Prezes Banku Pekao: pracujemy nad propozycją ugód z frankowiczami; nowa strategia pod koniec marca

Z rynku

Bank Pekao planuje przedstawić zapowiadaną wcześniej strategię średniookresową pod koniec marca br. i będzie w niej stawiać m.in. na wzrost wskaźnika ROE, poinformował prezes Leszek Skiba. Prezes spodziewa się, że zainteresowanie klientów frankowych ugodami w banku może być relatywnie mniejsze ze względu na strukturę portfela.

Leszek Skiba - Bank Pekao
Leszek Skiba - Bank Pekao (fot. Bank Pekao S.A.)

Bank Pekao planuje przedstawić zapowiadaną wcześniej strategię średniookresową pod koniec marca br. i będzie w niej stawiać m.in. na wzrost wskaźnika ROE, poinformował prezes Leszek Skiba. Prezes spodziewa się, że zainteresowanie klientów frankowych ugodami w banku może być relatywnie mniejsze ze względu na strukturę portfela.

"Każdy rok powinien przynosić poprawę zyskowności, jest tylko pytanie, w jakim to się będzie odbywało tempie. Pod koniec marca opublikujemy naszą strategię, gdzie pokażemy cel finansowy, jeśli chodzi o poziom ROE, w horyzoncie strategii. Bank w każdym kolejnym roku powinien poprawiać swój wynik" - powiedział Skiba w kuluarach konferencji "Our Future Forum".

Prezes spodziewa się poprawy dochodów, wzrostu popytu na kredyt, a w konsekwencji poprawy akcji kredytowej banku. Wskazał też, że częściowe podnoszenie opłat związanych z działalnością bankową "to jest droga istotna z punktu widzenia podnoszenia ROE".

Czytaj także: Bank Pekao: 184,8 mln zł zysku netto grupy w IV kw. 2020 roku, będzie pilotaż ugód z frankowiczami i nowa strategia >>>

Przedstawiając wyniki za 2020 rok, bank zapowiadał publikację nowej strategii na I poł. 2021 r.

Skiba podtrzymał w rozmowie z ISBnews oczekiwania poprawy wyniku netto w 2021 r. w porównaniu z rokiem poprzednim.

W naszym przypadku zakładamy, że zyski w tym roku powinny się poprawiać.

"Zawiązaliśmy spore rezerwy ostrożnościowo na COVID-19. W związku z tym dla nas w 2021 roku sytuacja będzie lepsza - w takim znaczeniu, że nie planujemy zawiązywać dużych rezerw, bo one już zostały utworzone. Bazowały na niskich wskaźnikach makroekonomicznych i były oparte o metody statystyczne. Można powiedzieć, że od strony rezerw jesteśmy w dobrej pozycji" - stwierdził.

"Jeśli chodzi o kredyty frankowe, to zawiązaliśmy rezerwy w IV kwartale i dlatego nie widzimy już powodów, by dokonywać innych istotnych odpisów na ten cel w 2021 roku. To również pomoże nam osiągnąć lepszy wynik finansowy." - dodał.

Będzie pilotaż zawierania ugód z frankowiczami

Prezes potwierdził też, że Pekao znajduje się w gronie dziewięciu banków, które pracują nad propozycją podpisywania ugód z frankowiczami w ramach procedury zaproponowanej przez przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

"Jesteśmy w zespole dziewięciu banków, przygotowujemy analizy, żeby wypracować rozwiązanie dla naszych klientów i sprawdzamy, jakim może cieszyć się zainteresowaniem" - powiedział Skiba.

Czytaj także: Kredyty frankowe: nad propozycją KNF ws. ugód z frankowiczami pracuje obecnie 9 banków >>>

Bank przygotowuje się do przeprowadzenia pilotażu zawierania ugód z klientami posiadającymi walutowe kredyty hipoteczne według propozycji szefa KNF, jednak obecnie trudno precyzyjnie powiedzieć, kiedy nastąpi jego start, dodał.

Wskazał jednocześnie, że w przypadku Pekao zainteresowanie ugodami może być relatywnie mniejsze.

"Mamy bardzo wielu klientów, którzy wzięli kredyt na korzystnych dla nich warunkach z perspektywy tych kilkunastu już lat, co może oznaczać, że w niektórych rocznikach może być bardzo niewielkie zainteresowanie" - powiedział prezes.

Jak podkreślali wcześniej przedstawiciele Pekao, portfel kredytów we frankach jest na poziomie 1% bilansu, w związku z czym bank nie będzie tym, który będzie wiódł prym w ustalaniu standardów rynkowych.

Prezes Pekao: wyniki sektora bankowego w 2021 będą zbliżone do ubiegłorocznych

Sektor bankowy odnotuje w tym roku wzrost kosztów - choć wobec poziomów z 2020 r. będzie on umiarkowany. Brak potrzeby tworzenia tak dużych rezerw kredytowych, jak w ub.r. oraz spodziewane odbicie gospodarcze, szczególnie wyraźne w II poł. tego roku, powinny sprawić, że wynik sektora będzie w 2021 r. zbliżony do ubiegłorocznego, ocenia Leszek Skiba.

Według Skiby, na wyniki sektora bankowego w tym roku pozytywnie będzie wpływać poprawiająca się sytuacja makroekonomiczna.

"Projekcja NBP pokazuje dobre wyniki dla roku 2021, oczywiście, jest pytanie o pandemię, o szczepienia i jak one wpłyną na zachowania konsumentów. I tu mamy niepewność co do tego, jak będzie wyglądała II połowa tego roku. W dalszym ciągu większość ekonomistów pozostaje optymistyczna. Także my zakładamy silny wzrost w 2021 r., a co za tym idzie - zwiększenie popytu na kredyt oraz poprawę aktywności gospodarczej, która i tak jest już dobra, co pokazują wyniki eksportu. Polska gospodarka powinna urosnąć o 4,5%" - powiedział Skiba.

Jednocześnie zwrócił uwagę na to, że część banków będzie musiała w tym roku ponieść koszty, z których - ze względu na pandemię - zrezygnowała w roku ubiegłym.

"W części przypadków banki obniżyły w ub.r. wydatki HR-owe o charakterze premii czy niektóre nadzwyczajne wydatki marketingowe. Zdecydowały się też na cięcia o charakterze jednorazowym. Ale te wydatki będą musiały być poniesione, bo biznes idzie do przodu i trzeba przywrócić część działań, które bezpośrednio wspierają sprzedaż i rozwój biznesu. W związku z tym można powiedzieć, że koszty wzrosną, ale w porównaniu do 2020 r. będzie to wzrost umiarkowany ze względu na efekt bazy" - wskazał prezes.

Dodał, że dochody odsetkowe w sektorze będą słabsze lub ukształtują się na ubiegłorocznym poziomie, ponieważ w 2021 r. zadziała w pełni efekt obniżek stóp procentowych banku centralnego z 2020 r.

Oznacza to, że wynik sektora będzie na zbliżonym poziomie, co w 2020 r.

"W niektórych przypadkach, jak u nas, spodziewamy się, że będzie lepiej, gdyż już w ubiegłym roku zawiązaliśmy znaczące rezerwy na ewentualne przyszłe straty związane z COVID-19 oraz kredytami frankowymi. W 2021 r. weszliśmy wyczyszczeni z tych kluczowych ryzyk dla sektora. W innych bankach, gdzie odpisy nie zostały jeszcze dokonane, pandemia może pojawić się z negatywnymi efektami na portfel i klientów, którzy nie będą spłacać kredytów. Zatem niektóre banki będą musiały teraz zawiązywać rezerwy, co oczywiście obniży ich wynik. Można jednak zakładać, że wynik sektora będzie na poziomie zbliżonym, jak w 2020 roku" - stwierdził Skiba.

Jak podała wcześniej KNF, zysk netto sektora bankowego wraz z oddziałami zagranicznymi wyniósł 7,77 mld zł w 2020 r. i był niższy o 43,8% w skali roku.

Czytaj także: KNF: zysk netto sektora bankowego spadł o 43,8 proc. rdr w 2020 roku >>>

Wynik z odsetek spadł o 4,3% do 47,02 mld zł, zaś wynik z prowizji sięgnął 14,85 mld zł i był o 11,1% wyższy w ujęciu rocznym. Wynik z działalności operacyjnej zmniejszył się o 36,6% w skali roku do 12,28 mld zł. Koszty działalności banków spadły o 0,4% r/r do 34,68 mld zł w okresie styczeń-grudzień.

Koszty ewentualnego przewalutowania kredytów frankowych na złotowe

Skiba powiedział też, że jeśli chodzi o koszty ewentualnego przewalutowania kredytów frankowych na złotowe, postulowanego w propozycji ugody przedstawionej przez przewodniczącego KNF, ich wpływ na wyniki sektora będzie zależał od ostatecznego rozwiązania i skali jego realizacji.

"Co do kosztów, wszystko będzie zależało od finalnego kształtu rozwiązania tej kwestii. Jeżeli w jednym czasie wszyscy zdecydowaliby się przekonwertować te kredyty frankowe, to uderzenie byłoby jednorazowe i wpływałoby na wynik jednego roku. Widzimy jednak, że nie wszystkie banki są gotowe, żeby to przyjąć jednorazowo" - powiedział prezes.

Wskazał, że część banków podnosi możliwość rozłożenia tego procesu na dłuższy czas.

"Biorąc pod uwagę koszt pieniądza w czasie, zaczyna się wtedy droga do przeliczenia, co jest bardziej korzystne: czy poniesienie strat przez kolejnych kilka lat, nawet przy malejącym koszcie pieniądza, czy podjęcie decyzji jednorazowej, wyczyszczenie sobie portfela i podniesienia sobie choćby wartości ROE. Każdy bank musi podjąć tę decyzję indywidualnie" - dodał.

Jego zdaniem, bardzo ważne jest też pytanie o zainteresowanie klientów, bo jest ono różne w zależności od roku wzięcia kredytu.

"Jeśli wzięli kredyt w 2007 albo 2008 r., kiedy frank był bardzo mocny, a złotówka słaba i kurs był bliżej 2 zł, to wtedy zainteresowanie może być duże. Natomiast jeśli mówimy o kredytach z lat 2003-2006 r., a takimi właśnie kredytami zarządzamy po przejęciu części BPH, to zainteresowanie klientów może być mniejsze. Wówczas klient widzi tylko minimalną korzyść, a w niektórych wypadkach - jej brak, bo wartość kredytu do spłacenia się nie zmieni, a przejście z LIBOR na WIBOR oznacza potencjalne podniesienie kwoty raty" - wskazał Skiba.

Propozycje przewodniczącego KNF ws. kredytów frankowych

8 grudnia 2020 roku przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski zaproponował wprowadzenie rozwiązania "sektorowego" w kwestii ryzyka związanego z walutowymi kredytami hipotecznymi dla całego sektora. Rozwiązanie polegałoby na oferowaniu przez banki swoim klientom możliwości dobrowolnego przystępowania do układów, na podstawie których klient zawierałby z bankiem ugodę, tak jakby jego kredyt od samego początku był kredytem złotowym oprocentowanym za pomocą odpowiedniej stopy WIBOR powiększonej o marżę historycznie stosowaną do takiego kredytu.

Na początku marca Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) podał, że koszt dla sektora bankowego, związany z konwersją kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich według propozycji przewodniczącego KNF szacowany jest na 34,5 mld zł. W wariancie najbardziej kosztownym dla banków, tj. unieważnienia kredytu, koszt ten wyniósłby 234 mld zł.

Czytaj także: KNF: konwersja kredytów frankowych zgodnie z propozycją Przewodniczącego Komisji będzie kosztować banki ok. 34,5 mld zł >>>

Bank Pekao jest częścią grupy PZU - największej grupy finansowej w Europie Środkowo-Wschodniej. Od 1998 roku bank obecny jest na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Aktywa razem banku wyniosły 233 mld zł na koniec 2020 r.

Źródło: Tomasz Oljasz, ISBnews
Udostępnij artykuł: