Prezeska PKO BP: wzrost stóp procentowych do 3 – 3,5 proc. nie wywoła znacznego wzrostu kosztów ryzyka w bankach

Gospodarka / Z rynku

Wzrost stóp procentowych do 3-3,5 proc. nie wywoła u klientów banków większych problemów ze spłatą kredytów i w konsekwencji nie spowoduje znacznego wzrostu kosztów ryzyka w bankach. PKO Bank Polski zakłada w 2022 r. utrzymanie się podobnej jak w 2021 r. dynamiki wzrostu kredytów detalicznych oraz kontynuację przyspieszenia kredytów korporacyjnych - poinformowała prezes PKO BP Iwona Duda.

Iwona Duda
Iwona Duda Fot. PKO BP

Wzrost stóp procentowych do 3-3,5 proc. nie wywoła u klientów banków większych problemów ze spłatą kredytów i w konsekwencji nie spowoduje znacznego wzrostu kosztów ryzyka w bankach. PKO Bank Polski zakłada w 2022 r. utrzymanie się podobnej jak w 2021 r. dynamiki wzrostu kredytów detalicznych oraz kontynuację przyspieszenia kredytów korporacyjnych - poinformowała prezes PKO BP Iwona Duda.

"W 2022 roku możliwy jest wzrost kosztów ryzyka ze względu na normalizację stóp procentowych. Skala pogorszenia jakości aktywów i wzrostu kosztów ryzyka nie powinna być jednak duża. Przeciwdziałać im będzie znaczna poprawa sytuacji w sektorze prywatnym w trakcie pandemii, w tym wyraźna poprawa sytuacji finansowej gospodarstw domowych" - powiedziała Duda.

Czytaj także: Posiedzenie RPP: przed nami kolejna podwyżka stóp procentowych?

Prezes oceniła, że wspierać jakość aktywów w sektorze bankowym będzie między innymi dalsza poprawa wyników finansowych firm.

Można się jednak spodziewać, że w niektórych przypadkach kredytobiorcom ciężej będzie obsługiwać zadłużenie.

"Dotyczy to w szczególności firm odczuwających presję kosztową bez możliwości przerzucania wzrostu kosztów na odbiorców oraz niektórych gospodarstw domowych o wysokiej relacji zadłużenia do dochodów" - powiedziała Duda.

Cykl podwyżek stóp procentowych w Polsce

Między październikiem a grudniem 2021 r. Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła referencyjną stopę procentową łącznie o 165 pb, do 1,75 proc. Na początku stycznia, po kolejnej podwyżce o 50 pb, referencyjna stopa procentowa znalazła się na poziomie 2,25 proc.

Ankietowani przez PAP Biznes ekonomiści spodziewają się, że na wtorkowym posiedzeniu RPP ponownie podniesie stopy procentowe - o 50 pb do 2,75 proc. W stosunku do poprzedniego miesiąca oczekiwania ekonomistów względem docelowego poziomu stopy referencyjnej ponownie wzrosły, tym razem o 50 pb do 4,0 proc. na koniec 2022 r.

Dotychczasowy wzrost rynkowych stóp procentowych spowodował wzrost części odsetkowej rat kredytów hipotecznych i na rynku pojawiły się obawy o zdolność klientów do obsługi zadłużenia.

"Portfel kredytów mieszkaniowych jest wrażliwy na wzrost oprocentowania. Aktualny poziom stóp (2,25 proc.), a nawet ten, którego można się spodziewać w najbliższym czasie (3-3,50 proc.) nie jest jednak na tyle wysoki, aby doprowadzić do większych problemów z obsługą zadłużenia i w konsekwencji znacznego wzrostu kosztów ryzyka w bankach" - powiedziała Duda.

"Takiego przełożenia można byłoby się spodziewać, dopiero gdyby stopy procentowe wzrosły znacznie powyżej 4 proc." - dodała.

Spodziewane spowolnienie wzrostu popytu w segmencie kredytów hipotecznych

Wyższe stopy procentowe mają też wpływ na popyt kredytowy zgłaszany przez klientów banków. PKO BP spodziewa się, że dojdzie do spowolnienia wzrostu popytu w segmencie kredytów hipotecznych.

"W 2022 r. zakładamy utrzymanie się podobnych jak w 2021 r. dynamik dla kredytów detalicznych oraz kontynuację przyspieszenia kredytów korporacyjnych" - powiedziała Duda.

"Wciąż widzimy duży popyt na kredyty hipoteczne, ale przewidujemy że podwyżki stóp spowolnią ich wzrost. Zakładamy jednak, że o ile stopy procentowe zatrzymają się na prognozowanych poziomach, to nie nastąpi całkowite wyhamowanie w kredytach hipotecznych" - dodała.

Czytaj także: NBP: banki zakładają pogłębienie spadku popytu na kredyty mieszkaniowe w I kwartale 2022 roku >>>

Według przewidywań PKO BP, RPP w 2022 roku będzie kontynuować podwyżki stóp procentowych, a stopa referencyjna dotrze do poziomu 3,5 proc. lub nawet nieco wyżej.

„Tarcza antyinflacyjna” obniży inflację CPI, a z biegiem czasu coraz silniej będą oddziaływać podwyżki stóp procentowych. Ekonomiści PKO Banku Polskiego prognozują, że inflacja bazowa zacznie hamować już w drugiej połowie 2022 roku" - powiedziała Duda.

"Po okresie szybkiego wzrostu widocznego w 2021 r., gospodarka wciąż będzie rozwijała się w szybkim, przekraczającym 4 proc. tempie. Nieco wolniejszy wzrost polskiej gospodarki w 2022 r. nie spowoduje przełamania trendów na rynku pracy, gdzie sytuacja, z punktu widzenia pracownika, w dalszym ciągu będzie się poprawiać: poziom bezrobocia będzie rekordowo niski przy blisko dwucyfrowym wzroście płac" - powiedziała Duda.

"Z punktu widzenia pracodawcy rynek pracy staje się coraz trudniejszy i coraz istotniejsze jest utrzymanie napływu zagranicznych pracowników oraz stymulowanie wzrostu aktywności zawodowej" - dodała.

Wzrost wyniku odsetkowego banków

Zdaniem prezes PKO BP wzrost stóp procentowych w Polsce będzie silnie wspierał wzrost wyniku odsetkowego banków w 2022 roku.

"Można śmiało przewidywać, że będzie on dwucyfrowy. Ostateczny poziom zależeć będzie od terminów i skali dalszych podwyżek stóp oraz tempa podnoszenia cen depozytów terminowych i skali przesuwania się oszczędności z depozytów bieżących na terminowe" - powiedziała Duda.

Duda oceniła, że duża nadpłynność w sektorze bankowym powoduje, że nie ma wysokiej presji cenowej na stronę depozytową.

"Dodatkowo, aktualna pozostaje konieczność emitowania w kolejnych latach obligacji w celu wypełnienia wymogów MREL, co jeszcze bardziej zwiększy nadpłynność. Dlatego zmiany oprocentowania depozytów widoczne w sektorze są umiarkowane" - powiedziała Duda.

"Maleje prawdopodobieństwo najbardziej kosztownych dla banków rozstrzygnięć sądowych ws. kredytów frankowych"

PKO BP ocenia, że zmniejsza się prawdopodobieństwo materializacji najbardziej kosztownych dla banków rozstrzygnięć sądowych w sprawach walutowych kredytów mieszkaniowych. Pomimo wzrostu stóp procentowych propozycja PKO BP dotycząca ugód w sprawie tych kredytów jest wciąż atrakcyjna dla klientów banku - poinformowała Iwona Duda.

Ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych pozostaje jednym z głównych ryzyk dla stabilności finansowej, ale zmniejsza się prawdopodobieństwo materializacji najbardziej kosztownych dla banków rozstrzygnięć sądowych.

- powiedziała Duda.

Pod koniec III kwartału 2021 r. przeciw bankowi toczyło się 10,8 tys. postępowań sądowych dotyczących kredytów hipotecznych udzielonych w ubiegłych latach w walucie obcej o wartości przedmiotu sporu 3,26 mld zł.

Od października 2021 r. kredytobiorcy walutowi, którzy mają kredyt mieszkaniowy we frankach szwajcarskich w PKO BP, mogą składać wnioski o objęcie procesem mediacji przed sądem polubownym przy KNF. PKO BP był pierwszym bankiem, który wyszedł z taką inicjatywą.

Rozwiązanie to oparte jest na propozycji przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego i polega na konwersji kredytu w CHF na kredyt w PLN, tak jakby od początku kredyt był kredytem złotowym.

"Liczba nowych wniosków o mediację, systematycznie przyrasta i to pomimo wzrostu stóp procentowych, który może wpływać na decyzje klientów. Wnioski złożyło już 25 proc. naszych kredytobiorców, których umowy kwalifikują się do przekształcenia. Spośród 22,9 tys. złożonych dotychczas wniosków, ugoda została zawarta w niemal 8 tys. przypadków" - powiedziała Duda.

"Uważamy, że nasza propozycja ugód jest wciąż atrakcyjna z punktu widzenia klientów. Jest wygodną i pewną alternatywą wobec długotrwałej i kosztownej drogi sądowej oraz pozwala klientom uwolnić się od ryzyka walutowego" - dodała.

W 2021 roku miesięcznie do sądów wpływało w sumie po kilka tysięcy nowych pozwów przeciwko bankom, w związku z umowami kredytowymi we frankach szwajcarskich. W przeważającej części sprawy sądowe banki przegrywały i musiały zwiększać poziom rezerw na portfel tych kredytów.

Komisja Nadzoru Finansowego w 2021 roku szacowała koszt dla banków konwersji kredytów zgodnie z założeniami propozycji Przewodniczącego KNF na 34,5 mld zł. W wariancie najbardziej kosztownym dla banków, w którym dochodzi do unieważnienia kredytów, koszty dla banków wyniosłyby 234 mld zł (banki zwracają pobrane raty, zaś klienci nie zwracają kapitału). Z szacunków KNF wynikało, że w przypadku unieważnienia umowy kredytowej, ale przy zwrocie kapitału - koszty dla banków wyniosły 101,5 mld zł, a w wariancie ze zwrotem także kosztów kapitału - koszt ten wyniósłby 70,5 mld zł.

Pod koniec stycznia KNF zgodziła się na powołanie Iwony Dudy na stanowisko prezesa PKO BP. Rada nadzorcza banku w październiku 2021 roku powołała Iwonę Dudę na stanowisko wiceprezesa banku i powierzyła jej kierowanie pracami zarządu.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: