Prezes ZBP: plan pomocy dla kredytobiorców wymaga szczegółowego przeanalizowania i doprecyzowania

Kredyty / Nieruchomości / Z rynku

Przedstawiony przez premiera plan pomocy dla kredytobiorców wymaga szczegółowego przeanalizowania i znalezienia rozwiązań, które uwzględniają interesy różnych stron, ale jednocześnie zapewniają stabilność sektora bankowego i zdolność do finansowania rozwoju - powiedział prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

Krzysztof Pietraszkiewicz, Prezes, Związek Banków Polskich
Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Źródło: EKF

Przedstawiony przez premiera plan pomocy dla kredytobiorców wymaga szczegółowego przeanalizowania i znalezienia rozwiązań, które uwzględniają interesy różnych stron, ale jednocześnie zapewniają stabilność sektora bankowego i zdolność do finansowania rozwoju - powiedział prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

Niewątpliwie przedstawione propozycje wymagają szczegółowego przeanalizowania, jakie są ich potencjalne skutki. Chcemy poszukiwać rozwiązań, które uwzględniają interesy różnych interesariuszy, ale jednocześnie zapewniają stabilność sektora bankowego i zdolność do finansowania rozwoju.

- powiedział Pietraszkiewicz.

Plan pomocy dla kredytobiorców

Premier przedstawił w poniedziałek plan pomocy dla kredytobiorców.

Rząd planuje wprowadzić dla kredytobiorców wakacje kredytowe w 2022 i 2023 r. łącznie dla 8 rat kredytowych. Obniżenie kosztu obsługi kredytu dostępne ma być dla wszystkich kredytobiorców w PLN, realizowane ma być przez prosty wniosek dostępny przez bankowość elektroniczną.

Czytaj także: Premier przedstawił plan pomocy dla kredytobiorców: zastąpienie WIBOR inną stawką, nowy Fundusz Pomocowy w wysokości 3,5 mld zł i wakacje kredytowe >>>

Prezes ZBP: regulacje wymagać będą doprecyzowania

Zdaniem prezesa ZBP regulacje w tej sprawie wymagać będą doprecyzowania, bo może się okazać, że niektóre typy wakacji kredytowych wywoływałyby konieczność tworzenia przez banki dodatkowych rezerw.

"Sięgamy do instrumentów, jeśli chodzi o wakacje kredytowe, które sprawdziły się w czasie Covid-19. Ważne jest, żebyśmy lepiej doprecyzowali, żeby to było sprawiedliwe i uzasadnione, którzy klienci i w jakich okolicznościach będą mogli z tej formuły skorzystać. Powstaje pytanie, jakie koszty mogą wchodzić w rachubę, to jest dzisiaj trudne do oszacowania, bo nie wiemy, jak będą przebiegać procesy gospodarcze w związku z wysoką inflacją, podwyżką stóp procentowych i jakie będą konsekwencje w gospodarce wojny w Ukrainie" - powiedział Pietraszkiewicz.

Czytaj także: Manipulacja WIBOR-em, czyli rozprawka o tym, jak cudowne recepty zwykle łączą się z trudnymi do oszacowania kosztami >>>

"W zależności od przyjętego rozwiązania w sprawie wakacji kredytowych może się okazać, że niektóre typy wakacji wywoływałyby konieczność tworzenia rezerw, a w związku z tym wymierne pogorszenie się jakości portfela kredytowego. Jestem przekonany, że czekają nas poważne rozmowy zarówno z nadzorem, jak i audytorami, którzy stoją na straży przestrzegania ustawy o rachunkowości. Na pewno ze względu na wagę spraw uzgodnienia będą przebiegały szybko" - dodał.

Fundusz Wsparcia Kredytobiorców

Rząd chce także, by banki przeznaczyły na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców dodatkowe 1,4 mld zł w 2022 r., 2 mld w 2023 r., a docelowo być może nawet 5 mld zł.

Zarządzany przez Bank Gospodarstwa Krajowego Fundusz Wsparcia Kredytobiorców został powołany po to, aby pomagać w spłacie kredytu osobom w trudnej sytuacji finansowej. Pomoc z FWK udzielana jest w sytuacji, kiedy m.in. rata kredytu przekroczyła 50 proc. miesięcznych dochodów gospodarstwa domowego. Obecnie na koncie Funduszu Wsparcia Kredytobiorców zgromadzono 607 mln zł.

Czytaj także: Co rządowy plan pomocy kredytobiorcom oznacza dla banków?

"Sygnalizowaliśmy, że pomoc dla kredytobiorców mieszkaniowych, zarówno walutowych, jak i złotowych, może się odbywać z użyciem Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, ale pamiętajmy, że przewiduje on już obecnie możliwości wzbogacania jego zasobów finansowych i to będzie czynione w zależności od rozwoju sytuacji" - powiedział Pietraszkiewicz.

"Nie wolno zapominać, że polski sektor bankowy jest sektorem najsilniej obciążonym na świecie obciążeniami zewnętrznymi i trzeba zwrócić uwagę, żeby dalsze jego przeciążanie nie doprowadziło do bardzo negatywnych następstw, w wyniku których straciłby on zdolność do finansowania rozwoju" - dodał.

Podnoszenie oprocentowania depozytów

Premier ocenił w poniedziałek, że banki powinny podnosić oprocentowanie depozytów dla klientów indywidulanych i firm, na rynku powinny się pojawić dobre stawki dla lokat bankowych, na poziomie co najmniej 3-4 proc.

Pietraszkiewicz ocenił, że proces podnoszenia oprocentowania depozytów już trwa, rozpoczął się dwa miesiące temu, ale - jego zdaniem - zwykle jest to proces rozłożony w czasie, tym bardziej że banki dysponują dość dużą ilością depozytów.

Czytaj także: Prezes ING Banku Śląskiego o planie pomocy dla kredytobiorców: czas na wypracowanie konkretnych rozwiązań >>>

"Akcja kredytowa nie rozwija się w szybkim tempie, gdyż jest skorelowana z podwyżkami stóp procentowych, które powodują raczej przyhamowanie skłonności do zaciągania nowych kredytów. Okres dostosowań będzie musiał trwać nieco dłużej, ale jest oczywiste, że wraz ze wzrostem oprocentowania kredytów sukcesywnie będą podążać oprocentowania depozytów dla klientów indywidualnych, a potem sukcesywnie dla firm" - powiedział Pietraszkiewicz.

Zastąpienie WIBOR inną stawką

Dodatkowo od 2023 roku rząd chce narzucić bankom posługiwanie się inną niż WIBOR stawką referencyjną, bardziej korzystną dla kredytobiorców. Rozwiązanie to, według prezentacji KPRM, ma spowodować spadek wysokości rat kredytobiorców w sumie o ok. 1 mld zł.

Zdaniem Pietraszkiewicza ocena tego pomysłu wymaga poznania jego szczegółów.

Jeśli chodzi o wyznaczanie nowego substytutu dla WIBOR-u, to to rozwiązanie musi być zgodne z rozporządzeniem, które obowiązuje w UE, w sprawie ustalania takich stawek.

- powiedział Pietraszkiewicz.

Czytaj także: Prezes PFR wyjaśnia, co zastąpi WIBOR zgodnie z planem pomocy dla kredytobiorców >>>

"Niewątpliwie w tych nadzwyczajnych okolicznościach wysokiej inflacji, wysokiego wzrostu stóp procentowych i aktualizacji wyceny skarbowych papierów wartościowych, konieczności dostosowań w wielu przedsiębiorstwach, będziemy musieli wszyscy monitorować sytuację i budować ścieżkę takiego postępowania w najbliższych kwartałach i latach, by z jednej strony pomóc klientom, którzy mogą znaleźć się w trudnej sytuacji, ale które będą też satysfakcjonować klientów, którzy mają depozyty w bankach, bo potrzebujemy środków na finansowanie rozwoju" - dodał.

Udostępnij artykuł: