Prawie 2 mld złotych zaoszczędzą kredytobiorcy. Oszczędzający stracą 3 – 4 mld złotych

Finanse osobiste / Kredyty / Nieruchomości

kredyt mieszkaniowy
Fot. Stock. Adobe.com/Tinnakorn

Po decyzji Rady Polityki Pieniężnej oszczędzający stracą w ciągu roku nawet 3 ‒ 4 mld złotych odsetek. Trochę ponad połowę tej kwoty zaoszczędzą za to osoby, które na zakup mieszkania zadłużyły się w rodzimej walucie.

#BartoszTurek: Na rynku walutowych kredytów mieszkaniowych można się spodziewać znacznie większej zmienności niż w przypadku długów w rodzimej walucie #KredytyMieszkaniowe #KredytyWalutowe @HeritagePolska

W gorszej sytuacji są zadłużeni w walutach, których rata w ciągu zaledwie dwóch miesięcy wzrosła o 6 ‒ 8%.

Cięcie stóp procentowych w Polsce wywołało już spadek WIBOR-u, od którego zależy oprocentowanie większości kredytów w Polsce.

Wspomniany spadek będzie w najbliższych miesiącach sukcesywnie uwzględniany przez banki.

Z tego tytułu wszyscy posiadacze złotowych kredytów mieszkaniowych zaoszczędzą ponad 1,6 mld złotych w skali roku – wynika z szacunków HRE Investments.

Kwota spora, choć rozłoży się na setki tysięcy kredytów i 12 miesięcy, co da realny spadek odsetek dla przeciętnego kredytobiorcy na poziomie zaledwie 70 ‒ 80 złotych miesięcznie.

Wykres oszczędzający i kredytobiorcy

Rata we franku o 6 8% w górę w 2 miesiące

W znacznie gorszej sytuacji są osoby posiadające walutowe kredyty mieszkaniowe. W tym przypadku najważniejszą rolę odgrywa w ostatnich tygodniach bardzo wyraźny wzrost kursu franka czy euro. Na przykład za szwajcarską walutę jeszcze w styczniu trzeba było płacić od 3,9 do niewiele ponad 4 złotych.

25 marca kurs franka wzrósł już do 4,3 zł. Taka zmiana oznacza dla kredytobiorców wzrost raty o około 6 ‒ 8% i to już po uwzględnieniu niewielkiej ulgi, jaką jest towarzyszący aprecjacji franka spadek oprocentowania tych długów.

Czytaj także: Ponad pół miliona za nowy dom. Ceny budowy nieruchomości rosną z roku na rok

Powyższe szacunki dotyczą tylko osób, które faktycznie 25 lub 26 marca muszą płacić raty. Koszty dla pozostałych kredytobiorców będą się zmieniały stosownie do dalszych zmian kursu walutowego i kosztu pieniądza na rynku międzybankowym.

Ich kierunek nawet w niedługiej perspektywie trudno przewidzieć. Jedno jest pewne ‒ możemy się tu spodziewać znacznie większej zmienności niż w przypadku wcześniej wspomnianych długów w rodzimej walucie.

Oszczędzający stracą 3 4 miliardy złotych

Na ostatnich zmianach stratni będą też oszczędzający w bankach. Już w styczniu statystyczna złotówka trzymana w banku (na rachunku zwykłym, oszczędnościowym lub na lokacie) była oprocentowana na zaledwie 0,8% w skali roku – wynika z danych NBP

Bądź na bieżąco – zapisz się na nasz newsletter>> (otwiera się na nowej zakładce)”>>>>

Gdyby przyjąć, że w konsekwencji zmiany poziomu stóp procentowych oprocentowanie oszczędności spadnie także o 0,5%, to odsetki od zgromadzonych przez Polaków depozytów złotowych (ponad 750 mld złotych) w ciągu roku skurczą się o prawie 3,8 mld złotych – o ile oczywiście faktycznie stałoby się tak, że spadek stóp procentowych i WIBOR-u banki w pełni przełoży się na spadek oprocentowania oszczędności.

Fenomen zysku ujemnego

Może to jednak nie być koniec tegorocznych cięć stóp procentowych – wynika z aktualnych notowań kontraktów terminowych na stopę procentową. Do końca bieżącego roku rynek spodziewa się spadku podstawowej stopy procentowej z obecnego poziomu 1% do 0,5% albo nawet 0,25%.

Czytaj także: Koronawirus uderzy w polski rynek mieszkaniowy. Pytanie tylko, jak bardzo

Czas pokaże, na ile jest to realne przewidywanie, a na ile paniczna reakcja rynków. Z drugiej strony, gdyby faktycznie doszło do aż tak drastycznych cięć stóp procentowych w Polsce, to w skrajnych przypadkach może się okazać, że za trzymanie pieniędzy w bankach przyjdzie nam płacić.

Bartosz Turek,

główny analityk HRE Investments

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: