Prezes Banku SGB przed FLBS: strategia banku sprawdza się w niepewnych czasach

Bankowość spółdzielcza / Wydarzenia

"W strategii [ banku ], jeśli chodzi o pryncypia, nic się nie zmieniło, wszystko pozostało aktualne i jest ona konsekwentnie realizowana. Mogą natomiast zmieniać się szczegóły", mówi Mirosław Skiba, prezes Zarządu SGB-Bank SA przed Forum Liderów Banków Spółdzielczych odnosząc się do zmian w otoczeniu gospodarczym, które nastąpiły w 2022 roku.

"W strategii [ banku ], jeśli chodzi o pryncypia, nic się nie zmieniło, wszystko pozostało aktualne i jest ona konsekwentnie realizowana. Mogą natomiast zmieniać się szczegóły", mówi Mirosław Skiba, prezes Zarządu SGB-Bank SA przed Forum Liderów Banków Spółdzielczych odnosząc się do zmian w otoczeniu gospodarczym, które nastąpiły w 2022 roku.

Robert Lidke: Czy strategia Grupy SGB, która powstała na wiosnę ubiegłego roku wymaga obecnie korekt w związku z wysoką inflacją, wysokimi stopami procentowymi, szalejącymi cenami energii i wojną w Ukrainie – zjawiskami, które trudno było przewidzieć rok temu?

Mirosław Skiba: Zanim odpowiem na to pytanie, przypomnę czym jest nasza strategia. Oparliśmy ją na czterech głównych filarach.

Filar pierwszy to rozwijanie zrzeszeniowości, czyli wspólne wykorzystywanie efektów skali, tworzenie rozwiązań, kreowanie spójnego, jednolitego wizerunku.

Drugi filar to klientocentryczność, czyli w maksymalnym stopniu orientacja na klienta, co oznacza, że dostarczamy rozwiązania dla wszystkich, ale też coraz częściej szyte na miarę poszczególnych grup klientów. Chodzi o klienta indywidualnego i firmowego. Np. w grupie klientów indywidulanych rozróżniamy starszych, młodszych, bardziej lub mniej ucyfrowionych. W firmach zaś widzimy większych, mniejszych i najmniejszych przedsiębiorców, rolników.

Trzeci filar to digitalizacja – chodzi tu zarówno o ucyfrowienie banku i jego kontaktów z klientami, jak i o cyberbezpieczeństwo.

Czwarty filar to efektywność, czyli orientacja na rozwiązania technologiczne podnoszące efektywność, także efektywność organizacyjną i związaną z samymi procesami biznesowymi.

Tak więc w strategii, jeśli chodzi o pryncypia, nic się nie zmieniło, wszystko pozostało aktualne  i jest ona konsekwentnie realizowana. Mogą  natomiast zmieniać się szczegóły.

Na szczęście pandemia COVID wyhamowała i mamy nadziej, że nie wróci. Pojawiły się nowe wyzwania, związane z wysokimi stopami procentowymi, z wojną w Ukrainie, inflacją, impulsywnym wzrostem cen nośników energii. Mamy też  większe zagrożenia dotyczące cyberbezpieczeństwa. Obawy przed atakami hakerskimi zza wschodniej granicy zwiększyły naszą czujność, przyjęliśmy plany działania w sytuacjach awaryjnych.

Pamiętamy, jak reagowali klienci banków w pierwszych tygodniach wojny. Gwałtowne zmiany stóp procentowych i inflacja  zmieniły nasze  rachunki wyników. Patrzymy więc jeszcze uważniej niż dotąd na każdą złotówkę kosztów, bo te  rosną dynamicznie. Uważnie obserwujemy funkcjonowanie naszych klientów, zarówno indywidualnych jak i firmowych.

Na pewno też odczujemy skutki wakacji kredytowych, z których korzystają nasi klienci.

W państwa strategii nie widzę odniesienia się do problemu, który w tym momencie jest chyba najważniejszy w Polsce, myślę tu o transformacji energetycznej. Wielu ekspertów twierdzi, że to właśnie lokalne banki mają w tej kwestii do odegrania wielką rolę.

Jest to zawarte w filarze związanym z klientocentrycznością, z ofertą kierowaną do klientów. A tam mocno podkreślamy kwestie związane z transformacją energetyczną, z ekobiznesem. Głośno mówimy, że odnawialne źródła energii mają przede wszystkim przyszłość na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach, czyli w obszarach, w których funkcjonują nasze banki. Jesteśmy aktywni w finansowaniu takich przedsięwzięć.

Rozpoczęliśmy też rozmowy  z samorządami w kontekście klastrów energetycznych, energetyki społecznej, która nabiera szczególnego znaczenia – u nas temat nowy, a w Europie wykorzystywany w praktyce…  W tej chwili ten kierunek zaczyna być ważny nie tylko w perspektywie długoterminowych strategicznych ruchów, ale także od strony bieżącego zaspokajania potrzeb energetycznych. Chodzi o nie tylko o rozsądną cenę energii, ale też o bezpieczeństwo i niezawodność jej dostaw.

W SGB wierzymy, że to jest przyszłość. Organizujemy na poziomie naszych oddziałów spotkania z obecnymi i potencjalnymi  klientami, w czasie których zaproszeni eksperci tłumaczą, jak należy podejść do transformacji energetycznej, zarówno pod kątem strategicznym, jak też ekonomicznym.

Przyzna pan jednak, że w środowisku wysokich stop procentowych trudno jest przekonać klientów do tego aby tę transformację realizowali, a i dla samych banków może być problemem finansowanie podmiotów, które nie mają „bezpiecznej” dla banku zdolności kredytowej?

Obecnie zapotrzebowanie na kredyty inwestycyjne jest mocno ograniczone. Ale w tej grupie kredytów widać rosnące zainteresowanie klientów. Firmy patrzą z mniejszym  apetytem na możliwość zwiększania mocy produkcyjnych, a bardziej rozmawiają z nami w kontekście tego, co można zrobić, aby zmniejszyć koszty i zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne.

Czy widzi Pan potrzebę jakiś zmian w sposobie finansowania transformacji energetycznej po to aby klienci chętniej się na nią decydowali, także ci słabsi ekonomicznie?

Ta sprawa  jest mocno akcentowana podczas naszych spotkań z samorządowcami. Transformacji energetycznej w postaci energetyki społecznej na dużą skalę bez samorządów nie da w Polsce się zrobić. A my jako banki lokalne moglibyśmy tę transformację wspomóc.

Nie ruszymy jednak z miejsca, jeśli nie będą rozstrzygnięte kwestie prawne ułatwiające i zachęcające klientów  do realizacji inwestycji w odnawialne źródła energii, termomodernizację itd.  

Myślę tu  o zmianach w regulacjach, które w przeszłości praktycznie zablokowały inwestycje w nowe farmy wiatrowe czy ostatnio też bardzo zniechęciły indywidualnych konsumentów do inwestycji w instalacje fotowoltaiczne.

Wróćmy do wakacji kredytowych, o których Pan wspomniał. Jak dużo klientów o nie wystąpiło, czy dużo z nich nadpłaca kredyty? I czy malejąca akcja kredytowa mocno dotknie bank i całe zrzeszenie?

Około 40 procent klientów SGB-Banku wystąpiło do tej pory o wakacje kredytowe. W całym zrzeszeniu to około 33%.

Muszę przyznać, że przez ostanie 2-3 lata, w czasie rekordowo niskich stóp procentowych, kredyty mieszkaniowe w naszym zrzeszeniu cieszyły się dużym powodzeniem.

Jeśli chodzi o obecną akcję kredytową, to rzeczywiście obserwujemy zdecydowanie mniejsze zainteresowanie klientów kredytami inwestycyjnymi. Natomiast przez cały czas widzimy zapotrzebowanie na kredyty obrotowe. Jest to na pewno związane z inflacją, z rosnącymi cenami produktów rolnych. Mocno np. wzrosło zapotrzebowanie na kredyty skupowe, bo znacznie wzrosły ceny zbóż.

Ogólnie mogę powiedzieć, że w SGB  obserwujemy stabilizację akcji kredytowej. Prawdą jest jednak, że w pierwszej części roku widać było mniejsze zapotrzebowanie na kredyty.

A co z jakością kredytów? Czy się pogarsza?

Na razie nie  obserwujemy takiego zjawiska.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: