Prezentacja: Banki spółdzielcze inwestują w biometrię

NBS 2016/07-08

Biometria w bankach spółdzielczych rozwija się na poziomie lokalnym. Małe banki same zarządzają i przechowują dane klientów. Nie ma wspólnej bazy wzorców biometrycznych, bo nie ma jednego podmiotu, który mógłby odpowiadać za te dane - mówi Krzysztof Łukaszuk, wiceprezes zarządu Banku Spółdzielczego w Bielsku Podlaskim.

0001

Biometria w bankach spółdzielczych rozwija się na poziomie lokalnym. Małe banki same zarządzają i przechowują dane klientów. Nie ma wspólnej bazy wzorców biometrycznych, bo nie ma jednego podmiotu, który mógłby odpowiadać za te dane - mówi Krzysztof Łukaszuk, wiceprezes zarządu Banku Spółdzielczego w Bielsku Podlaskim.

WOJCIECH BOCZOŃ, Bankier.pl: Dlaczego w bankach spółdzielczych rozwija się biometria, a w komercyjnych nie? Co jest problemem?

KRZYSZTOF ŁUKASZUK, wiceprezes zarządu, główny księgowy Banku Spółdzielczego w Bielsku Podlaskim: Formuła funkcjonowania banku spółdzielczego jest nieco odmienna. Codziennie mamy bezpośredni kontakt z naszymi właścicielami-udziałowcami, którzy często korzystają z usług banku i traktują swój bank nie tylko jako źródło przychodów, ale przede wszystkim jako ośrodek zaspokajania wszelkich potrzeb z zakresu finansów. Podpowiadają nam, czego oczekują od banku, a naszą rolą jest realizacja tych potrzeb w miarę posiadanych możliwości. Stąd, kilka lat temu, pojawiła się koncepcja wdrożenia rozwiązania ułatwiającego korzystanie z usług bankowych lub np. z bankomatów (pierwotnie osobom starszym).

Kolejna sprawa to obsługa logistyczna takiego projektu. W małym banku jest to o wiele łatwiejsze, szybsze i niewątpliwie tańsze. Ważna jest edukacja pracowników w zakresie korzyści, jakie daje to rozwiązanie pod względem bezpieczeństwa. I na koniec, chyba to co najważniejsze przy wszelkiego rodzaju projektach: bezpośrednie i wręcz natychmiastowe wsparcie techniczne i merytoryczne producenta oprogramowania.

Posiadacie lokalne rozwiązanie biometryczne oparte na technologii Palm Vein i korzystają z niego tylko wasi klienci. Dlaczego nie ma jednej wspólnej, ogólnopolskiej bazy biometrycznej?

- Mimo dynamicznego rozwoju technik biometrycznych w ostatnich latach, w wielu obszarach nadal pozostają liczne niewyjaśnione kwestie, a brak precyzyjnie określonych standardów powoduje, iż pojawiają się wątpliwości np. z zakresu ochrony danych osobowych, przetwarzania tych danych czy ochrony prywatności. Przy dość powszechnym wykorzystaniu usług elektronicznych na odległość, ochrona tożsamości staje się jednym z najwyższych priorytetów. Współcześnie technologia przestała być problemem, jednakże za jej rozwojem nie nadąża rozumienie i interpretacja przepisów prawa. Kto miałby przetwarzać takie dane i gdzie? W jaki sposób będą przechowywane? Kto konkretnie, ostatecznie odpowiadałby za ich bezpieczeństwo? Kto podejmie się edukacji społecznej w tym zakresie? - do dziś brak precyzyjnych odpowiedzi, i to są zapewne główne powody determinujące brak wspólnej bazy biometrycznej. Nie mogą one jednak wstrzymywać zarówno rozwoju, jak i prób podnoszenia bezpieczeństwa w zakresie obsługi klientów w banku.

Kto i jak przechowuje dane biometryczne w Banku Spółdzielczym w Bielsku Podlaskim? Czy one są bezpieczne?

- Dane biometryczne, a dokładniej mówiąc, wzorce biometryczne naszych klientów, przechowuje sam bank i podlegają one tej samej, wielopoziomowej ochronie jak pozostałe dane osobowe czy też dane finansowe naszych klientów. Podkreślam, że dane te są tylko informacją identyfikującą klienta w bazie systemu, na podstawie jego mierzalnych cech fizycznych - w tym przypadku wzorca układu naczyń krwionośnych dłoni, a niczego więcej.

Najistotniejsze jest to, że obecnie stosowane metody tradycyjne tak naprawdę identyfikują numer, kartę czy hasło, natomiast dzięki biometrii dłoni identyfikuje się konkretną osobę, której inne dane osobowe już posiadamy. Wzorców biometrycznych nie przekazujemy do innych instytucji. Sam proces pobrania wzorca biometrycznego przebiega według ściśle określonej procedury, a uczestniczyć w nim mogą tylko pracownicy posiadający specjalne uprawnienia.

Dodam, iż wszelkie dane są szyfrowane i przetwarzane w formie cyfrowej z wykorzystaniem specjalnie do tego opracowanych algorytmów i procedur. Bez specjalistycznych urządzeń i oprogramowania takie dane są nieczytelne i zupełnie bezużyteczne. Z uwagi na to, iż biometria dłoni funkcjonuje również w obszarze back-office, także dostęp do tych informacji pracownicy banku uzyskują metodą biometryczną.

Czy biometrię można wykorzystać jeszcze w inny sposób niż w bankomatach?

- Tak, biometria dłoni została wdrożona nie tylko we wszystkich bankomatach banku, ale także na stanowiskach obsługi klientów w oddziałach banku. Nasz klient, posiadający uruchomioną usługę biometrii, może być obsłużony bez dokumentów potwierdzających jego tożsamość (np. bez dowodu osobistego). Przyłożenie dłoni do czytnika biometrycznego, na stanowisku obsługi przez klienta niezaprzeczalnie "potwierdza jego tożsamość". W ten sposób można także autoryzować dowolne operacje na stanowisku obsługi klienta czy np. w kasie.

Po takim uwierzytelnieniu pracownik banku od razu widzi odpowiednie rachunki klienta i produkty, bez szukania ich w systemie, co jest efektywne i bardzo wygodne. Z systemu korzystają także pracownicy banku, którzy tą metodą uzyskują dostęp do poszczególnych systemów bankowych. Ograniczyliśmy w ten sposób konieczność częstej zmiany haseł do systemów informatycznych i jednocześnie podnieśliśmy poziom bezpieczeństwa w dostępie do nich. Wynika to także z obowiązującej Rekomendacji D Komisji Nadzoru Finansowego, która mówi wprost, aby w polityce zarządzania ryzykami towarzyszącymi systemom informatycznym i telekomunikacyjnym używanym przez banki, stosować dodatkowe zabezpieczenia w dostępie do systemów IT w postaci np. metod biometrycznych.

Co zdecydowało o tym, że bank wybrał biometrię skanującą dłoń, a nie palec?

- W naszym banku wybraliśmy system uwierzytelniania biometrycznego Novum eNBio, którego autorem jest Zakład Usług Informatycznych Novum z Łomży. System wykorzystuje technologię czytników Palm Vein [biometria dłoni - przyp. red]. Nie znaczy to jednak, że nie interesowaliśmy się innymi rozwiązaniami. Relatywnie niskie koszty zakupu i możliwość zastosowania w szerokim zakresie oraz komfort użytkowania wpłynęły na decyzję. Kluczowym czynnikiem w wyborze technologii była także akceptacja społeczna rozwiązania. W przypadku biometrii dłoni zaobserwowaliśmy, że nie ma negatywnego skojarzenia z zagadnieniami kryminalnymi. Nie ma blokady psychologicznej osób korzystających z usługi. Potwierdziły to opinie naszych klientów, którzy nie czują dyskomfortu podczas korzystania z usług biometrycznych. Klienci banku widzą czytnik, do którego zbliżają dłoń. Dodatkowym atutem był łatwy i szybki proces wdrożenia tej technologii oraz wysoki stopień poprawności działania systemu. Współczynnik błędnych autoryzacji (odrzuceń) jest znacznie niższy niż w innych metodach, a wręcz niezauważalny.

Ilu klientów banku zarejestrowało swoje dane biometryczne?

- Nasze podejście do biometrii jest elastyczne - nie narzucamy klientom takiej usługi, ale zachęcamy, argumentując to bezpieczeństwem, wygodą i brakiem opłat. Każdy z nas ma inny poziom tolerancji względem urządzeń, techniki i bezpieczeństwa, dlatego każdy z naszych klientów sam określa, czy jest gotów korzystać z tak nowoczesnego rozwiązania. Z danych wynika, iż liczba użytkowników usługi biometrii systematycznie rośnie. Cieszy nas także fakt, że dotąd jeszcze nikt z posiadaczy takiej usługi w naszym banku nie zrezygnował z niej.

 
Udostpnij artyku: