Prezes NBP: szanse na zmianę stóp procentowych bliskie zera, nadal możliwe interwencje na rynku walutowym

Gospodarka / Z rynku

Prawdopodobieństwo zmiany poziomu stóp procentowych jest obecnie "bliskie zera", choć bank centralny jest gotów reagować w razie potrzeby, poinformował prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński. Powtórzył też, że bank centralny "nie zawaha się" przed kolejnymi interwencjami na rynku walutowym, jeśli zaszłaby taka potrzeba.

Adam Glapiński, prezes zarządu, Narodowy Bank Polski
Adam Glapiński prof. dr hab. nauk ekonomicznych, prezes Narodowego Banku Polskiego

Prawdopodobieństwo zmiany poziomu stóp procentowych jest obecnie "bliskie zera", choć bank centralny jest gotów reagować w razie potrzeby, poinformował prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński. Powtórzył też, że bank centralny "nie zawaha się" przed kolejnymi interwencjami na rynku walutowym, jeśli zaszłaby taka potrzeba.

Na pytanie w wywiadzie dla tygodnika "Sieci", czy na razie żadnych zmian stóp procentowych nie będzie, Glapiński odpowiedział:

Szanse na taki ruch są obecnie bliskie zera. Ale gdyby pojawiło się ryzyko nadmiernej inflacji bądź deflacji - zareagujemy.

Wskazał przy tym na obecny poziom inflacji. Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), inflacja konsumencka wyniosła 2,7% w ujęciu rocznym w styczniu 2021 r.

"Inflacja jest niska, wynosi dziś 2,7%. Jest zgodna z celem inflacyjnym NBP, wynoszącym 2,5% z dopuszczalnymi wahaniami o 1 pkt proc. Taka inflacja jest korzystna dla rozwoju gospodarczego. Brak inflacji czy deflacja, szczególnie w czasach kryzysu, są dla gospodarki bardzo niebezpieczne" - powiedział Glapiński w wywiadzie.

Czytaj także: Ekonomiści: prognozy NBP dotyczące inflacji „na ostrzu noża” >>>

Podczas konferencji prasowej na początku marca prezes NBP mówił, że nie ma obecnie przesłanek do podwyżki stóp procentowych w tym lub przyszłym roku. Wskazał wtedy, że w sytuacji, gdyby gospodarka znalazła się na ścieżce szybkiego i ustabilizowanego wzrostu, można rozważyć podwyżkę, dodał. Powiedział też, że jeśli szok pandemiczny będzie się nasilał, to gospodarka też będzie pogrążała się w szoku i wówczas możliwy byłby powrót do scenariusza obniżenia stóp procentowych.

W rozmowie z tygodnikiem podtrzymał również gotowość do kontynuowana interwencji na rynku walutowym.

"Kurs jest płynny, jednak w sytuacjach tego wymagających możemy bezpośrednio na niego wpływać. Dlatego od połowy grudnia przeprowadziliśmy kilka znaczących interwencji na rynku walutowym, aby przeciwdziałać wzmocnieniu kursu, które mogłoby niepotrzebnie osłabić sytuację gospodarczą w czasie pandemii i oczekiwane ożywienie. I nie zawahamy się przed dalszym takim działaniem, gdyby była taka potrzeba" - powiedział Glapiński.

Czytaj także: Prezes NBP na Forum Bankowym: oczekujemy umiarkowanej poprawy w sektorze bankowym w horyzoncie kolejnych dwóch lat >>>

Wcześniej w marcu oceniał, że dotychczasowe interwencje walutowe NBP były skuteczne.

Jak poinformował na początku stycznia szef banku centralnego, zarząd NBP od połowy grudnia 2020 r. dokonuje zakupu walut obcych na rynku walutowym w celu wzmocnienia oddziaływania poluzowania polityki pieniężnej NBP na gospodarkę.

Adam Glapiński będzie ubiegać się o 2. kadencję na stanowisku prezesa NBP

Prezes NBP Adam Glapiński ogłosił także, że zamierza ubiegać o kolejną kadencję na tym stanowisku.

Powiem to wprost: zamierzam się ubiegać o kolejną kadencję na stanowisku prezesa NBP.

"Nie wypada nam się chwalić, chociaż uważam, że czasu nie zmarnowaliśmy, że Polacy mogli na NBP w tym czasie liczyć" - powiedział Glapiński w wywiadzie dla tygodnika "Sieci".

"Podkreślę więc teraz, że dwie kadencje to naturalny okres w instytucjach, które wymagają pewnej kontynuacji, gdzie rozpędzenie pewnych działań wymaga czasu. Przeprowadziliśmy gospodarkę obronną ręką przez okres pandemicznej próby - mam nadzieję kontynuować nasze prace na rzecz Polski i Polaków w kolejnych latach" - dodał.

Czytaj także: NBP: rozwiązanie ws. kredytów frankowych musi mieć charakter systemowy >>>

Glapiński został powołany przez Sejm na prezesa NBP 10 czerwca 2016 r. Urząd objął 21 czerwca 2016 r. po zaprzysiężeniu przez Sejm.

Prezes NBP jest powoływany przez Sejm na wniosek prezydenta na 6-letnią kadencję. Ta sama osoba nie może być prezesem NBP dłużej niż dwie kadencje.

NBP planuje dokupić co najmniej 100 ton złota w ciągu kilku lat

NBP chce w kolejnych latach dokupić jeszcze co najmniej 100 ton złota i przechowywać je w Polsce, zapowiedział Adam Glapiński.

"W tej chwili mamy 229 ton [złota], z tego za mojej kadencji kupiono mniej więcej połowę. Sporo ściągnęliśmy do polskich skarbców. W ciągu kilku lat chcemy dokupić jeszcze co najmniej 100 ton i też trzymać je w Polsce. To ma znaczenie m.in. w postrzeganiu państwa, jego siły gospodarczej. A Polska już jest potęgą gospodarczą in statu nascendi, w trakcie powstawania" - powiedział Glapiński w wywiadzie dla tygodnika "Sieci".

W listopadzie 2019 r. NBP zakończył operację relokacji do Polski 100 ton złota z Anglii. Jak wówczas informowano, bank centralny posiada 228,6 ton złota, z czego 105 ton jest składowane w NBP. W latach 2018-2019 rezerwy złota NBP zostały zwiększone o 125,7 tony (122%).

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: