Premier: przygotowujemy procedurę odwoławczą, by nie zapłacić kar ws. Turowa

ESG

Przygotowujemy procedurę odwoławczą, żeby nic nie zapłacić w tym przypadku - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki pytany o kary ws. Turowa w kontekście decyzji KE. Chcemy wykorzystać wszystkie możliwe ścieżki prawne, by odwołać się od tych kar - dodał.

Turów, kopalnia odkrywkowa, maszyny górnicze
Fot. stock.adobe.com/ ukasz

Przygotowujemy procedurę odwoławczą, żeby nic nie zapłacić w tym przypadku - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki pytany o kary ws. Turowa w kontekście decyzji KE. Chcemy wykorzystać wszystkie możliwe ścieżki prawne, by odwołać się od tych kar - dodał.

We wtorek, 8 lutego Komisja Europejska poinformowała Polskę, że przystąpi do potrącenia płatności z tytułu kar należnych w sprawie Turowa. Potrącenie dotyczy kar obejmujących okres 20 września 2021 r. - 19 października 2021 r. Komisja przystąpi do tego po 10 dniach roboczych od powiadomienia.

Czytaj także: Turów: KE potrąci kary dotyczące kopalni z płatności należnych Polsce z budżetu UE >>>

Pytany o kary ws. Turowa w kontekście decyzji KE, Morawiecki odparł na konferencji prasowej:

Chcemy wykorzystać wszystkie możliwe ścieżki prawne, aby odwołać się od tych kar.

Porozumienie z Czechami

"My już zakończyliśmy spór z Republiką Czeską i doszliśmy do zdrowego kompromisu" - ocenił premier.

"No i są te - moim zdaniem - kompletnie absurdalnie naliczone kary, zresztą najwyższe w historii w tamtym czasie. Jestem już po rozmowie z naszym ambasadorem w Brukseli, ze Stałym Przedstawicielstwem (RP przy Unii Europejskiej - przyp. red.). I przygotowujemy procedurę odwoławczą, tak żeby nic nie zapłacić w tym przypadku" - dodał.

Czytaj także: Sprawa kopalni Turów wykreślona z rejestru TSUE >>>

Poinformował, że procedura odwoławcza jest opracowywana przez "naszych prawników pracujących w Brukseli i tutaj".

Premier zapewnił, że nigdy nie dopuszczał tego, że kopalnia i elektrownia Turów może zostać wyłączona z użytku, z produkcji. "Naszego słowa dotrzymaliśmy, ona pracuje dzisiaj bez przeszkód, a od tych kar będziemy w maksymalnie skuteczny sposób się odwoływać" - zaznaczył.

Spór o kopalnię Turów

13 stycznia Komisja Europejska informowała, że wysłała do Polski dwa wezwania do zapłaty kar dotyczących kopalni Turów i dotąd nie otrzymała pieniędzy. Rzecznik Komisji Balazs Ujvari przekazał, że zgodnie z procedurą, jeśli KE nie otrzyma pieniędzy, potrąci środki z funduszy należnych z budżetu UE.

Pod koniec lutego 2021 roku Czechy wniosły do TSUE skargę przeciwko Polsce w sprawie rozbudowy kopalni Turów. Jednocześnie domagały się zastosowania tzw. środka tymczasowego, czyli nakazu wstrzymania wydobycia. Polski rząd nie zastosował się do tego. 20 września 2021 r. TSUE nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni.

Na początku lutego br. premierzy Polski i Czech, Mateusz Morawiecki i Petr Fiala, podpisali w Pradze umowę międzyrządową "o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków na terytorium Republiki Czeskiej wynikających z eksploatacji kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów". Umowa zakłada m.in., że Polska ma zapłacić 35 mln euro rekompensaty, natomiast Fundacja PGE ma przekazać 10 mln euro krajowi libereckiemu.

Czytaj także: Czechy wycofały z TSUE skargę w sprawie kopalni Turów; strona polska zapłaciła 45 mln euro >>>

W kolejnym kroku, rządy Czech i Polski poinformowały w ubiegły piątek Trybunał Sprawiedliwości UE o zawarciu ugody w sprawie kopalni Turów. Jak przekazał wówczas PAP Ireneusz Kolowca z biura prasowego TSUE, zgodnie z regulaminem prezes Trybunału postanawia o wykreśleniu sprawy z rejestru.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: