - zaznaczono w informacji prasowej towarzyszącej raportowi.

Udostępnij artykuł: