Prezes Bundesbanku przestrzega przed stagflacją

Gospodarka

Czy światu grozi stagflacja, czyli wysoka inflacja połączona ze stagnacją gospodarczą? Witold Gadomski omawia wystąpienie Jensa Weidmanna, w którym prezes Bundesbanku ostrzega przed tym groźnym zjawiskiem.

Jens Weidmann, DB
Fot. DB / Frank Rumpenhorst

Czy światu grozi stagflacja, czyli wysoka inflacja połączona ze stagnacją gospodarczą? Witold Gadomski omawia wystąpienie Jensa Weidmanna, w którym prezes Bundesbanku ostrzega przed tym groźnym zjawiskiem.

Na początku lipca Jens Weidmann, prezes Deutsche Bundesbank oraz prezes zarządu Banku Rozrachunków Międzynarodowych wygłosił ważne przemówienie w Fundacji im. Ludwiga Erharda, w którym wskazał wyzwania, przed którymi stoją banki centralne na świecie.

Rynku nie da się oszukać

Jednym z nich jest przeciwstawienie się inflacji, która może zamienić się w stagflację.

„Rząd może ogłosić, że dąży do osiągnięcia stabilności cen. Jeżeli odejdzie od tego celu na rzecz innego, nie da się oszukać na dłuższą metę rynku. Jeśli funkcjonujące na nim podmioty przejrzą manewr, będą oczekiwać wyższej inflacji pomimo ogłoszonego celu i odpowiednio dostosują ceny i płace. Efektem końcowym będzie coraz wyższa inflacja bez zmniejszania bezrobocia”- mówił niemiecki bankier.

Wiarygodność banków centralnych

Podkreślił, że politycy często realizują cele krótkofalowe i dlatego ustawodawcy w wielu krajach przekazali zadanie zapewnienia stabilności cen bankom centralnym. Jednocześnie przyznali im niezależność, aby uchronić ich przed naciskami politycznymi, a tym samym stworzyć warunki wstępne dla ich wiarygodności.

Kluczową kwestią powinno być oddzielenie polityki monetarnej od monetarnego finansowania rządu

Nie da się jednak uniknąć interakcji między polityką pieniężną i fiskalną, nawet jeśli banki centralne są niezależne.

„Pytanie zatem nie brzmi, czy, ale raczej, w jaki sposób można nadać tej relacji inteligentny projekt, który pozwala na zachowanie stabilności cen”- mówił.

Kiedy skończyć z OIPE?

Bankier krytycznie ocenił szeroko zakrojone zakupy obligacji rządowych przez banki centralne. Stwierdził, że jednym z ich głównych zagrożeń jest to, że mogą zamazać granicę między polityką pieniężną a fiskalną.

Rządy powinny utrzymywać zdrowe finanse publiczne

Szczególnie w Unii Walutowej, składającej się z suwerennych państw, ryzyko to ma ogromne znaczenie. Zdaniem Weidmanna skup obligacji rządowych powinien być zarezerwowany dla wyjątkowych sytuacji, takich jak pandemia.

Jednak nawet w czasie kryzysu ważne jest, aby programy miały odpowiednie środki i były mądrze zaprojektowane, aby ograniczyć ryzyko.

Kluczową kwestią powinno być oddzielenie polityki monetarnej od monetarnego finansowania rządu. Rządy powinny utrzymywać zdrowe finanse publiczne.

Prezes Bundesbanku podkreślił, że ważną rolę do odegrania ma dyscyplinujący wpływ rynków kapitałowych na politykę fiskalną. Jeszcze przed pandemią Eurosystem (EBC oraz krajowe banki centralne strefy euro) stał się największym wierzycielem państw członkowskich.

W rezultacie znaczna część długu publicznego jest oddzielona od rynku kapitałowego. Zasoby obligacji skarbowych w bilansach banków centralnych Eurosystemu mogą w przyszłym roku zbliżyć się do 40% PKB strefy euro.

Jeśli te udziały staną się zbyt duże, istnieje niebezpieczeństwo, że banki centralne uzyskają tak dominujący wpływ, że osłabiony zostanie dyscyplinujący wpływ rynku na finanse publiczne.

„Musimy upewnić się, że środki nadzwyczajne nie staną się trwałym stanem rzeczy” mówił Weidmann.

„Ważne jest, aby Program Zakupów Awaryjnych na Wypadek Pandemii (OIPE) był ściśle związany z pandemią. Po zakończeniu sytuacji nadzwyczajnej OIPE należy zakończyć” – konkludował.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: