Prawo i legislacja: Derywaty na cenzurowanym?

BANK 2009/04

Opcje walutowe stały się ostatnio, obok kryzysu, tematem nr 1 polskiej prasy gospodarczej. Wypowiadali się o nich i prawnicy, i ekonomiści, w końcu problemem zajęli się politycy. I zaproponowali unieważnienie transakcji. Czy rzeczywiście można to zrobić?

Opcje walutowe stały się ostatnio, obok kryzysu, tematem nr 1 polskiej prasy gospodarczej. Wypowiadali się o nich i prawnicy, i ekonomiści, w końcu problemem zajęli się politycy. I zaproponowali unieważnienie transakcji. Czy rzeczywiście można to zrobić?

Beata Paxford

Cały ten szum po raz kolejny pokazał słaby stan wiedzy przeciętnego przedsiębiorcy o instrumentach pochodnych i ich obrocie. Pytanie tylko – czy nawet mając odpowiednią wiedzę i praktykę, mogli uniknąć strat?

Instrumenty pochodne, nazywane również derywatami (ang. derivatives) zaliczane są do grupy najbardziej ryzykownych instrumentów finansowych. Klasyfikowane są i jako prawa majątkowe, i jako papiery wartościowe. Ich wartość zależy od notowań instrumentu bazowego (tzw. underlying), na którym się opierają – mogą to być akcje, WIG 20, pogoda, waluty. Instrumenty pochodne to opcje, kontrakty terminowe (futures i forward) oraz tzw. swapy.

Opcje

To transakcje, gdzie jedna ze stron (nabywca) ma względem zbywcy roszczenie o charakterze majątkowym. Nabywca opcji zyskuje prawo do ich kupna lub sprzedaży dzięki zapłacie premii opcyjnej, której wysokość jest zazwyczaj ustalana indywidualnie przez banki. Przy typie call option nabywca ma prawo zakupu instrumentu bazowego po ustalonej uprzednio cenie (mówi się, że przyjmuje długą pozycję) – np. przy opcji walutowej, gdzie instrumentem bazowym jest euro, bank X jako zbywca i przedsiębiorca Y jako nabywca ustali cenę euro na 3,4 zł. Oznacza to, że w momencie wykupu takiej opcji (np. po upływie trzech miesięcy) Y będzie mógł zakupić euro po 3,4 zł. Transakcja będzie opłacalna dla niego wtedy, kiedy wartość rzeczywista instrumentu bazowego będzie wyższa na rynku niż cena zakupu wynikająca z umowy opcyjnej. W przeciwnym razie (cena rynkowa waluty jest niższa) może ponieść stratę.

Przy typie put option nabywca ma prawo do zbycia instrumentu bazowego po cenie ustalonej w umowie. W tym przypadku przyjmuje tzw. krótką pozycję.

Do najpopularniejszych należą opcje akcyjne (tzw. stock options) oraz walutowe (tzw. currency options). Ich wartość zależy od wartości akcji, w Polsce możliwe są umowy w oparciu o WIG 20 lub od wartości waluty (głównie euro i dolar). W obrocie międzynarodowym spotyka się również opcje pogodowe oraz egzotyczne, gdzie instrumentem bazowym jest często cały mechanizm transakcji bądź rzadki towar.

Kontrakty terminowe

To z kolei umowy, w których jedna ze stron ma w przeciwieństwie do opcji, obowiązek wykonania określonego w umowie świadczenia. Zatem w kontrakcie terminowym rzeczywistym (forward) strona będzie zobowiązana do przeniesienia własności instrumentu bazowego po określonej cenie i w określonym czasie (termin wykupu); zaś w przypadku kontraktów terminowych nierzeczywistych (futures) będzie zobowiązana do zapłaty różnicy pomiędzy wartością instrumentu bazowego w dniu wykupu i w dniu zawarcia umowy.

Kontrakty typu forward należą do kategorii umów niestandaryzowanych (non-standarized contract), gdzie strony swobodnie mogą kształtować stosunki umowne. Na GPW notowane są kontrakty typu futures na walutę, indeks akcji (WIG 20) i na akcje.

Swapy

W umowach typu swap (z ang. zamiana, wymiana) strony zobowiązują się, że w określonym w przyszłości terminie dokonają wymiany określonej kwoty lub wierzytelności w oparciu o wartość instrumentu bazowego (waluty, indeksy procentowe, akcje).

Wyjaśnijmy to na przykładzie. Firma polska Y i firma czeska X zawierają umowę swapu walutowego, gdzie instrumentem bazowym będzie euro na poziomie 3,5 zł. Firma czeska zamierza postawić w Polsce budynki, a do tego niezbędne są jej złotówki, firma polska zaś na realizację inwestycji w Czechach potrzebuje określonej kwoty w euro. Ta pierwsza zaciąga kredyt w euro, druga zaciąga kredyt w Polsce złotych, po czym zgodnie z umową swapową wymieniają zobowiązania zaciągnięte w różnych walutach. Dzięki temu obie firmy będą w stanie zrealizować swoje inwestycje w wymaganej walucie. Ponadto będą miały roszczenie względem siebie o wymianę kwot kredytu wyrażonych w obu walutach po ustalonej przez nie cenie.

Derywaty w bankowości islamskiej

W obrocie instrumentami pochodnymi uczestniczy cały świat, za wyjątkiem niektórych państw islamskich. W bankowości islamskiej derywaty są bowiem z gruntu zakazane. Wynika to z wirtualnego charakteru transakcji, gdzie de facto następuje sprzedaż lub kupno towaru nieistniejącego w chwili zawarcia umowy. Poza tym, umowy na instrumenty pochodne niosą ze sobą duże, z góry nieokreślone, ryzyko, traktowane są zatem jako hazard (maisir) i transakcje o niejasnym charakterze (gharar) i jako takie są zabronione. Wyjątkiem jest umowa mohatra zbliżona do kontraktu towarowego typu forward.

Naga krótka sprzedaż

Niektórzy specjaliści z zakresu bankowości islamskiej wysunęli tezę, że przyczyną światowego kryzysu jest niekontrolowany obrót derywatami. Oliwy do ognia dolały również doniesienia ze Stanów Zjednoczonych o stosowaniu przez wiele renomowanych firm zakazanej przez prawo amerykańskie tzw. nagiej krótkiej sprzedaży (naked short-selling).

Jej istotą jej sprzedaż walorów (np. akcji) przez osobę, która ich de facto nie posiada. Czyli np. firma X sprzedaje firmie Y 10 000 akcji firmy Krzak o wartości 4 zł za jedną. Oczywiście firma X faktycznie ich nie posiada, dopiero ma zamiar je pożyczyć bądź zakupić. Problem pojawia się wtedy, gdy firma Y zapłaci firmie X za akcje, a te nie zostaną dostarczone w umówionym czasie. A może się tak zdarzyć w okresie wzmożonych działań na rynkach maklerskich. Wtedy firma Y zmuszona jest czekać na akcje, a na dodatek może ich nie otrzymać. Natomiast firma X musi kupić akcje firmy Krzak nawet po wyższej cenie niż cena sprzedaży, czyli np. po 5 zł. W ten sposób każda z nich na transakcji straci. Strony ponoszą olbrzymie ryzyko, gdyż dochodzi tu do sprzedaży wirtualnego towaru, który zbywca ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: