Prezes NBP o inflacji: szczyt w połowie roku, powyżej 8 procent, na „przyzwoitym poziomie” dopiero w 2023 r.

Gospodarka

W I kw. inflacja spadnie dzięki tarczy antyinflacyjnej, w II kw. ponownie wzrośnie, a jej szczytu możemy się spodziewać w okolicy połowy roku powyżej 8 proc., zapowiedział na środowej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.

Adam Glapiński
Prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej Fot. NBP

W I kw. inflacja spadnie dzięki tarczy antyinflacyjnej, w II kw. ponownie wzrośnie, a jej szczytu możemy się spodziewać w okolicy połowy roku powyżej 8 proc., zapowiedział na środowej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.

"Przewidujemy, że w pierwszym kwartale tego roku inflacja przejściowo zmaleje dzięki wprowadzeniu przez rząd tarczy antyinflacyjnej, która w znaczący sposób łagodzi skutki inflacji. A w II kw. inflacja ponownie wzrośnie, aby osiągnąć swoje maksimum około czerwca, połowy roku, gdzieś powyżej 8 proc. Oczywiście tam, gdzieś jest ten element zerowego VAT na żywność, który będzie osłabiał wzrost cen. Tak to mniej więcej będzie, peak będzie gdzieś w połowie roku, a potem inflacja zacznie maleć. Niemniej średnia inflacja w tym roku będzie znacząco powyżej celu inflacyjnego, który wynosi 2,5 proc. +/- 1 pkt proc. Dopiero w 2023 r. inflacja będzie na przyzwoitym poziomie, znacząco niższa" - powiedział prezes NBP.

Czytaj także: RPP znowu podwyższyła stopy procentowe, referencyjna w górę o 50 pb do 2,25 proc.; najwyższy poziom od sierpnia 2014 r. >>>

"Inflacja jest przejściowa w kontekście średniego okresu"

Inflacja jest przejściowa w kontekście średniego okresu, który nas interesuje, tj. dwóch lat - poinformował prezes NBP.

Ta inflacja będzie maleć. Ona jest przejściowa w kontekście średniego okresu, który nas interesuje, tj. dwóch lat.

- powiedział prezes. 

"Podwyżka stóp procentowych we właściwym momencie"

Prof. Adam Glapiński podkreślił, że Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o podwyżce stóp procentowych - wbrew niektórym głosom ekonomistów czy mediów - w odpowiednim momencie.

Zacieśniając politykę pieniężną, podnosząc stopy procentowe, dbamy jednocześnie o rozwój polskiej gospodarki.

- podkreślał prezes NBP.

Czytaj także: Inflacja przebija prognozy

"Cykl podwyżek ma zastopować inflację popytową za kilka kwartałów"

Cykl podwyżek nie jest nakierowany na bieżącą inflację, ma on zastopować inflację popytową, która może pojawić się za kilka kwartałów - powiedział na konferencji prasowej prezes NBP.

"Ten cały cykl podwyżek stóp proc. nie jest nakierowany na bieżącą inflację, tylko ma zastopować inflację popytową, która może wystąpić za kilka kwartałów, na skutek tego, że wzrosły dochody i inne świadczenia" - powiedział Glapiński. 

Nie wiadomo, czy RPP będzie dalej podnosić stopy procentowe

Nie wiadomo czy RPP będzie dalej podnosić stopy procentowe, zmienia się skład Rady - powiedział prezes NBP.

Z góry uprzedzam pytania, czy dalej będziemy podnosić stopy proc. Nie wiem. W dniu dzisiejszym nie wiem, jak RPP się do tego pytania odniesie.

- powiedział Glapiński.

Czytaj także: Ludwik Kotecki: głównym celem przyszłej RPP będzie sprowadzenie inflacji do celu, czyli 2,5 proc. >>>

Część członków RPP była skłonna myśleć, że obecny poziom stóp proc. jest poziomem krytycznym - poinformował Glapiński. Prezes NBP wskazał jednak, że w jego przekonaniu istnieje przestrzeń do dalszych podwyżek stóp procentowych.

"Część członków Rady była skłonna już patrzeć na ten poziom stóp, który już mamy w tej chwili jako punkt krytyczny, powyżej którego już tak śmiało podnosić nie możemy, bo grozi to przymrożeniem gospodarki nadmiernym, że już tę aktywność gospodarczą nadmiernie zmrozimy, że już koszt obsługi kredytów przez dużą część ludności, przez parę milionów ludzi spowoduje uszczerbek popytu, który trochę gospodarkę nadmiernie przymrozi" - powiedział prezes.

"Jednak jak państwo widzą, zdecydowana większość była za tym, że jeszcze bezpiecznie można to robić. W moim przekonaniu ten pas bezpieczeństwa jest jeszcze większy" - dodał. 

"Wydaje się, że stopa procentowa do 3 proc. nie spowoduje żadnych negatywnych skutków w gospodarczych"

Wydaje się, że stopa procentowa do 3 proc. nie spowoduje żadnych negatywnych skutków w gospodarce - poinformował Adam Glapiński.

"Stopa proc. do 3 proc. nie spowoduje żadnych negatywnych skutków w gospodarce, których trzeba by się obawiać. Każda podwyżka stóp proc. powoduje jednak spowolnienie wzrostu gospodarczego, ale w niewielkim stopniu. To lekarstwo, które ma też skutki negatywne" - powiedział prezes.

"Jeśli koniunktura się o wiele poprawi, dynamika gospodarcza będzie rosła, bo ostatnie dane jakie mamy są dobre wszystkie, to może się okazać, że do 4 proc. nie zaszkodzimy. Mówiąc o szkodzie mam przede wszystkim na myśli bezrobocie" - dodał.

"RPP powinna utrzymywać rytm podwyżek stóp proc. po 50 pb"

RPP powinna utrzymywać rytm podwyżek stóp proc. po 50 pb - poinformował Adam Glapiński.

"Dobrze jest, jeśli się już wchodzi w jakiś cykl, np. 50 pb, to go utrzymywać. Przejście na 25 pb byłoby sygnałem, że kończymy cykl, a przejście na wyższą ilość punktów byłoby sygnałem, że chcemy szybciej zacieśniać. 50 pb to jest trochę nadzwyczajny rytm wynikający z kryzysu, ale trzymajmy się tego. Można rzadziej, a być może to już jest koniec cyklu. RPP nie ma poglądów dogmatycznych ws. stóp proc." - powiedział prezes.

Prezes NBP będzie namawiał RPP do kolejnej podwyżki stóp proc. o 50 pb - poinformował Adam Glapiński. Zastrzegł, że w obecnej sytuacji nie jest w stanie przewidzieć, czy większość w RPP przychyli się do jego propozycji.

Biorąc pod uwagę dzisiejszą sytuację, to ja bym namawiał Radę do jeszcze jednej podwyżki. (…) Ja będę namawiać do 50 pb, ale jak zrobi Rada, nie wiem.

Przy tej Radzie, którą mam w tej chwili powiedziałbym, że nie wiem. A tamta Rada, to już zupełnie nie wiem" - dodał.

"W tej sytuacji dzisiejszej, biorąc pod uwagę naszą prognozę, że tak będzie jak w tej prognozie, to ja bym namawiał na pewno do jeszcze jednej podwyżki. Ale ta prognoza jest krocząca, a może za dwa tygodnie okaże się, że ta prognoza jest trochę inna. Może nie za dwa tygodnie, ale za miesiąc? Może być tak, że się pogorszą perspektywy gospodarcze" - powiedział prezes. 

Zysk NBP w 2021 r. wyższy niż 10 mld zł

Zysk NBP w 2021 roku był znacząco wyższy niż osiągnięty w 2020 r. zysk w wysokości 9,3 mld zł i przekroczył 10 mld zł - poinformował Adam Glapiński.

Zysk będzie znacząco wyższy niż w zeszłym roku, a przypominam, że w zeszłym roku wyniósł ponad 9 mld zł.

- powiedział prezes.

Prezes dodał, że chociaż ostateczna kwota będzie znana po przeprowadzonym audycie, to wynik przekroczy 10 mld zł.

W 2020 r. zysk NBP wyniósł 9,3 mld złotych.

Zgodnie z ustawą o NBP, do 30 kwietnia roku następnego po roku obrotowym prezes NBP przedstawia roczne sprawozdanie finansowe NBP Radzie Ministrów, która podejmuje decyzję w sprawie jego zatwierdzenia. W terminie 14 dni od dnia zatwierdzenia rocznego sprawozdania finansowego NBP, 95 proc. rocznego zysku NBP (wpłata z zysku NBP) podlega odprowadzeniu do budżetu państwa. 

Czytaj także: Nierealna inflacja, nierealny budżet 2022

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: