Prezes NBP: inflacja pod kontrolą

Gospodarka

Pomimo kryzysowej sytuacji, polskiej gospodarce nie grozi nagły wzrost inflacji. Podczas konferencji prasowej Narodowego Banku Polskiego prezes banku centralnego, prof. Adam Glapiński przekonywał, że wskaźnik inflacji kształtuje się poniżej celu, wyznaczonego przez NBP. Także i siła nabywcza Polaków rośnie w tempie szybszym niż inflacja – zapewniał prezes Glapiński.

Adam Glapiński. Prezes Narodowego Banku Polskiego
Adam Glapiński. Prezes Narodowego Banku Polskiego. Źródło: NBP

Pomimo kryzysowej sytuacji, polskiej gospodarce nie grozi nagły wzrost inflacji. Podczas konferencji prasowej Narodowego Banku Polskiego prezes banku centralnego, prof. Adam Glapiński przekonywał, że wskaźnik inflacji kształtuje się poniżej celu, wyznaczonego przez NBP. Także i siła nabywcza Polaków rośnie w tempie szybszym niż inflacja – zapewniał prezes Glapiński.

Pojawiające się opinie o grożącej nam inflacji są mocno przesadzone – ocenia prezes NBP. Stwierdził on, iż niebezpieczeństwa przyspieszonego spadku siły nabywczej polskiej waluty nie uzasadniają ani perspektywy rozwoju gospodarczego, ani kształtowanie się cen światowych, ani dynamika płac.

Inflacja poniżej celu

Także i wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej, sugerujące możliwość zwiększenia tempa inflacji, należą do zdecydowanej mniejszości.

- Jeśli coś może nas niepokoić, to raczej trend przeciwny.  Przypomnę że od początku 2020 roku inflacja obniżyła się prawie dwukrotnie, i wynosi dziś 2,4%, Wskaźnik inflacji kształtuje się na poziomie w pełni zgodnym z wyznaczonym celem, a nawet niższym o 1/10 – dodał prof. Adam Glapiński.

Przypomniał on też, że koniec ubiegłego roku przyniósł istotny spadek inflacji bazowej, który zgodnie z prognozami będzie kontynuowany w obecnym roku. 

Czytaj także: NBP celowo podkręca inflację

Inflację w Polsce nakręcają zagraniczne firmy podnoszące ceny za wywóz śmieci

Wśród licznych czynników wpływających na wzrost cen, począwszy od koniunktury na rynkach międzynarodowych, poprzez uwarunkowania w obszarze zatrudnienia i ceny surowców aż po czynniki prawno-regulacyjne, prezes banku centralnego zwrócił szczególną uwagę na kwestię rosnących stawek za wywóz odpadów komunalnych, określając ten trend mianem „skandalicznego”.

- W Polsce mamy do czynienia z bezprecedensowym wzrostem cen wywozu śmieci rok do roku o ponad 50 procent, to ewenement na skalę europejską, a nie wiem, czy nawet nie światową. Czynnik ten podbija nam bardzo inflację – dodał prof. Glapiński.

Jego zdaniem, sytuacja ta jest wynikiem oligopolu w branży odpadowej, opanowanej przez silnych graczy z rynku europejskiego.

Innym kryterium wpływającym na poziom cen w Polsce są stawki za energię, rzecz w tym, że w tym akurat przypadku są one kształtowane na poziomie europejskim.

Przeciętne płace rosną szybciej niż ceny

W jakim stopniu inflacja wpływa na siłę nabywczą portfela Polaków? To pytanie zostało postawione prezesowi NBP przez przedstawicieli aleBank.pl.

Odnosząc się do tej kwestii Adam Glapiński wskazał, że przeciętne płace wciąż rosną szybciej niż ceny.

- Oznacza to, że siła nabywcza dochodów nieprzerwanie rośnie, i według wszelkich prognoz będzie tak nadal. Dzięki zdecydowanej reakcji Rady Polityki Pieniężnej, banku centralnego i polityce fiskalnej rządu udało się ograniczyć negatywne skutki pandemii dla gospodarki, rynku pracy, dla polskich rodzin i firm. Mimo najgłębszego od dekad załamania aktywności na świecie, najgłębszego kryzysu na świecie od dziesięcioleci, bezrobocie w Polsce wzrosło zaledwie o jeden punkt procentowy i jest jednym z najniższych w Europie – dodał szef banku centralnego. 

Ponownie wspomniał on, iż inflacja jest zgodna co do zasady z celem wskazanym przez bank centralny, a nawet minimalnie niższa.

- To jest wielki sukces naszego państwa, całego społeczeństwa, w tym przede wszystkim przedsiębiorców – dodał Adam Glapiński.

Zaznaczył on, iż konieczne jest dalsze ograniczanie negatywnych skutków pandemii, choćby w sektorze rozrywki, hotelowym czy gastronomicznym, jednak udział tych branż w wypracowywaniu PKB jest stosunkowo niski, zatem ich problemy nie przekładają się znacząco na całą gospodarkę.

Jak będzie trzeba, NBP znów zacznie skupować obligacje

Prezes NBP odpowiedział również na nasze pytanie, czy w nadchodzącym czasie przewidywane jest  uruchomienie dodatkowych środków finansowych przez bank centralny w celu wsparcia gospodarki.

Skala ubiegłorocznej recesji była wyraźnie mniejsza, nie nastąpił znaczący wzrost bezrobocia, dochody Polaków nadal rosną

Nadmienił on, iż w pierwszej fazie kryzysu NBP podjął  zdecydowane działania osłonowe, poczynając od  obniżki stóp procentowych, poprzez skup obligacji na skalę największą w Europie,  aż po obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej i wprowadzenie kredytu wekslowego.

- Te wszystkie działania znakomicie poprawiły sytuację banków, zapewniły odpowiednią płynność, zapewniły odpowiednią skalę działania dla rządowych tarcz finansowych. Poluzowanie polityki pieniężnej wraz z działaniami fiskalnymi rządu przyczyniło się do tego, że szok pandemiczny Polska przeszła zdecydowanie znacznie łagodniej niż prawie wszystkie gospodarki europejskie i zdecydowanie lepiej niż większe gospodarki europejskie, do których się zaliczamy. Skala ubiegłorocznej recesji była wyraźnie mniejsza, nie nastąpił znaczący wzrost bezrobocia,  dochody Polaków nadal rosną – wskazał prezes NBP.

Przypomniał on też, że dotychczas NBP skupił obligacje o wartości ponad 113 miliardów złotych, licząc według ceny zakupu.

- W ostatnich miesiącach skala skupu była mniejsza niż wiosną ubiegłego roku, jednak nadal utrzymujemy ten instrument, co komunikujemy we wszystkich naszych wypowiedziach. W comiesięcznych komunikatach sygnalizujemy, że skala przyszłych operacji będzie dostosowana do warunków rynkowych.  Jeśli warunki rynkowe będą tego wymagały, ponownie będziemy na dużą skalę dokonywać takiego zakupu. Być może kolejna tarcza, spowoduje sytuację, że pojawi się wzmożona podaż tych obligacji i trzeba będzie, w ramach regulacji rynku i regulacji cen obligacji, dokonywać takiego skupu. Jesteśmy na to gotowi w każdej chwili – dodał prof. Adam Glapiński.

Będzie banknot o nominale 1000 złotych

W końcowej części konferencji prof. Adam Glapiński nie wykluczył pojawienia się banknotu o nominale tysiąca złotych. Być może stanie się to podczas kadencji kolejnego prezesa NBP.

Jak podkreślił gotówka jest jednym z zasadniczych elementów wolności. Pieniądz elektroniczny ułatwia kontrolę społeczeństwa.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: