Prezes NBP: inflacja przejściowa, nie ma przesłanek do zmian stóp procentowych

Gospodarka

Inflacja jest podwyższona przez czynniki zewnętrzne i w dużej mierze przejściowe, więc nie ma przesłanek do zmiany stóp procentowych - powiedział portalowi Salon24 prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że jeśli tylko pojawią się przesłanki za podwyżkami stóp, np. popytowa inflacja, silny wzrost gospodarczy to Rada Polityki Pieniężnej podejmie takie działania.

Adam Glapiński, prezes zarządu, Narodowy Bank Polski
Adam Glapiński prof. dr hab. nauk ekonomicznych, prezes Narodowego Banku Polskiego

Inflacja jest podwyższona przez czynniki zewnętrzne i w dużej mierze przejściowe, więc nie ma przesłanek do zmiany stóp procentowych - powiedział portalowi Salon24 prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że jeśli tylko pojawią się przesłanki za podwyżkami stóp, np. popytowa inflacja, silny wzrost gospodarczy to Rada Polityki Pieniężnej podejmie takie działania.

"Ale na razie tak jak powiedziałem, inflacja jest podwyższona przez czynniki zewnętrzne i w dużej mierze przejściowe, więc nie ma przesłanek do zmiany stóp procentowych" - powiedział Glapiński, cytowany przez Salon24.

Natomiast obiecuję, że jeśli tylko będą przesłanki, np. gdy inflacja będzie wiedziona czynnikami popytowymi, a silny wzrost gospodarczy będzie się utrzymywał, to podniesiemy stopy.

Czytaj także: Eugeniusz Gatnar z RPP: podwyżka stóp procentowych o 15 pb byłaby sygnałem początku łagodnej normalizacji polityki NBP >>>

"Dopiero, jak się zacznie wzrost inflacji spowodowany nadmiernym wzrostem popytu oraz nadmiernym wzrostem płac w stosunku do wydajności pracy, i za tym popytem nie będzie nadążała podaż. Wtedy może pojawić się wzrost cen napędzany dobrą koniunkturą, i wtedy możemy myśleć o zacieśnieniu polityki makroekonomicznej. Podkreślam makroekonomicznej, tj. fiskalnej lub pieniężnej" - dodał.

RPP "odpowiednio zareaguje"

Glapiński wskazał, że gdyby z lipcowej projekcji wynikała potrzeba zacieśnienia polityki pieniężnej, to RPP "odpowiednio zareaguje".

Z kolei na pytanie, kiedy podwyżki stóp mogłyby nastąpić odpowiedział: "Wtedy, gdy będzie to uzasadnione i korzystne dla gospodarki oraz gdy będziemy mieć pewność, że nie zahamujemy dopiero co rozpoczętego ożywienia" - dodał.

Nie po to ratowaliśmy gospodarkę i miejsca pracy w pandemii, żeby teraz popsuć perspektywy ożywienia pochopnymi decyzjami.

Czytaj także: Eryk Łon z RPP: podwyżki stóp procentowych byłyby obecnie niebezpieczne dla perspektyw ożywienia gospodarczego >>>

Glapiński skomentował 4,4-proc. odczyt flash inflacji za czerwiec.

"Ponad połowa z tego wynika z podwyżek cen paliw, cen wywozu śmieci i cen prądu. Inflacja po wyłączeniu tych kategorii wynosi 2,5 proc., a więc jest w punkt zgodna z naszym celem" - dodał.

"NBP musi działać w interesie całej gospodarki"

Zdaniem Glapińskiego, główny ton w debacie publicznej nadają banki komercyjne i ich interesy.

Czytaj także: Prezes NBP zapowiada: kiedy będzie potrzeba podwyżki stóp procentowych, zrobimy to >>>

"Oni oczywiście zawsze chcą jak najwyższych stóp procentowych, bo z tego biorą się dochody banków. Ale NBP musi działać w interesie całej gospodarki. Co więcej, dziś banki komercyjne mają wielką korzyść z tego, że dzięki poluzowaniu polityki pieniężnej nie upadali kredytobiorcy. Warto o tym przypominać" - dodał.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: