Prezes NBP: na koniec tego roku inflacja 14 procent

Gospodarka

Z naszych najnowszych prognoz krótkoterminowych, wynika, że w tym roku możemy się spodziewać tylko niewielkiego obniżenia inflacji, która na koniec roku może wynieść ok. 14 proc." - powiedział prof. Adam Glapiński, prezes NBP w wywiadzie dla Business Insider.

Prezes NBP Adam Glapiński
Prezes NBP Adam Glapiński Fot. Konferencja prasowa NBP/aleBank.pl

Z naszych najnowszych prognoz krótkoterminowych, wynika, że w tym roku możemy się spodziewać tylko niewielkiego obniżenia inflacji, która na koniec roku może wynieść ok. 14 proc." - powiedział prof. Adam Glapiński, prezes NBP w wywiadzie dla Business Insider.

Adam Glapiński mówił, że szacunki ekonomiczne wskazują, że w scenariuszu utrzymania tarcz antyinflacyjnych do końca 2024 r. i przy braku założeniu wyższych taryf na energię elektryczną, gaz ziemny i energię cieplną, w połowie 2023 r. zobaczylibyśmy już inflację na poziomie 5,8 proc., a na koniec przyszłego roku wyniosłaby 2,9 proc.

Zaznaczył, że zmiany taryf URE czy modyfikacje albo częściowe wycofanie tarcz antyinflacyjnych, będą bardzo silnie rzutowały na przyszłą inflację.

Wpływ tarczy inflacyjnej i cen regulowanych na inflację

"Analitycy NBP szacują, że wycofanie tarczy antyinflacyjnej w horyzoncie jednego roku spowodowałoby wzrost inflacji o 4 pkt proc. Natomiast wzrost taryf na energię elektryczną o 30 proc., gaz ziemny o 50 proc. oraz energię cieplną o 65 proc., spowodowałby wzrost inflacji o 3 pkt proc." - mówił prezes NBP i dodał:

"Natomiast nie wiemy, co się stanie z cenami regulowanymi ostatecznie, jak one wpłyną na inflację na początku 2023 r. Zakładam, że pod koniec przyszłego roku zobaczymy już jednocyfrową inflację w przedziale 5,5-7,5 proc., a pod koniec 2024 r. znajdzie się ona w celu inflacyjnym NBP ok. 3,5 proc. Jeśli tak się będzie działo, to nie ma sensu gnieść gospodarki wysokimi stopami procentowymi. Powtórzę, obecne warunki zakładają, że nie ma wzrostu cen regulowanych. Trzeba będzie ten wzrost potem uwzględnić"

Dalsze podwyżki stóp możliwe

"Nie chcemy na siłę tłumić gospodarki zbyt wysokimi stopami procentowymi utrzymywanymi za długo" - oświadczył Adam Glapiński, zaznaczył jednak:

"Dzisiaj jednak nie złożę deklaracji, że zatrzymamy się z główną stopą na poziomie 6,5 proc., czy może jeszcze będziemy mieli dwie podwyżki po 25 pb. Decyzje podejmie RPP w odpowiednim czasie"

Udostępnij artykuł: