Fed: teraz nie jest czas na podnoszenie stóp procentowych w USA

Gospodarka

Teraz nie jest czas na podnoszenie stóp procentowych w USA - powiedział prezes Fedu Jerome Powell podczas wideokonferencji w środę po posiedzeniu Rezerwy. Powell dodał, że ograniczenia podaży w USA trwają dłużej niż przewidywano.

fed
Fot. stock.adobe.com / Monster Ztudio

Teraz nie jest czas na podnoszenie stóp procentowych w USA - powiedział prezes Fedu Jerome Powell podczas wideokonferencji w środę po posiedzeniu Rezerwy. Powell dodał, że ograniczenia podaży w USA trwają dłużej niż przewidywano.

"Celem tego posiedzenia było ograniczanie programu zakupów aktywów, a nie podnoszenie stóp procentowych. Nadszedł czas, aby ograniczyć go, ponieważ gospodarka USA osiągnęła dalszy postęp w realizacji naszych celów. Uważamy, że teraz nie jest czas na podnoszenie stóp procentowych. Wciąż dążymy do osiągnięcia maksymalnego zatrudnienia, zarówno pod względem stopy bezrobocia, jak i wskaźnika partycypacji siły roboczej” – wskazywał prezes Fedu.

"Czas na podniesienie stóp będzie zależał od rozwoju aktywności gospodarki. Jeśli wymagana jest odpowiedź, nie będziemy się wahać. Uważnie obserwujemy, czy gospodarka rozwija się zgodnie z naszymi oczekiwaniami, a polityka odpowiednio się dostosuje. (...) Kiedy osiągniemy stan, w którym - według opinii FOMC - warunki na rynku pracy osiągają maksymalne zatrudnienie, możliwe, że cel inflacyjny już zostanie spełniony" - dodał.

"Wzrost inflacji nie wynika z napiętego rynku pracy"

Według przewodniczącego FOMC, obecny wzrost inflacji nie wynika z napiętego rynku pracy.

"Poziom inflacji, jaki mamy obecnie, nie jest zgodny z naszym celem stabilności cen. Nie mamy teraz w USA maksymalnego zatrudnienia. Chcę zapewnić, że użyjemy naszych narzędzi we właściwy sposób, aby opanować inflację. Uważamy jednak, że nie jest to dobry moment na podnoszenie stóp procentowych, ponieważ chcemy, aby rynek pracy dalej się rozwijał. Mamy dobre powody, by sądzić, że stanie się tak, gdy wariant Delta Covid-19 zacznie ustępować" - powiedział Powell.

"Według nas, przejściowe czynniki to takie, które nie pozostawią po sobie trwale wyższej inflacji. Powiedzieliśmy, że będzie to przejściowe, aby pokazać niepewność wokół tego scenariusza. Zawsze mówiliśmy to w innym kontekście, ale nie w oświadczeniu. Chcieliśmy też przyznać, że dla różnych ludzi oznacza to różne rzeczy. Powiedzieliśmy, że podaż i popyt oraz bilanse związane z pandemią i ponownym otwarciem gospodarki przyczyniły się do znacznych wzrostów cen" - dodał.

W komunikacie po posiedzeniu stwierdzono, że inflacja jest "podwyższona, co w dużej mierze dzieje się za sprawą czynników uznawanych za przejściowe".

Wąskie gardła po stronie podaży

Powell poinformował w środę, że wąskie gardła po stronie podaży okazały się trudniejsze do przezwyciężenia, niż początkowo sądzono.

„Ograniczenia po stronie podaży trwają w USA dłużej niż przewidywano. Pozostaje faktem, że czynniki napędzające wyższą inflację były głównie związane z dyslokacjami spowodowanymi pandemią, w szczególności z wpływem na podaż i popyt po lockdownach, ponownym otwarciem i trwającymi skutkami pandemii (…). Oczywiście bardzo trudno jest przewidzieć utrzymywanie się ograniczeń podażowych lub ich wpływ na inflację. Globalne łańcuchy dostaw są złożone. Wrócą do normalnego funkcjonowania, ale czas tego jest wysoce niepewny” – wskazywał prezes Fedu.

„Rozumiemy trudności, jakie wysoka inflacja stwarza dla osób i rodzin, zwłaszcza tych, które dysponują ograniczonymi środkami na pokrycie wyższych cen podstawowych dóbr, takich jak żywność i transport. Nasze narzędzia nie są w stanie złagodzić ograniczeń dostaw. Nadal wierzymy, że nasza dynamiczna gospodarka dostosuje się do nierównowagi podaży i popytu, i że w tym czasie inflacja spadnie do poziomu znacznie bliższego naszemu celowi 2 proc. w dłuższym okresie” – dodał.

"Niedobory w łańcuchach dostaw mogą się rozwiązać już w przyszłym roku"

Przewodniczący FOMC zaznaczył, że niedobory w łańcuchach dostaw mogą się rozwiązać już w przyszłym roku.

"W naszym podstawowym scenariuszu niedobory w łańcuchu dostaw utrzymają się przez długi czas w przyszłym roku, a za nimi podwyższona inflacja. Jednak, gdy pandemia osłabnie, wąskie gardła w łańcuchu dostaw mogą rozwiązać się już w przyszłym roku. Gdy tak się stanie, inflacja spadnie z podwyższonych poziomów" - powiedział.

"Skup aktywów będzie prowadzony w sposób elastyczny"

Według Powella, skup aktywów będzie prowadzony w sposób elastyczny.

"Jeśli gospodarka będzie rozwijać się zgodnie z oczekiwaniami, redukcje tempa zakupów aktywów netto będą właściwe każdego miesiąca. W połowie przyszłego roku zakupy papierów wartościowych ustaną. Komisja jednogłośnie uznała, że dzisiaj spełniliśmy sformułowany przez nas cel do redukcji” – powiedział przewodniczący FOMC.

"Jesteśmy gotowi przyspieszyć lub spowolnić tempo redukcji zakupów aktywów, jeśli uzasadniają to zmiany perspektyw gospodarczych. Jeśli poczujemy, że coś takiego się dzieje, będziemy bardzo transparentni. Nie chcielibyśmy zaskakiwać rynków" - dodał.

Poprawa warunków na rynku pracy

Prezes Fedu podkreślił, że warunki na rynku pracy nadal się poprawiały, a popyt na pracowników pozostaje silny.

„Spowolnienie w gospodarce skoncentrowało się na sektorach najbardziej wrażliwych na pandemię, w tym na rekreacji, hotelarstwie i edukacji. Sytuację tę podkreśla niedobór zatrudnienia, a uczestnictwo osób w wieku produkcyjnym na rynku pracy pozostaje znacznie poniżej poziomów sprzed pandemii. Częściowo odzwierciedlają to czynniki związane z pandemią, takie jak potrzeby w zakresie opieki i ciągłe obawy związane z wirusem. Występują trudności z obsadzaniem wakatów. Te przeszkody w podaży pracy powinny się zmniejszyć, gdy pandemia zacznie ustępować" - powiedział Powell.

„Niepokojące byłoby, gdyby płace rosły stale i znacznie powyżej inflacji i wzrostu wydajności, może to wywrzeć presję na obniżanie marż zysków i w rezultacie spowodować podniesienie cen przez pracodawców. Wtedy można znaleźć się w czymś, co zwykliśmy nazywać spiralą cen i płac. Nie mamy jeszcze na to dowodów, że taka sytuacja ma miejsce" - dodał.

Fed utrzymał główną stopę procentową w USA w przedziale 0-0,25 proc.

Podczas posiedzenia 3 listopada Fed utrzymał główną stopę procentową w USA w przedziale 0-0,25 proc. Fed podał, że nie zmieni stóp procentowych, dopóki kraj nie zbliży się do osiągnięcia pełnego zatrudnienia i inflacji na poziomie 2 proc.

W komunikacie napisano, że ograniczenie tempa skupu aktywów w USA przez Fed nastąpi od listopada w zakresie 15 mld USD miesięcznie (10 mld USD na obligacje skarbowe i 5 mld USD na papiery dłużne zabezpieczone hipoteką, MBS). W komunikacie napisano, że redukcja skupu aktywów będzie prowadzona w sposób elastyczny.

Fed po raz ostatni obniżył stopy procentowe w USA na posiedzeniu 15 marca 2020 r., gdy zdecydowano o obniżeniu stopy funduszy federalnych do 0-0,25 proc. Fed ustanowił wtedy również program skupu aktywów o wartości 700 mld USD, z czego 500 mld USD wydane zostanie na obligacje rządowe, a 200 mld USD na papiery dłużne zabezpieczone kredytami hipotecznymi.

Czytaj także: Stopy procentowe w USA bez zmian, według prognoz 3 – 4 podwyżki do końca 2023 r. >>>

Kolejne posiedzenie Rezerwy zaplanowano na 14-15 grudnia. Po posiedzeniu zaprezentowane zostaną kwartalne prognozy makroekonomiczne.

Kurs dolara osłabia się wobec koszyka walut po decyzji Fed do 0,17 proc. do 93,94 pkt., a rentowność 10-letnich Treasuries rośnie o 3 pb do 1,58 proc. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: