Raport specjalny: Na kłopoty… unia rynków kapitałowych

BANK 2015/07-08

Dajmy szansę wzrostowi Rozgrywający się na naszych oczach kolejny rozdział greckiej tragedii skupił uwagę na problemach "chorego człowieka Europy" i stępił nieco ostrość postrzegania nierozwiązanych problemów w pozostałych państwach kontynentu. Niesłusznie. Pomimo wysiłków, szereg gospodarek unijnych w dalszym ciągu boryka się z anemicznym wzrostem i presją deflacyjną. Jednocześnie bez pracy w skali UE pozostają zatrważające 24 mln osób. Wszystko to potęgują nierozwiązane problemy demograficzne, takie jak starzejące się społeczeństwa. Nie dziwi więc, że tworzenie nowych miejsc pracy i pobudzanie wzrostu gospodarczego to dla brukselskich decydentów absolutny priorytet. Dotychczasowe inicjatywy, jak przykładowo Plan Inwestycyjny na kwotę 315 mld euro, przewidujący m. in. utworzenie Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych (EFSI), stanowią z pewnością krok we właściwym kierunku. Cieszy fakt, że Komisja Europejska nie spoczęła na laurach i szuka dalszych sposobów na długoterminowe wsparcie inwestycji.

Dajmy szansę wzrostowi Rozgrywający się na naszych oczach kolejny rozdział greckiej tragedii skupił uwagę na problemach "chorego człowieka Europy" i stępił nieco ostrość postrzegania nierozwiązanych problemów w pozostałych państwach kontynentu. Niesłusznie. Pomimo wysiłków, szereg gospodarek unijnych w dalszym ciągu boryka się z anemicznym wzrostem i presją deflacyjną. Jednocześnie bez pracy w skali UE pozostają zatrważające 24 mln osób. Wszystko to potęgują nierozwiązane problemy demograficzne, takie jak starzejące się społeczeństwa. Nie dziwi więc, że tworzenie nowych miejsc pracy i pobudzanie wzrostu gospodarczego to dla brukselskich decydentów absolutny priorytet. Dotychczasowe inicjatywy, jak przykładowo Plan Inwestycyjny na kwotę 315 mld euro, przewidujący m. in. utworzenie Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych (EFSI), stanowią z pewnością krok we właściwym kierunku. Cieszy fakt, że Komisja Europejska nie spoczęła na laurach i szuka dalszych sposobów na długoterminowe wsparcie inwestycji.

Tomasz Książek,
dyrektor w dziale audytu ogólnego w KPMG w Polsce

Choć swobodny przepływ kapitału zapisany został już w traktatach rzymskich tworzących zręby Unii, jej rynki kapitałowe są nadal rozdrobnione i zazwyczaj ograniczone do wymiaru krajowego, co uwidocznił obecny kryzys. Gdy porównamy to z sytuacją w innych częściach świata, zwłaszcza w USA czy Japonii, zauważymy znaczną zależność europejskich przedsiębiorców od finansowania bankowego przy relatywnie niższym udziale rynków kapitałowych. Jak podają źródła unijne, w USA średnie przedsiębiorstwa pozyskują pięć razy więcej środków finansowych na rynkach kapitałowych niż ma to miejsce w UE, gdzie większość małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) zwraca się po finansowanie wyłącznie do banków (przy czym spora ich część jest odcięta również od tej możliwości). To właśnie MŚP w czasie kryzysu, gdy decyzje banków stają się bardziej selektywne, cierpią najbardziej jeśli chodzi o dostęp do finansowania. Kuleje też strona podażowa, gdzie pomimo znacznej płynności na rynku zbyt małe jest zainteresowanie unijnych inwestorów transgranicznym lokowaniem kapitału. Tymczasem silniejsze rynki kapitałowe dopełniłyby ofertę banków, przyczyniając się do wzrostu inwestycji (w tym do przyciągnięcia większej ich liczby do UE) oraz zapewnienia większej stabilności systemu finansowego.

Komisja sypnęła pomysłami

Jedną z głównych koncepcji na zaangażowanie inwestorów w dzieło wzrostu jest więc utworzenie z prawdziwego zdarzenia, jednolitego unijnego rynku kapitałowego, jako dopełnienia dla budowanej już unii bankowej. Unia rynków kapitałowych zapewniłaby większą dywersyfikację gospodarki i obniżyła koszt kapitału, zwłaszcza dla MŚP. Jak to osiągnąć? Swoimi pomysłami KE dzieli się w opublikowanym niedawno dokumencie konsultacyjnym (Zielonej Księdze) w zakresie tworzenia unii rynków kapitałowych. W dokumencie wzywa ona też (przede wszystkim przedstawicieli biznesu) do proponowania rozwiązań, które usuną bariery w rozwoju i stworzą zachęty do szerszej alokacji kapitału. Obserwujemy więc odejście od podejścia na zasadzie "regulujmy ile się da", przyjętego w reakcji na kryzys finansowy, na rzecz bardziej partycypacyjnego modelu, promującego innowacyjność i swobodę gospodarczą.

Zielona Księga wskazuje kilka obszarów, w których możemy osiągnąć szybkie korzyści. Przyjrzyjmy się im bliżej:

Obniżenie barier w dostępie do rynków kapitałowych

Autorzy dokumentu planują przegląd i uproszczenie regulacji w zakresie prospektu emisyjnego. Komisja przyjrzy się zwłaszcza warunkom, w których prospekt emisyjny jest konieczny oraz możliwościom uproszczenia informacji w nim zawartych.

Poszerzanie bazy inwestorów dla MŚP

Jak już wspomniałem, MŚP w zasadzie nie docierają do szerszej bazy inwestorów pozabankowych. Zapał rynków kapitałowych hamuje brak przejrzystości i ograniczona informacja kredytowa w tym segmencie gospodarki. Zdaniem Komisji, opracowanie wspólnego modelu sprawozdawczości i oceny kredytowej wydatnie pomogłoby stworzyć wydajny rynek kapitałowy dla MŚP.

Rozwój rynku sekurytyzacji

Pomiędzy 2007 a 2014 r. rynek sekurytyzacji w UE skurczył się o ponad połowę. Komisja nie liczy na powrót do stanu sprzed kryzysu, nadal widzi jednak potencjał rozwoju dla rynku wysokiej jakości, przejrzystych instrumentów. Sekurytyzacja może stanowić wydajny mechanizm zwiększający zdolność banków do akcji kredytowej, a warto nadmienić, że w naszym kraju rynek ten istnieje w wersji szczątkowej -stąd u nas pole do popisu byłoby wręcz nieograniczone.

Pobudzenie inwestycji długoterminowych

Pomimo wspomnianego Planu Inwestycyjnego, mamy sfinalizowane ostatnio ramy prawne europejskich długoterminowych funduszy inwestycyjnych (ELTIF), mających zachęcić inwestorów do długoterminowego inwestowania w przedsiębiorstwa oraz projekty infrastrukturalne. Autorzy Zielonej Księgi oczekują na opinie na temat dalszej roli, jaką KE i państwa członkowskie mogą odegrać we wspieraniu wykorzystania ELTIF.

Rozwój niepublicznych rynków plasowania w Europie

Niepubliczne oferty papierów wartościowych to alternatywne (i potencjalnie bardziej efektywne kosztowo) źródło finansowania. O popyt nie musimy się martwić: wartość europejskich ofert private placement w USA, to w samym 2013 r. aż 15 mld dolarów. Tymczasem dokument wylicza szereg barier rozwoju ogólnoeuropejskich rynków: różnice w krajowych systemach prawa upadłościowego, brak standardowych procesów, dokumentacji oraz informacji na temat wiarygodności kredytowej emitentów.

bank.2015.07-08.foto.055.a.267xStacy Ligas - partner, szef działu audytu instytucji finansowych w KPMG w Polsce: KPMG w pełni popiera unijną inicjatywę w zakresie unii rynków kapitałowych. Naszym zdaniem, propozycje Komisji to szansa na pobudzenie wzrostu rynków kapitałowych przy jednoczesnym utrzymaniu roli banków, zarówno jako kredytodawców, jak i pośredników pomiędzy odbiorcami i dostarczycielami finansowania kapitałowego i dłużnego.

Czy z tej mąki będzie chleb?

Poza wymienionymi już inicjatywami, autorzy mają propozycje na rozruszanie rynku finansowania również w średnio- i długoterminowej perspektywie. Interesujące są zwłaszcza propozycje w zakresie uproszczenia standardów sprawozdawczości, rozwoju rynku listów zastawnych (covered bonds) czy przyciągania inwestorów instytucjonalnych (takich, jak branża zarządzania aktywami) oraz detalicznych. Skromne łamy tego artykułu nie pozwalają na ich szersze omówienie, stąd zapraszam do lektury pełnego tekstu Zielonej Księgi na stronie internetowej Komisji Europejskiej.

Przesłanki działań zmierzających ku przeszczepieniu dynamiki amerykańskiego rynku kapitałowego na grunt unijny są oczywiste. Fakt, iż co roku rzesze unijnych przedsiębiorców pielgrzymują do USA jako źródła kapitału, stanowi najlepszy dowód na jego wydajność i przewagę tamtejszej kultury inwestycyjnej. Z kolei ułomność UE w tym zakresie znacząco ogranicza możliwości rozwojowe w okresach utrudnionego dostępu do finansowania stricte bankowego. W obliczu powyższego można jedynie przyklasnąć poczynaniom KE. Są one dowodem na zrozumienie wagi efektywnych rynków kapitałowych dla kreowania wzrostu i zatrudnienia w gospodarce, następujący po okresie podejrzliwości. Tworzenie unii rynków kapitałowych wymaga odpowiedzi na szereg pytań:

  • Jak lepiej kojarzyć posiadaczy środków z okazjami inwestycyjnymi?
  • W jaki sposób możemy sprzyjać inwestycjom transgranicznym?
  • Jak zmienić system podatkowy i prawny, aby zachęcał on do inwestycji transgranicznych?
  • Jak upowszechnić dostęp do przejrzystej i porównywalnej informacji o MŚP i projektach infrastrukturalnych?
  • W jaki sposób możemy odbudować zaufanie inwestorów do rynków kapitałowych?

Zielona Księga nie odpowiadana wszystkie z tych pytań; jest to jednak pożądany początek dialogu. Nie sposób też nie zgodzić się z zasadniczą tezą dokumentu, że niezbędne jest ułatwienie dostępu do finansowania zewnętrznego MŚP,jako segmentowi rynku, który często stanowi motor napędowy gospodarki. Już pojawiają się jednak głosy, że dokument w zbyt małym stopniu omawia czynniki o charakterze kulturowym czy systemowym (fiskalnym, prawnym lub dotyczącym ładu korporacyjnego), leżące u podstaw dysproporcji w rozwoju i płynności rynków kapitałowych w USA i UE. Ich zrozumienie wydaje się być niezbędne dla właściwego nakreślenia działań zaradczych. Wiele z postulatów ma również stosunkowo ogólnikowy charakter. Za przykład może tu posłużyć, skądinąd słuszna, propozycja wzmocnienia standardów w zakresie informacji kredytowych MŚP, do której brak na razie konkretnych sugestii praktycznych, czy też propozycje dotyczące rynku sekurytyzacji, których rozwój można by pobudzić systemowo, np. poprzez zachęty w zakresie bankowych wymogów kapitałowych.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na rolę, jaką do odegrania ma branża audytorska. Nie ulega wątpliwości, że właściwie skalibrowany raport biegłego rewidenta przyczynia się do budowy zaufania inwestorów. Bardziej obszerne raporty, jak np. te będące w ostatnich latach standardem w Wielkiej Brytanii, czy też raporty z badania wydane ostatnio przez KPMG dla kilku emitentów w Polsce, już spotykają się z pozytywnym odzewem rynku. KPMG uczestniczy też w pracach nad "cyfrowym paszportem kredytowym", dzięki któremu informacja finansowa i kredytowa MŚP będzie mogła być przedstawiana bankom i inwestorom w zestandaryzowanym formacie ułatwiającym proces decyzyjny.

Widzimy na przykładzie Grecji, jak niebagatelne znaczenie ma stabilność finansowa. Pokryzysowa legislacyjna gorączka doprowadziła jednak do powstania zawiłego patchworku często niespójnych regulacji krępujących rynek. Stąd potrzeba zrównoważenia kroków na rzecz zapewnienia stabilności i konieczności eliminacji barier przepływu inwestycji w granicach UE oraz ich napływ do Unii. Choć to, co mamy na dziś, to jedynie szereg postulatów i propozycji, których dopracowanie i wdrożenie może potrwać dobrych kilka lat, widać światełko w tunelu, za którym warto podążać.

 

Udostpnij artyku: