Prezes PFR: punktem zwrotnym dla znoszenia restrykcji w pandemii może być maj

Gospodarka

Punktem zwrotnym w czasie pandemii koronawirusa może być maj, uważa prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys. Jego zdaniem, do tego czasu powinny zostać zaszczepione wszystkie osoby najbardziej narażone na za zakażenie i zniknie powód do tego, by zamykać firmy.

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.
Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Źródło: PFR

Punktem zwrotnym w czasie pandemii koronawirusa może być maj, uważa prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys. Jego zdaniem, do tego czasu powinny zostać zaszczepione wszystkie osoby najbardziej narażone na za zakażenie i zniknie powód do tego, by zamykać firmy.

Mamy program szczepień, wydaje się, że takim punktem zwrotnym w czasie tej pandemii z perspektywy właśnie tych firm może być maj.

"Bo wydaje się, że do maja mamy szansę zaszczepić wszystkich seniorów i te osoby najbardziej narażone na zakażenie i wtedy zniknie ten podstawowy powód do tego, żeby zamykać firmy, starając się obniżyć poziom śmiertelności. Ponieważ te osoby będą po prostu zabezpieczone" - powiedział Borys w rozmowie z radiem RMF FM.

Czytaj także: Od 1 lutego otwarcie sklepów w galeriach handlowych?

Podkreślił, że są badania pokazujące wyraźnie, że restauracje, hotele, spotkania towarzyskie to są "te miejsca, gdzie to zagrożenie jest największe".

Restauracje, bary i puby są nadal pozostają zamknięte. Istnieje jedynie możliwość zamawiania posiłków na wynos.

Dzisiaj podano, że dzienna liczba szczepień przeciw COVID-19 wyniosła 124 714, a łącznie wykonano ich już 905 457, podało Ministerstwo Zdrowia. Liczba nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia wyniosła 6 789.

Efekt odłożonej konsumpcji i boom gospodarczy w 2022 i 2023 roku?

Paweł Borys liczy, że po pandemii rozpocznie się efekt odłożonej konsumpcji, który doprowadzi do boomu gospodarczego w 2022 i 2023 roku. Zastrzega jednak, że "ryzyk na horyzoncie jest całkiem sporo".

"Jeżeli rzeczywiście pandemia się wycofa, szczepienia zadziałają, to jest taki efekt, który się nazywa odłożona konsumpcja. To jest to, że w czasie pandemii trochę więcej pieniędzy zostaje w portfelach, nie wydajemy ich na różne usługi i można liczyć na coś takiego, że rzeczywiście nawet na takiej fali optymizmu, będziemy mieli boom gospodarczy w 2022, 2023 roku" - powiedział Borys w rozmowie w radiu RMF FM.

Czytaj także: Koronawirus: przedsiębiorcy apelują do rządu o uzgodnienie planu odmrażania gospodarki >>>

Dodał, że "na to się jeszcze nakładają fundusze odbudowy, środki unijne".

Podkreślił, że widzi perspektywę  wyjścia z tego kryzysu obronną ręką.

"Jeżeli rzeczywiście pandemia się wycofa, to taki efekt w społeczeństwie takiej trochę euforii, oddechu będzie i na fali takiego optymizmu ludzie chętniej też wydają pieniądze, to nakręca gospodarkę" - dodał.

"Więc liczę, że taki efekt może się wydarzyć, natomiast miejmy świadomość że tych ryzyk na horyzoncie cały czas jest całkiem, niestety, sporo" - zastrzegł.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: