Prawda oczywista

Andrzej Lazarowicz

Jakiś czas zastanawiałem się nad tym i dziś jestem już pewien: zbiór tak zwanych prawd oczywistych nigdy nie pozostanie zamknięty. Każdy dzień, ba każda minuta niesie ze sobą kolejną wartą zapisania myśl.

Osobiście dopisałbym do niego choćby taką: najwięcej mówią ci, którzy w rzeczywistości niewiele mają do powiedzenia. A owo niewiele mają do powiedzenia wcale nie oznacza, że jako osoby czy pracownicy niewiele mogą. Raczej to, że tak naprawdę to niespecjalnie wiele mają innym do przekazania. Co jednakże w owym ciągłym czegoś przekazywaniu wcale im nie przeszkadza. Być może wynika to z tego, że owi ludzie za mało mają obowiązków. Bo – jak stwierdziła onegdaj osoba podpisująca się jako Margaret Montesquieu – ludzie, którzy mają mało do roboty, są wielkimi gadułami: im mniej ktoś myśli, tym więcej gada. Myślenie to rozmowa z samym sobą, a kto mówi do siebie, ten nie myśli wcale o mówieniu do innych. Może zatem, gdyby dołożono im roboty, albo zaczęto wymagać myślenia, daliby – przynajmniej od czasu do czasu – odetchnąć innym od, choćby nie wiadomo jak przyjemnego, tembru ich głosu.

Czasem takie gadulstwo wynika po prostu z egocentryzmu. Wszak wiadomo, że taki człowiek – wg „Słownika języka polskiego” przesadnie zajmujący się własną osobą, własnymi przeżyciami, przeceniający siebie przy jednoczesnym niedocenianiu i nieuwzględnianiu punktu widzenia innych osób – zawsze sądzi, że wszystko dzieje się dzięki niemu. A skoro tak, to wszyscy o jego sukcesach i jego mądrości wiedzieć powinni. Takich ludzi najchętniej wysyłałbym w długą podróż morską, najlepiej na ryczące czterdziestki. Z prostego powodu – zdaniem humorysty amerykańskiego Josha Billingsa (właściwie Henry’ego Wheelera Shawa): choroba morska to najlepsze lekarstwo na przesadne mniemanie o sobie – człowiek, któremu jest niedobrze, nigdy nie zadziera nosa.

Ale dość o tym. Bo, jak stwierdził Éric-Emmanuel Schmitt (francuski filozof, dramaturg, eseista i powieściopisarz): jeżeli będę zajmował się tym, co myślą głupcy, nie będę miał czasu na to, o czym myślą ludzie inteligentni.

Udostępnij artykuł: