Premier Morawiecki: idzie duża gospodarcza zawierucha z kilkunastoprocentową inflacją i stagnacją wzrostu gospodarczego

Gospodarka

Polskę i Europę czeka trudny czas, ponieważ "idzie duża gospodarcza zawierucha" z kilkunastoprocentową inflacją i stagnacją wzrostu gospodarczego - ocenia premier Mateusz Morawiecki. Rząd przygotowuje "tarczę antyputinowską", zapowiada też realizację programów zapisanych w Krajowym Planie Odbudowy.

Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki Fot. PAP / Jacek Turczyk

Polskę i Europę czeka trudny czas, ponieważ "idzie duża gospodarcza zawierucha" z kilkunastoprocentową inflacją i stagnacją wzrostu gospodarczego - ocenia premier Mateusz Morawiecki. Rząd przygotowuje "tarczę antyputinowską", zapowiada też realizację programów zapisanych w Krajowym Planie Odbudowy.

Zagrożeniem jest kilkunastoprocentowa inflacja, stagnacja wzrostu gospodarczego. Skala kryzysu zależy od tego, jak długo potrwa wojna.

"Jeśli Ukraina obroni swoją suwerenność, skończy się wojna, rynki wrócą do względnej stabilności, to będzie czynnik, który pomoże nam w powrocie na ścieżkę rozwoju gospodarczego, jakiego byśmy sobie życzyli" - powiedział Morawiecki na antenie TVP Info.

Czytaj także: BNP Paribas Bank Polska zmienia prognozę: czeka nas słabszy wzrost gospodarczy i wyższa inflacja w tym roku >>>

Trwają prace nad "tarczą antyputinowską"

Premier przypomniał, że trwają prace nad "tarczą antyputinowską", która ma obronić polską gospodarkę przed ekonomicznymi skutkami wojny.

"My mamy naszą "tarczę antyputinowską", którą już konstruujemy, która w najbliższych tygodniach - w zależności od tego, jak będzie się kształtowała sytuacja na froncie w Ukrainie - będzie w taki lub inny sposób przedstawiona" - powiedział Morawiecki.

Czytaj także: Dwucyfrowa inflacja w tym roku; pesymistyczna projekcja NBP >>>

Co z Krajowym Planem Odbudowy?

Premier zapowiedział, że programy, które zostały skonstruowane w ramach wyjścia z kryzysu pandemii COVID-19 i znalazły się w Krajowym Planie Odbudowy, będą realizowane, chociaż Komisja Europejska blokuje środki dla Polski.

Premier przyznał, że nie wiadomo, czy te środki się pojawią, ponieważ "mamy nasze własne spojrzenie na KPO".

"My z poszczególnymi projektami już ruszamy. Ja nie mam obaw, że projekty, które zostały skonstruowane w ramach planu wyjścia z kryzysu po COVID-19 - po to był KPO tworzony - że one nie będą realizowane. One będą realizowane i my takich obaw nie mamy, a Bruksela łamie prawo w sposób ewidentny, nie przyznając nam tych środków i próbując jakby przymuszać różne działania" - dodał.

Mateusz Morawiecki dodał, że z Europy słyszy też pozytywne sygnały w tej sprawie, co go cieszy.

Czytaj także: Komisja Europejska zatwierdzi polski Krajowy Plan Odbudowy jeszcze w tym miesiącu?

Szef rządu podkreślił, że prowadzone od dziewięciu miesięcy żmudne i techniczne negocjacje ws. KPO z Komisją Europejską posuwają nas do przodu, ale do mety jeszcze nie doszliśmy.

Wszystkie kraje członkowskie musiały przygotować swoje Krajowe Plany Odbudowy, aby otrzymać środki z unijnego Funduszu Odbudowy. Polska przedstawiła swój plan KE, jednak jak dotąd nie został on zaakceptowany. Z budżetu polityki spójności na lata 2021-2027 Polska ma do dyspozycji ok. 76 mld euro. Z KPO, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, Polska wnioskuje o 23,9 mld euro dostępnych w ramach grantów oraz o 11,5 mld euro z części pożyczkowej.

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen postawiła pod koniec października 2021 roku warunek, by w KPO znalazło się zobowiązanie polskiego rządu do likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: