Prezes NBP: zapewnienie stabilności cen w Polsce, wg obecnej wiedzy, nie będzie wymagało dalszego, silnego zacieśniania polityki pieniężnej

Gospodarka

Zapewnienie średniookresowej stabilności cen w Polsce – w świetle obecnych danych i prognoz – nie będzie wymagało dalszego, silnego zacieśniania polityki pieniężnej - napisał w artykule dla "Super Expressu" prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Prezes NBP Adam Glapiński
Prezes NBP Adam Glapiński Fot. PAP Biznes

Zapewnienie średniookresowej stabilności cen w Polsce – w świetle obecnych danych i prognoz – nie będzie wymagało dalszego, silnego zacieśniania polityki pieniężnej - napisał w artykule dla "Super Expressu" prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

"Wpływ tych czynników ryzyka – choć istotny dla kształtowania się inflacji w najbliższych miesiącach – nie zmienia jednak średniookresowych perspektyw inflacji, która w wyniku spowolnienia aktywności gospodarczej na świecie i w Polsce, przy zacieśnieniu polityki pieniężnej przez banki centralne będzie się obniżała. Z tej perspektywy można uznać, że dotychczasowe działania Rady były słuszne i skuteczne, a zapewnienie średniookresowej stabilności cen – w świetle obecnych danych i prognoz – nie będzie wymagało dalszego, silnego zacieśniania polityki pieniężnej" - napisał Glapiński.

Czytaj także: GUS podwyższył odczyt inflacji w lipcu; dwucyfrowy wskaźnik zostanie z nami do końca roku?

W połowie lipca w mediach społecznościowych zostało opublikowane nagranie, na którym prezes NBP, zapytany na sopockim molo przez kobietę podającą się za działaczkę Agrounii, zasygnalizował, że RPP może podnieść stopy procentowe jeszcze tylko raz - o 25 pb.

Presja inflacyjna będzie się obniżać?

Jak wskazał Glapiński w piątek w "SE", krajowe dane inflacyjne, wraz z innymi informacjami płynącymi z gospodarki globalnej i krajowej, coraz wyraźniej sygnalizują, że presja inflacyjna osiągnie w tym kwartale swoje maksimum i w kolejnych kwartałach powinna się obniżać, bowiem pojawia coraz więcej oznak osłabienia koniunktury w gospodarce światowej.

Prezes NBP zaznaczył jednocześnie, że choć czynniki popytowe będą oddziaływać jednoznacznie w kierunku stopniowego spadku inflacji, to prognozy dynamiki cen w kolejnych miesiącach obarczone są nadal bardzo wysoką niepewnością.

"Można powiedzieć, że inflacja rozumiana jako proces ekonomiczny osiągnęła już swój szczyt, choć w wymiarze statystycznym dynamikę cen mogą jeszcze przejściowo podbijać czynniki regulacyjne, w tym wzrosty taryf na prąd i gaz, związane z wcześniejszymi wzrostami cen surowców. Między innymi dlatego – mimo stopniowego spadku w 2023 r. – średnioroczna inflacja w przyszłym roku pozostanie podwyższona. Jednak w 2024 r. dynamika cen będzie już wyraźnie niższa i w ostatnim kwartale tego roku powinna powrócić w okolice 3,5 proc., tj. górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego" - napisał Glapiński.

Zmiany w otoczeniu regulacyjno-prawnym

Glapiński zwrócił także uwagę także na zmiany w otoczeniu regulacyjno-prawnym.

"W szczególności trudno określić moment i sposób przywracania stawek podatku VAT, co – zgodnie z prezentowanymi przez nas scenariuszami projekcyjnymi – będzie miało istotny wpływ na ścieżkę inflacji. Ponadto, nieznana jest również decyzja regulatora w zakresie zmian taryf na gaz i energię elektryczną w ślad za dynamicznym wzrostem cen hurtowych. Bardzo silny wzrost taryf mógłby spowodować, że odczyt inflacji CPI w pierwszych miesiącach przyszłego roku ukształtowałby się wyraźnie powyżej szczytu inflacji z 2022 r. i naszych oczekiwań projekcyjnych. Nie można jednak całkowicie wykluczyć alternatywnego rozwiązania, bazującego na jedynie nieznacznym wzroście taryf i wprowadzeniu mechanizmów rekompensujących spółkom obrotu sprzedaż gazu i energii elektrycznej gospodarstwom domowym. Spośród rynkowych czynników niepewności należy przede wszystkim wskazać dalej dynamicznie zmieniające się ceny surowców, zwłaszcza nośników energii" - dodał.

Czytaj także: Prezes NBP: inflacja będzie się obniżać już po wakacjach; recesja w Polsce najwyżej techniczna >>>

Według prezesa NBP, dane o aktywności gospodarczej wspierają scenariusz przedstawiony w ostatniej projekcji NBP, zgodnie z którym Polskę w kolejnych kwartałach spowolnienie wzrostu gospodarczego.

"Choć nie można wykluczyć przejściowego spadku PKB w ujęciu kwartalnym, to Polsce z pewnością nie grozi załamanie koniunktury. Spodziewamy się tak zwanego 'miękkiego lądowania' i to nie na długo, bo po kilku kwartałach słabszej aktywności w II połowie 2023 r. wzrost gospodarczy ponownie przyspieszy" - napisał Glapiński.

RPP od października 2021 r. podwyższała stopy procentowe na 10 z rzędu posiedzeniach, w tym w lipcu o 50 pb., do 6,5 proc. w przypadku stopy referencyjnej. Najbliższe decyzyjne posiedzenie Rady zaplanowano na 7 września. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: