Premier przedstawił plan pomocy dla kredytobiorców: zastąpienie WIBOR inną stawką, nowy Fundusz Pomocowy w wysokości 3,5 mld zł i wakacje kredytowe

Finanse osobiste / Kredyty / Nieruchomości

Od 1 stycznia 2023 roku narzucimy obowiązek posługiwania się inną niż WIBOR transparentną stawką - zapowiedział podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach premier Mateusz Morawiecki. Rząd proponuje także wakacje kredytowe dla wszystkich i rozszerzenie Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, a także utworzenie Funduszu Pomocowego w wysokości 3,5 mld zł.

Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki Fot. PAP

Od 1 stycznia 2023 roku narzucimy obowiązek posługiwania się inną niż WIBOR transparentną stawką - zapowiedział podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach premier Mateusz Morawiecki. Rząd proponuje także wakacje kredytowe dla wszystkich i rozszerzenie Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, a także utworzenie Funduszu Pomocowego w wysokości 3,5 mld zł.

Dlatego od 1 stycznia 2023 r., razem z regulatorem rynku, ale przede wszystkim we współpracy z Sejmem, narzucimy obowiązek posługiwania się inną niż WIBOR, transparentną stawką pochodzącą z rynku międzybankowego depozytów overnight.

– zapowiedział szef rządu.

Czytaj także: Prezes PFR wyjaśnia, co zastąpi WIBOR zgodnie z planem pomocy dla kredytobiorców >>>

"Jest ona (...) znacząco bardziej korzystna dla wszystkich kredytobiorców. Kredytodawcy, czyli banki będą musiały obniżyć swoją marżę i to obniżyć mniej więcej o 1/6. Dzisiaj będzie to znacząca obniżka, nawet 0,9 - 1 pkt proc. na marży, ale w cyklu życia produktu będzie to ok. 0,3-0,4 pkt. proc.” – powiedział.

Czytaj także: Manipulacja WIBOR-em, czyli rozprawka o tym, jak cudowne recepty zwykle łączą się z trudnymi do oszacowania kosztami >>>

Rozwiązanie to, według prezentacji KPRM, ma spowodować spadek wysokości rat kredytobiorców w sumie o ok. 1 mld zł. 

Wakacje kredytowe w 2022 i 2023 r.

Rząd planuje wprowadzić dla kredytobiorców wakacje kredytowe w 2022 i 2023 r. łącznie dla 8 rat kredytowych - powiedział także w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Proponujemy tzw. wakacje kredytowe w roku 2022 i 2023 r. dla wszystkich kredytobiorców, którzy będą mieli trudność w spięciu budżetów domowych i będą chcieli skorzystać z takich wakacji.

"Będą one skonstruowane następująco: jedna rata kredytowa w kwartale w roku 2022 i 2023 r. zostanie niejako przesunięta do spłaty bez odsetek, czyli łącznie w tym okresu będzie to 8 rat kredytowych" - powiedział.

Czytaj także: Zmiana wskaźnika WIBOR, nie może być manipulacją rynkiem, opinie ekonomistów

KPRM podaje, że obniżenie kosztu obsługi kredytu dostępne ma być dla wszystkich kredytobiorców w PLN, realizowane ma być przez prosty wniosek dostępny przez bankowość elektroniczną.

System wakacji kredytowych banki oferowały wcześniej dla klientów objętych problemami związanymi z koronawirusem. 

Rząd chce utworzyć nowy Fundusz Pomocowy

Rząd chce utworzyć Fundusz Pomocowy w wysokości 3,5 mld zł, a środki miałyby pochodzić z sektora bankowego - poinformował premier Mateusz Morawiecki.

Czytaj także: Jak UKNF ocenia plan pomocy dla kredytobiorców?

"Punkt czwarty z pakietu to zdecydowane wzmocnienie odporności całego sektora bankowego poprzez utworzenie funduszu pomocowego w wysokości 3,5 mld zł. To będzie fundusz, który nie będzie zasilony z budżetu państwa. To wszystko są środki, które będą pochodzić z sektora banków komercyjnych, z zysków banków komercyjnych" - powiedział premier podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, prezentując plan pomocy dla kredytobiorców. 

Dodatkowe kilka mld zł na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców

Rząd chce, by banki przeznaczyły na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców dodatkowe 1,4 mld zł w 2022 r., 2 mld w 2023 r., a docelowo być może nawet 5 mld zł - powiedział także premier Mateusz Morawiecki.

Czytaj także: Ludwik Kotecki z RPP o efektach planu pomocy dla kredytobiorców: dalsze podwyżki stóp procentowych konieczne >>>

"Zmuszamy sektor bankowy do skonstruowania dużo bardziej realnego i znacząco większego Funduszu Wsparcia Kredytobiorców" - powiedział premier.

Banki będą musiały zasilić ten fundusz dodatkową kwotą 1,4 mld zł. Będzie to 2 mld zł, co najmniej, które będą uzupełniane (...)

"Dla 100 tys. kredytobiorców, którzy w perspektywie 2 lat będą mogli skorzystać z tego instrumentu (...) będzie to koszt nawet ok. 5 mld zł. Ale koszt, który będzie mógł być bezpiecznie zaabsorbowany przez sektor banków komercyjnych" - dodał.

Czytaj także: Prezes ZBP: plan pomocy dla kredytobiorców wymaga szczegółowego przeanalizowania i doprecyzowania >>>

Z prezentacji KPRM wynika, że składka banków na FWK w 2023 r. wyniosłaby 2 mld zł.

Premier: banki powinny podnosić oprocentowanie depozytów, zaoferować co najmniej 3-4 proc.

Banki powinny podnosić oprocentowanie depozytów dla klientów indywidualnych i firm, na rynku powinny się pojawić dobre stawki dla lokat bankowych, na poziomie co najmniej 3-4- proc. - powiedział Mateusz Morawiecki.

"Dziś banki komercyjne nadmiernie korzystają z rosnących stóp procentowych. Dziś, mam nadzieję, że we wszystkich bankach komercyjnych prowadzone są pilne analizy dotyczące podniesienia stóp procentowych na depozyty dla ludzi i dla firm. To powinno się dzisiaj dziać na naszych oczach" - powiedział Morawiecki.

Czytaj także: Prezes ING Banku Śląskiego o planie pomocy dla kredytobiorców: czas na wypracowanie konkretnych rozwiązań >>>

"Nie czekajcie dłużej ponieważ jest to nadmierny zysk, który pojawia się w waszych portfelach, niesprawiedliwy zysk. Dlatego jestem przekonany, że zerowe, czy jednoprocentowe depozyty przejdą do przeszłości i pojawią się realne, dobre stawki dla lokat bankowych, co najmniej 3- czy 4- proc., które muszą podążać w ślad za rosnącą stopą referencyjną (...) - dodał.

Przypomnijmy, że wcześniej w mediach szeroko dyskutowano o podnoszonym pomyśle mrożenia wskaźnika WIBOR. Na ten temat negatywnie wypowiadali się przedstawiciele środowiska bankowego czy ekonomiści.

W sobotę mówił o tym Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Czytaj także: Prezes ZBP: mrożenie WIBOR lub rat kredytowych wzmaga inflację >>>

W jego opinii mrożenie WIBOR czy rat kredytowych jest złe, bo działa proinflacyjnie.

„Inflacji nie tworzy wzrost pojedynczych cen, tworzy ją natomiast wzrost podaży pieniądza. Ekonomiści oczekują, że NBP podniesie w szybkim tempie stopy. Ma to na celu ograniczenie ilości pieniądza na rynku i zatrzymanie cen. Tymczasem propozycje takie jak zamrożenie WIBOR czy też zamrożenie rat kredytowych niwelują działania NBP. Dadzą one odwrotny do oczekiwanego i negatywny skutek. Są to działania proinflacyjne. To osłabia instrumentarium banku centralnego. Nie można wymagać od NBP, by zwalczał inflację i jednocześnie redukować siłę narzędzi, jakie NBP posiada” – wyjaśniał Krzysztof Pietraszkiewicz.

Dodał, że dla wsparcia tych grup klientów, które wskutek wzrostu stóp procentowych mogą się znaleźć w trudnej sytuacji, można wykorzystać inne narzędzia, takie jak choćby Fundusz Wsparcia Kredytobiorców.

Czytaj także: Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP o pomocy dla kredytobiorców w dyskusji z pos. Izabelą Leszczyną w Radiu TOK FM >>>

W podobnym tonie wypowiadał się także wcześniej m.in. ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju Marcin Zieliński.

Czytaj także: Dlaczego nie należy zamrażać wskaźnika WIBOR?

Według niego zamrożenie stawek WIBOR spowoduje gorsze traktowanie kredytobiorców ze stałą stopą procentową, którzy po to, aby uniknąć ryzyka wyższego oprocentowania płacą wyższe raty niż klienci ze zmienną stopą.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: