Prezes ZBP na Konferencji Katedr Finansów o stanie polskiej bankowości

Gospodarka / Polecamy

– Wchodziliśmy w proces przemian nieco lepiej przygotowani aniżeli inne segmenty rynku – przypomniał prezes Związku Banków Polskich, Krzysztof Pietraszkiewicz, podczas Konferencji Katedr Finansów, zorganizowanej przez Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu pod hasłem „Finanse dla przyszłości”.

Krzysztof Pietraszkiewicz
Krzysztof Pietraszkiewicz. Źródło: ZBP

– Wchodziliśmy w proces przemian nieco lepiej przygotowani aniżeli inne segmenty rynku – przypomniał prezes Związku Banków Polskich, Krzysztof Pietraszkiewicz, podczas Konferencji Katedr Finansów, zorganizowanej przez Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu pod hasłem „Finanse dla przyszłości”.

Konferencja Katedr Finansów jest konferencją corocznie organizowaną przez inny ośrodek akademicki, która gromadzi czołowych naukowców i przedstawicieli rynku finansowego. W tym roku wydarzenie zorganizował Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu.

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich podczas konferencji wystąpił z prezentacją pod tytułem "Jaka bankowość w Polsce? Potrzeby i uwarunkowania".

Ostatnia dekada niekorzystna dla banków

W roku 1993 łączne kapitały rodzimych instytucji finansowych wyniosły niespełna 3,4 mld zł (w przeliczeniu na walutę po denominacji), tymczasem w roku ubiegłym ich wartość przekraczała 220 mld zł – to tylko jeden z dowodów, jak dynamicznie rozwiała się polska bankowość na przestrzeni minionych trzech dekad.

Rzecz w tym, że ostatnie dziesięciolecie trudno uznać za warunki sprzyjające dla finansowania polskiej gospodarki przez banki.

– Od roku 2012 obserwujemy regularny spadek rentowności w polskim sektorze bankowym – zauważył prezes ZBP. Punktem zwrotnym był oczywiście globalny kryzys gospodarczy w latach 2007-2011.

Pomimo, iż polskie instytucje finansowe, w przeciwieństwie do banków z USA i innych państw Europy Zachodniej, nie tylko nie korzystały z żadnego wsparcia ze środków publicznych, ale dostarczyły olbrzymich przychodów do budżetu z samego tylko podatku CIT, równocześnie finansując rozwój gospodarczy kraju, na banki zaczęto nakładać kolejne obciążenia fiskalne i parafiskalne.

Znajdujemy się w punkcie, w którym nie da się ułożyć pozytywnych relacji pomiędzy bankiem a jego klientem – deponentem bądź kredytobiorcą – i udziałowcem instytucji finansowej

Jednym z największych jest oczywiście tzw. podatek bankowy, jednak nie należy zapominać również o rosnących składkach na Bankowy Fundusz Gwarancyjny czy kosztach funkcjonowania Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. W efekcie skumulowania tak poważnych obciążeń polska bankowość staje się coraz mniej rentowna, tracąc tym samym zdolność do finansowania gospodarki.

– Od kilku lat znajdujemy się w punkcie, w którym nie da się ułożyć pozytywnych relacji pomiędzy bankiem a jego klientem – deponentem bądź kredytobiorcą – i udziałowcem instytucji finansowej – dodał Krzysztof Pietraszkiewicz.

Niszczący populizm

Głównymi beneficjentami danin, wpłacanych do budżetu państwa przez sektor finansowy, jest tymczasem nie tylko sam budżet, ale i kredytobiorcy, którym oferuje się kolejne instrumenty wsparcia ze środków publicznych.

Przykładem mogą być ostatnie wakacje kredytowe dla osób, posiadających zobowiązania hipoteczne. Prezes ZBP przypomniał, iż decyzja w tej sprawie zapadła w ciągu roku, kiedy banki miały już przygotowane strategie, co dodatkowo zwiększyło negatywny efekt wdrożenia tej formy pomocy.

Straty w bankowych bilansach to nie jedyny problem, jaki wygenerowały wakacje kredytowe. Poważnym zagrożeniem jest również kształtowanie roszczeniowych postaw konsumentów, którym daje się do zrozumienia, iż w niekorzystnej sytuacji mogą wywierać na ustawodawcę presję, prowadzącą do uwolnienia ich od ciężarów.

Problem jest tym większy, iż – jak przypomniał Krzysztof Pietraszkiewicz – wielu parlamentarzystów również posiada kredyty hipoteczne, zaciągnięte w okresie rekordowo niskich stóp.

Innym wyzwaniem w sferze społecznej jest brak konsekwentnego programu motywowania Polaków do długoterminowego oszczędzania. Widać to nie tylko w postawach konsumentów, ale i decyzjach podejmowanych przez sędziów, których orzeczenia coraz częściej rozmijają się z oficjalnym stanowiskiem Komitetu Stabilności Finansowej.

Także i działania ustawodawcy w wielu przypadkach można określić jako problematyczne. To między innymi wprowadzone kilka lat temu i zmienione dopiero w tym roku, nieprzemyślane ograniczenia odnośnie do możliwości egzekucji z majątku gospodarstwa rolnego czy tak fatalne omyłki jak błędne tłumaczenie dyrektywy PSD2, gdzie zamieniono słowo „uwierzytelnienie” na „autoryzację”.

Dla dobra polskiej gospodarki nie należy marnować potencjału polskich banków

Wszystkie te wyzwania nabierają szczególnego znaczenia w sytuacji obecnej, kiedy polska gospodarka staje przed bezprecedensową restrukturyzacją.

Prezes ZBP przypomniał, iż na chwile obecną z finansowania bankowego korzysta niewiele ponad ¼ polskich firm. To, co w dobie stabilizacji nie było problemem, może się nim okazać w czasach trudniejszych, kiedy podmioty te zwrócą się do banków o finansowanie, co z kolei z uwagi na brak historii kredytowej może być kłopotliwe.

A przecież trzeba pamiętać, iż specyfiką polskiego biznesu jest pozyskiwanie środków zewnętrznych głównie od sektora bankowego. Już dziś trzeba zatem myśleć, jak zapewnić tym firmom dostęp do kredytu.

Potrzeba podjęcia debaty o roli instytucji finansowych w społecznej gospodarce rynkowej

Innym zadaniem jest udrożnienie emisji listów zastawnych i rozwój bankowości hipotecznej, która pomimo licznych zmian prawnych wciąż nie funkcjonuje na miarę oczekiwań.

Tak dzieje się między innymi ze względu na podatek bankowy, który objął również listy zastawne, mimo apeli bankowców by ten instrument zostawić wolnym od daniny. Jest to tym bardziej bolesne, iż w minionych dekadach polskie banki wykazały się nadzwyczajnym potencjałem do wspierania innowacyjności w gospodarce.

Pozytywnym efektem jest między innymi bardzo nowoczesny system płatniczo-rozliczeniowy, wysoki poziom ubankowienia Polaków, a także stała reprezentacja polskich banków w globalnych rankingach innowacyjności – na 30 instytucji znajduje się w nich regularnie 5-6 z Polski.

Takiego potencjału nie powinno się zmarnować, dlatego prezes ZBP zaapelował o podjęcie debaty na temat roli instytucji finansowych w społecznej gospodarce rynkowej.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: