Prawo: Czy sądy wstaną z kolan?

NBS 2018/02

Po zakończeniu zmian w strukturze polskiego sądownictwa Ministerstwo Sprawiedliwości zaprezentowało propozycję kompleksowych zmian w postępowaniu cywilnym. Mają one przyśpieszyć postępowanie i urealnić dochodzenie roszczeń.

Stefan Cieśla
Radca prawny w Kancelarii Prawnej Cieśla & Cieśla sp.k.,
specjalizującej się w pomocy prawnej dla banków spółdzielczych

Przygotowana nowelizacja jest de facto fundamentalną zmianą całościowego systemu polskiego procesu cywilnego. Obejmuje nie tylko zmiany poszczególnych jego faz, ale dotyka samej filozofii procesu cywilnego – rozstrzygania sporu między stronami na rozprawie.

Ta zasada procesu – iż sprawy są rozstrzygane na rozprawie przed sądem, obowiązuje w Europie od czasów właściwie już greckich. Utrwalił ją Rzym i jego prawo cywilne, a kontynuowały kraje opierające się na systemach prawa rzymskiego, w tym Polska.

Postępowanie przygotowawcze

Zgodnie z nowelizacją rozstrzygnięcie sprawy przed sądem nie będzie oznaczało konieczności przeprowadzenia rozprawy przed nim. Jeżeli zmiany zostaną przyjęte, to rozprawa będzie już tylko jedną z kilku równorzędnych form załatwiana sprawy.

Projektodawca założył, iż do postępowania cywilnego zostanie wprowadzony dodatkowy etap – postępowanie przygotowawcze.

Na tym etapie strony będą musiały wyczerpująco przedstawić swoje argumenty, co oznacza, że już w pozwie powód będzie zobowiązany dokładnie przedstawić roszczenie, jego podstawę prawną oraz wszystkie dowody, które potwierdzają jego istnienie. Pozwany, otrzymując odpis pozwu, będzie zobowiązany przedstawić swoje stanowisko odnośnie roszczenia oraz wszystkie dowody, które potwierdzają zasadność tego stanowiska. Jeżeli zasób informacji o sporze przedstawiony w pozwie i w odpowiedzi na pozew okaże się niewystarczający do powzięcia rozstrzygnięcia, przewodniczący ma możliwość uzupełnienia go w drodze zarządzenia wymiany pism przygotowawczych. Ocena potrzeby w tym zakresie winna należeć do przewodniczącego jako organu przygotowującego sprawę do rozpoznania i powinna być ograniczona tylko ogólnym wymogiem zasadności, zapobiegającym nadużywaniu tej instytucji.

Praktyka wskazuje, że wymiana pism przygotowawczych niesie ze sobą ryzyko wykroczenia argumentacji stron poza właściwy przedmiot procesu i wywołanej tym zwłoki, wobec czego konieczne są ograniczenia czasowe i rzeczowe: zarządzając wymianę pism przygotowawczych, przewodniczący winien oznaczyć porządek (kolejność) składania pism i terminy ich złożenia, a zwłaszcza okoliczności (natury faktycznej lub prawnej), które strony winny w tych pismach szerzej wyjaśnić.

Sankcją naruszenia przez stronę tych ograniczeń będzie zwrot pisma przygotowawczego. Nie ma potrzeby rozciągnięcia tej sankcji na niedopełnienie wymagań co do treści pisma, ponieważ w takim przypadku niesumienność strony działa na jej własną niekorzyść: traci ona możliwość argumentacji przed sądem w danym zakresie.

Regulację treści pisma przygotowawczego należy uelastycznić poprzez wskazanie, że podanie w nim przez stronę wszystkich twierdzeń i dowodów powinno nastąpić tylko na zarządzenie przewodniczącego, wyraźnie przewidujące rygor utraty możliwości ich powoływania w dalszym postępowaniu. Zgodnie z zasadą iura novit curia szczególnego zarządzenia wymaga również zobowiązanie strony do wskazania w piśmie przygotowawczym także podstaw prawnych jej żądań i wniosków, przy czym obowiązek ten można nałożyć tylko na stronę zastąpioną przez fachowego pełnomocnika.

W konsekwencji powyższych zmian muszą także zmienić się określone w art. 127 elementy konstrukcyjne instytucji pisma przygotowawczego. Wymogi co do jego zasadniczej treści ulegają uszczegółowieniu; jeśli chodzi o wymóg określenia stanowiska strony co do faktów przedstawionych przez stronę przeciwną, to będzie on spełniony dopiero poprzez wyszczególnienie, czyli odniesienie się do każdego faktu indywidualnie. Nadto, skoro w obecnym stanie prawnym rozstrzygnięcie co do istoty sprawy nie musi już zapaść na rozprawie, nie można już utożsamiać przygotowania rozprawy z przygotowaniem rozstrzygnięcia; zawarte w przepisie ratio legis instytucji pisma przygotowawczego musi ulec odpowiedniej zmianie.

Wymaga podkreślenia, że wymianę pism przygotowawczych można zarządzić, na tych samych zasadach, nie tylko we wstępnej fazie postępowania, lecz także w jego dalszym toku.

Zasada prekluzji dowodowej

Tym samym w całym procesie cywilnym wdrożona zostanie zasada prekluzji dowodowej, zgodnie z którą nie można powoływać się na dowody, które nie zostały wskazane w pozwie lub w odpowiedzi na pozew.

Ta zasada profesjonalizuje postępowanie, tak iż strona działająca bez profesjonalnego pełnomocnika będzie apriori w gorszej sytuacji, ponieważ być może nie będzie miała wiedzy o konsekwencji prawnej braku określonej argumentacji.

W ramach postępowania przygotowawczego nowelizacja nakłada także znaczące obowiązki na sędziego prowadzącego. Będzie on bowiem obowiązany do dokładnego zapoznania się ze sprawą i zadecydowaniu o sposobie dalszego procedowania. W szczególności będzie zobowiązany do podjęcia decyzji, czy powództwo powinno być rozstrzygnięte w drodze rozprawy, czy też posiedzeń pozarozprawowych.

Posiedzenie przygotowawcze

 Do takich posiedzeń pozarozprawowych projektodawca zalicza konieczność zorganizowania posiedzenia przygotowawczego.

W posiedzeniu tym, mimo iż nie będzie rozprawą, będą obowiązane brać udział strony. W mniej formalnym trybie, bez szczegółowego protokołu będą mogły się wypowiedzieć co do dowodów, co do ich roszczeń oraz co do możliwości ugody w sprawie.

Posiedzenie przygotowawcze jest kluczową instytucją postępowania przygotowawczego. Jego przeprowadzenie jest co do zasady obowiązkowe. Jednak, jeżeli sąd uzna, że nie przyczyni się ono do sprawniejszego rozpoznania sprawy, przewodniczący jest uprawniony do nadania sprawie innego biegu przewidzianego przez przepisy, a więc skierowania jej na posiedzenie niejawne w celu wydania potrzebnego postanowienia (np. o przekazaniu sprawy, o odrzuceniu pozwu, o zawieszeniu postępowania), nakazu zapłaty, a nawet od razu skierować do rozpoznania na rozprawie.

Trzeba bardzo wyraźnie podkreślić, iż decyzja o przeprowadzeniu bądź nieprzeprowadzeniu posiedzenia przygotowawczego jest arbitralną decyzją sędziego. To on buduje scenariusz rozpatrywania sprawy, kierując się względami szybkości procesowej.

Posiedzenie przygotowawcze będzie specyficznym rodzajem posiedzenia niejawnego. Podejmowane na nim czynności będą mieć charakter nieformalny, w szczególności wskazane byłoby, by jego miejscem nie była sala rozpraw. Ewentualne negocjacje ugodowe nie powinny być zakłócane przez obawę stron, że ich oświadczenia złożone w toku negocjacji wpłyną na późniejsze oceny sądu – wobec czego nie zamieszcza się ich w protokole, a nawet wprowadza się normę, w myśl której powoływanie się na takie oświadczenia w późniejszym toku postępowania będzie bezskuteczne. Sam zaś protokół powinien być sporządzony tylko w formie pisemnej (bez nagrywania), przy czym, dla zapewnienia maksymalnej skuteczności posiedzenia przygotowawczego, należy uprawnić przewodniczącego do pominięcia w nim tych treści, których wymaga art. 158, a które mogłyby utrudnić rozwiązanie sporu bez rozprawy.

Dotychczasowe doświadczenia z sali rozpraw pokazują, że strony bywają zupełnie nieprzygotowane do prowadzenia sprawy przed sądem. Na rozprawie okazuje się niekiedy, że nie tylko nie znają podstaw prawnych żądań, ale wręcz nie są w stanie tych żądań prawidłowo wyartykułować. W efekcie zupełnie nieracjonalnie traci się czas rozprawy na kwestie, które winny były zostać załatwione w ramach przygotowania do rozprawy.

Debata sędziego ze stronami i pełnomocnikami

Na posiedzeniu przygotowawczym, w toku debaty sędziego ze stronami i pełnomocnikami, sędzia określi przedmiot sporu w kategoriach prawnych (podstawę i tło faktyczne), a strony sprecyzują roszczenia oraz zarzuty. Będzie to czas i miejsce, gdzie wstępnie strony zostaną zaznajomione z prawnymi aspektami konfliktu, w tym z możliwymi sposobami zakończenia sporu oraz potencjalnymi wynikami takiego, a nie innego sposobu wyjścia z konfliktu. Debata ta nie będzie skrępowana formalnymi regułami postępowania. Sędzia w toku takiej rozmowy ze stronami, poznając ich nastawienie wobec sposobu rozwiązania sporu, ustali właściwy sposób dalszego postępowania w sprawie.

Przede wszystkim trzeba położyć nacisk na walory mediacyjne takiego spotkania ze skonfliktowanymi stronami. Sędzia winien przyjąć na siebie rolę rozjemcy, starając się znaleźć i unaocznić im te elementy, które mogą zażegnać konflikt, zarazem tłumiąc i wygaszając zarzewia sporu. Chodzi o poszukiwanie dróg porozumienia między stronami, punktów zbieżnych i wynikających z tego dla nich korzyści. Musi być to wzmocnione zachętami natury finansowej, np. poprzez radykalne obniżenie opłaty w przypadku powodzenia tak prowadzonych negocjacji. Można też wybrać wariant, w którym strony uiszczać będą tylko pewną część opłaty przed tym etapem w sądzie, natomiast opłata ta będzie zdecydowanie wyższa, gdy nie dojdą one do porozumienia i konieczne stanie się wyznaczenie rozprawy. Przedstawienie stronom przez sędziego wstępnego poglądu w sprawie, w tym co do ewentualnego wyniku postępowania, będzie mocno dopingować je do zawarcia racjonalnego kompromisu.

Plan dalszego prowadzenia sprawy

 Dopiero po posiedzeniu przygotowawczym sędzia prowadzący będzie miał obowiązek przygotowania planu dalszego prowadzenia sprawy. Jeżeli uzna za konieczne przeprowadzenie rozpraw, będzie obowiązany przygotować ich plan.

W takim planie sędzia będzie musiał zaplanować poszczególne rozprawy, ustalić, jakie dowody i na których posiedzeniach będą przeprowadzane oraz zaplanować terminy od razu w ilości wystarczającej do zamknięcia rozprawy i wydania wyroku. Tak rozumiany plan rozprawy jest również całkowicie nowym instrumentem. Obecnie sąd przeprowadza posiedzenie i dopiero po jego zakończeniu ustala termin kolejnego spotkania. Częstokroć, ze względu na konieczność wzywania świadków, oznacza to, że terminy są od siebie odległe o kilkadziesiąt dni, tak aby mogła się skutecznie zakończyć procedura doręczania listów poleconych.

Plan rozprawy będzie musiał być zaakceptowany przez strony, tak więc będzie wspólnym ustaleniem sądu, powoda i pozwanego.

Trzeba zwrócić uwagę, iż sprawne przeprowadzenie rozprawy zgodnie z planem wymaga dyscyplinowania zarówno stron, jak i świadków.

Nierozstrzygnięte jest zagadnienie stawiennictwa świadków i/lub biegłych na rozprawie i konieczność wzywania ich ponownie do sądu. Ustawodawca proponuje rozwiązanie poprzez wzmocnienie systemu doręczeń oraz wprowadzenie surowych kar za niestawiennictwo na posiedzeniu.

 Zarządzenia przewodniczącego

Narzędziem prawidłowej organizacji rozprawy pozostają zarządzenia przewodniczącego. We wszelkich przypadkach winny one mieć na celu usunięcie wszelkich znanych przeszkód do tego, by sprawa została rozstrzygnięta na pierwszym wyznaczonym posiedzeniu. Ograniczenie wymogu do usunięcia przeszkód jest realistyczne – w odróżnieniu od oczekiwania, że przewodniczący swymi zarządzeniami zapewni rozstrzygnięcie na pierwszym terminie; nie jest on w stanie tego zadekretować.

Stosownie do zasady wielowariantowości postępowania należy zróżnicować podstawę wydania zarządzeń przygotowawczych: jeżeli sporządzono plan rozprawy, to on będzie tą podstawą, natomiast dotychczas przewidziane w tej roli pozew i inne pisma procesowe będą nią tylko w przypadku niesporządzenia planu rozprawy.

Terminy posiedzeń

Ze względu na bezpośredni wpływ na długotrwałość postępowania szczególne znaczenie przy organizacji rozprawy mają terminy posiedzeń wyznaczonych na rozprawę. Dotychczasowa praktyka wskazuje na potrzebę szerszego uregulowania tych czynności pod kątem ich celu. Tak więc zadbanie o dogodne terminy posiedzeń w planie rozprawy jest rzeczą stron, jeżeli natomiast planu nie sporządzono, to należy wyraźnie zawarować w ustawie, że terminy czynności sądu i przewodniczącego winny przypadać możliwie najwcześniej. Niezależnie od sporządzenia planu rozprawy przy jej przygotowaniu obowiązywać winny zasady:

1) wyznaczania na rozprawę jednego posiedzenia;

2) skupienia terminów posiedzeń wyznaczonych na rozprawy w kolejnych dniach, z odstępstwami uzasadnionymi tylko wyraźnym brakiem takiej możliwości.

Dyscyplinowanie stron

Zasadzie dyscyplinowania stron służy reguła przeciwdziałania nadużyciu prawa procesowego, a więc korzystania z uprawnień strony w procesie w celu jego przewlekania lub matactwa procesowego, a nie w celu dążenia do szybkiego rozstrzygnięcia sprawy. Ustawodawca proponuje wpisać przedmiotową zasadę do katalogu zasad ogólnych k.p.c. Pozwoli to zlikwidować wnoszenie tzw. łańcucha zażaleń. Typowy schemat takiego działania strony zaczyna się od wydania przez sąd w toku postępowania jakiegokolwiek orzeczenia bądź nawet od wystosowania do strony jakiejkolwiek korespondencji. Strona, której zależy na zwłoce w postępowaniu, wnosi zażalenie na taką czynność. Zażalenie takie, jako nieprzewidziane w przepisach postępowania, podlega odrzuceniu – o czym sąd rozstrzyga postanowieniem. Postanowienie to zostaje zaskarżone przez stronę kolejnym zażaleniem – które już tym razem podlega rozpoznaniu, więc sąd jest obowiązany nadać mu bieg: ustalić wartość przedmiotu zaskarżenia, wysokość opłaty, wezwać do jej uiszczenia, usunąć braki formalne, zażądać odpisów. Strona maksymalnie przeciąga terminy wyznaczone jej na opłacenie pism, uzupełnienie braków lub udzielenie wiadomości niezbędnych do rozpoznania jej wniosków. Nadto w toku takiego postępowania wpadkowego strona składa liczne wnioski o charakterze proceduralnym, w pierwszym rzędzie o zwolnienie od kosztów sądowych i o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. Postanowienie wydane odnośnie każdego z takich wniosków jest dla strony podstawą do przeprowadzenia identycznej serii czynności. Zwłoka w postępowaniu wywołana konsekwentnymi jej działaniami potrafi przedłużyć postępowanie o kilka lat.

Analogiczny mechanizm jest wykorzystywany przy składaniu łańcucha wniosków o wyłączenie sędziego. Poprzez składanie kolejnych wniosków o to strona jest w stanie doprowadzić do faktycznej blokady postępowania, ponieważ czynności związane z rozstrzyganiem co do kolejnych wniosków, włączając postępowanie odwoławcze, nie pozwalają na normalne prowadzenie czynności. Niemożliwość prowadzenia postępowania wynika z czynności technicznych nie zaś rozstrzygnięć prawnych, więc nie jest w stanie jej zapobiec regulacja ustawowa, że wniosek taki w zasadzie nie może zostać uwzględniony. W 2016 r. wprowadzono do k.p.c. mechanizm mający zapobiec tego rodzaju nadużyciu, jednak jest on niekonsekwentny, bo wciąż opiera się na założeniu, że wnioskowi takiemu nadaje się bieg mimo ewidentnego nadużycia. Przez to jego skuteczność jest ograniczona.

Pseudopozwy

Opierając się na zasadzie przeciwdziałania nadużyciu prawa, sędzia będzie mógł odrzucić m.in. pseudopozwy – czyli pozwy, które mają postać pozwu, ale de facto nie dotyczą rozstrzygnięcia sporu cywilnego. Podobnym pseudopozwem są pozwy oczywiście bezzasadne, czyli takie, które po wstępnej analizie dają pewność, iż żądanie pozwu jest oczywiście bezpodstawne.

W obecnym stanie prawnym sąd nie ma podstaw odmówić rozpatrzenia sprawy oczywiście bezzasadnej, przez co istnieje konieczność nadawania biegu sprawom często absurdalnym, jak np. sprawa o odszkodowanie od jednej stacji telewizyjnej, od której bezdomny domagał się zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 50 000 000 zł tytułem naruszenia jego dóbr osobistych poprzez zaprezentowanie na antenie hymnu Polski w wersji rockowej. Rozprawa trwała 18 miesięcy i przeszła przez dwie instancje sądu.

W nowym stanie prawnym sąd będzie mógł odrzucić pozew bez nadawania mu dalszego biegu.

Doręczenia

Istotną nowością mogącą przyśpieszyć procedowanie przed sądem jest propozycja wykorzystania do doręczeń Sądowego Portalu Informacyjnego. W chwili obecnej jest to wyłącznie portal informacyjny, natomiast po zmianie przepisów będzie mógł także pełnić funkcję doręczania pism.

W trybie elektronicznym będą mogły być doręczane także pisma między profesjonalnymi pełnomocnikami.

Zaprezentowane zmiany są jedynie cząstką projektowanej nowelizacji. W dalszych zapisach proponuje się zmienić większość instytucji k.p.c.

Istotne jest jednak to, że wszystkie zmiany dążą do zwiększenia wpływu sędziego na przebieg rozprawy i jednocześnie do nałożenia na strony obowiązku precyzyjnego poruszania się w obszarze zakreślonym w pozwie i odpowiedzi na pozew.

Postępowanie cywilne stanie się wprawdzie szybsze, ale mniej życzliwe dla stron, a tym samym zwiększy się rola i odpowiedzialność pełnomocników profesjonalnych.