Prezes PFR: będziemy gotowi do uruchomienia inwestycji finansowanych z KPO już w III kw.

Gospodarka

W pełni przygotowujemy się, żeby w III kw. tego roku móc już zawierać umowy na konkretne inwestycje i rozpocząć wdrożenie KPO, zapowiedział prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys w radiu Tok FM.

Fot. Polski Fundusz Rozwoju

W pełni przygotowujemy się, żeby w III kw. tego roku móc już zawierać umowy na konkretne inwestycje i rozpocząć wdrożenie KPO, zapowiedział prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys w radiu Tok FM.

"Polski Fundusz Rozwoju jest operatorem Krajowego Planu Odbudowy i, biorąc pod uwagę te pozytywne informacje, że rzeczywiście wydaje się, że jest porozumienie rządu i Komisji Europejskiej i realna szansa, że w najbliższym miesiącu dojdzie do podpisania umowy i uruchomienia KPO - to się w pełni przygotowujemy, żeby w III kw. tego roku móc już zawierać umowy na konkretne inwestycje i rozpocząć wdrożenie KPO" - powiedział Borys w radiu Tok FM.

Prefinansowanie środków krajowych

Przypomniał, że ustawa wdrożeniowa umożliwia wykorzystanie na prefinansowanie środków krajowych i Polski Fundusz Rozwoju będzie mógł to zrobić. Poinformował, że niektóre inwestycje, które już są zaawansowane, już są kontraktowane i prefinansowane ze środków krajowych. Jednak główny strumień środków z KPO wpłynie dopiero w przyszłym roku.

Czytaj także: Pierwsze środki z KPO trafią do Polski we wrześniu?

 "Z tego, co widzimy wstępnie, co zgłaszają ministerstwa, na pewno będą to inwestycje w obszarze cyfryzacji, w niektóre projekty infrastrukturalne. Te projekty inwestycyjne będą się dopiero rozpędzały. Trzeba wybrać wykonawców w tych wszystkich firmach, ten etap kontraktacji zajmie kilka miesięcy, więc moim zdaniem ten szerszy strumień realnych pieniędzy wpłynie do gospodarki w przyszłym roku, więc trafi na moment takiego spowolnienia" – podkreślił.

"To, co my też widzimy jako Polski Fundusz Rozwoju, to jest kwota takich zgłoszonych inwestycji, gdzie będą potrzebne wydatki na około 15 mld zł na ten rok i w takiej skali te środki powinny być dostępne" - dodał.

Rząd planuje złożenie w lipcu wniosku o płatności z KPO

Po zaakceptowaniu przez Komisję Europejską polskiego Krajowego Planu Odbudowy (KPO), rząd planuje złożenie w lipcu wniosku o płatności. Oznacza to, że pierwszych płatności w ramach KPO można spodziewać się na początku września br.

W ubiegłym tygodniu rzecznik rządu Piotr Muller poinformował, że zespoły negocjacyjne osiągnęły porozumienie w sprawie kamieni milowych w Krajowym Planie Odbudowy (KPO), co oznacza, że KPO został przekazany do finalnej akceptacji KPO przez Komisję Europejską. Akceptacja ta powinna nastąpić w ciągu kilku, kilkunastu dni. Muller podkreślił wówczas, że akceptacja ta jest "w zasadzie tylko formalnością".

Krajowy Plan Odbudowy zakłada, że z Funduszu Odbudowy do Polski ma trafić ok. 58 mld euro - ponad 23,9 mld euro w formie dotacji i ponad 34,2 mld euro w formie pożyczek. Filarami KPO są m.in. innowacyjność, zdrowie, gospodarka, transport i cyfryzacja.

Szczyt inflacji na poziomie ok. 14% r/r w III kwartale

Szczytu inflacji należy spodziewać się w III kw. 2022r. na poziomie około 14%, jest też szansa na obniżanie inflacji w perspektywie przyszłego roku, uważa także Paweł Borys.

Wszystko wskazuje na to, że szczyt inflacji będzie w III kw., gdzieś na poziomie pewnie 14% czy w tych okolicach.

"Bardzo trudno to przy tych zmieniających się cenach paliw, żywności prognozować" - powiedział Borys w radiu Tok FM.

"No i [jest] szansa na obniżanie inflacji w perspektywie przyszłego roku, chociaż bardzo dużo zależy od tego, co się stanie przede wszystkim z cenami gazu, ropy naftowej, surowców w następnych 12-miesiącach" - dodał.

Zwrócił uwagę, że oczekiwania rynkowe dotyczące poziomu stóp procentowych ustabilizowały się - rynek zakłada, że stopy procentowe zatrzymają się około 7% (wobec 5,25% obecnie w przypadku głównej stopy referencyjnej).

"Jeżeli inflacja by się zatrzymała w lipcu-sierpniu, to rzeczywiście te oczekiwania wydają się być realne, czyli najprawdopodobniej nie trzeba będzie mocniej podwyższać tych stóp procentowych" - ocenił prezes PFR.

Zdaniem Borysa, przed nami nie ma jakiegoś złego scenariusza dla gospodarki.

"Raczej to będzie takie właśnie miękkie lądowanie, czyli oczywiście zmagamy się z inflacją, nie grozi nam bezrobocie, ten wzrost będzie cały czas widoczny" - podkreślił.

Wskazał, że istotne jest, aby w ciągu najbliższych dwóch lat ustabilizować parametry gospodarcze, co odbędzie się poprzez "pewne spowolnienie gospodarcze". Natomiast - według prezesa PFR - "nie ma ryzyka dla rynku pracy".

Wczoraj premier Mateusz Morawiecki powiedział, że szczytu inflacji należy spodziewać się w II połowie tego roku.

Czytaj także: Premier: szczyt inflacji w II połowie roku; możliwe przedłużenie tarczy >>>

Według oczekiwań Narodowego Banku Polskiego (NBP), inflacja konsumencka osiągnie swój najwyższy poziom w tym roku w czerwcu lub lipcu.

Czytaj także: NBP: inflacja bazowa wyniosła 7,7 proc. rdr w kwietniu >>>

Według szybkiego szacunku danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) inflacja konsumencka wyniosła 12,4% r/r w kwietniu.

Wzrost PKB może sięgnąć 4,5% w 2022 r. i spowolnić do 3% w 2023 r.

Wzrost PKB może sięgnąć 4,5% w całym 2022 r., ale w perspektywie kolejnych trzech, czterech kwartałów dynamika wzrostu zacznie hamować i wzrost PKB w 2023 r. zapewne spowolni do 3%, uważa prezes PFR.

"Rzeczywiście, mamy bardzo silny wzrost gospodarczy, teraz dane za I kw. pokazują 8,5% wzrostu PKB. Te dane, które wczoraj zostały podane mówią, że dotychczasowe prognozy w całym 2022 r. były pewnie zbyt konserwatywne, bo oscylowały wokół 3,5%. Wydaje się, że wzrost gospodarczy w tym roku może sięgnąć 4,5%. Oczywiście, w perspektywie kolejnych trzech, czterech kwartałów zapewne ta dynamika wzrostu zacznie stopniowo hamować" - powiedział Borys na antenie Tok FM.

Czytaj także: PKB w I kw. 2022 r. wzrósł o 8,5 proc. rdr; kolejne kwartały przyniosą spowolnienie?

Pytany, czy wyhamowania wzrostu gospodarki dojdzie jeszcze w tym roku, powiedział: "W tym roku raczej  nie, natomiast w perspektywie 12, 18 miesięcy rzeczywiście przyjdzie spowolnienie".

"To spowolnienie będzie na całym świecie na skutek tego, że rzeczywiście ten wzrost cen uderza w gospodarkę, banki centralne podnoszą stopy procentowe, wiec to schładza koniunkturę. W Europie w przyszłym roku ten wzrost będzie niższy i w Polsce też zapewne on spadnie w przyszłym roku do około 3%" - podkreślił.

Zdaniem Borysa, tzw. potencjalny wzrost gospodarczy PKB to między 3,5 a 4%.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) w szybkim szacunku tych danych podał wczoraj, że Produkt Krajowy Brutto (ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego, niewyrównany sezonowo) wzrósł o 8,5% r/r w I kw. 2022 r. wobec 7,6% wzrostu r/r (po rewizji) w poprzednim kwartale.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: