Prezent od RPP

Finanse i gospodarka / Newsletter

Co prawda do Świąt Bożego Narodzenia pozostało jeszcze kilka tygodni, ale sklepy już nam przypominają, że czas zacząć myśleć o przedświątecznych zakupach. Pojawiające się powoli dekoracje wprowadzają już świąteczną atmosferę i w krótce pojawią się promocje mające wywołać stan przedświątecznej gorączki.

Niedługo pojawią się również specjalne oferty kredytów gotówkowych. W ten sposób banki, jak co roku, będą chciały pomóc wszystkim tym, którzy kupując prezenty dla rodziny i najbliższych przeliczą się ze swoimi finansowymi możliwościami.

Prezent od RPP

Wszyscy, którzy przed świętami planują zaciągnąć kredyt dostali już prezent od Rady Polityki Pieniężnej w postaci decyzji o obniżeniu stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe NBP zostały zmniejszone o 25 punktów bazowych obniżając w ten sposób koszt kredytu. Dodatkowo jest duże prawdopodobieństwo, że kolejna obniżka będzie miała miejsce jeszcze w listopadzie.

Niskie oprocentowanie, to nie wszystko

Jeśli ktoś nie może czekać na promocje i już teraz potrzebuje zastrzyku gotówki znajdzie w bankach kilkadziesiąt różnych ofert. Ponieważ różnią się one często w znaczący sposób, wybór właściwej opcji może nie być łatwy. W przypadku kredytu na 2 500 zł na 12 miesięcy średnie oprocentowanie z 24 banków wyniesie około 15%. Znajdziemy jednak zarówno oferty z oprocentowaniem poniżej 10% (np. 7,77% w banku Citi Handlowym, 7,99% w BZ WBK lub 8,7% w Getin Noble Banku), jak i ponad dwa razy droższe.

Wybierając najtańszą opcje na pewno nie można się kierować jedynie wysokością oprocent owania.  Co prawda wpływa ono bezpośrednio na wysokość miesięcznej raty, to spory wpływ na całkowity koszt kredytu będzie również miała prowizja za jego uruchomienie. Cześć banków (np. Eurobank, Pekao S.A., Raiffeisen Bank, czy ING) nie pobiera z tego tytułu żadnej opłaty, to jednak są również takie, które każą sobie zapłacić nawet 5% kwoty kredytu.

Niestety niskie oprocentowanie nie idzie najczęściej w parze z niską prowizją. Dodatkowo spotkać się możemy również z innymi kosztami, takimi jak konieczność wykupienie ubezpieczenia lub skorzystania z płatnego konta.

RRSO nie zawsze pomocne

Aby było łatwiej dokonać wyboru banki zobowiązanie są podawać wysokość RRSO, czyli rzeczywistą roczną stopę oprocentowania. Jej zadaniem jest informować o faktycznym koszcie kredytu (im niższe RRSO, tym mniej będziemy musieli oddać bankowi). Trzeba jednak pamiętać, że oprócz oprocentowania i kosztów okołokredytowych uwzględnia ono również wartość pieniądza w czasie, a nie bierze pod uwagę dodatkowych opłat związanych np. z ubezpieczeniami.

Konrad Pluciśnski
MarketMoney

Udostępnij artykuł: