Prezydent elekt Joe Biden kompletuje swój gabinet

Gospodarka

Amerykański prezydent elekt jest w trakcie kompletowania swojego gabinetu. Znamy już kluczowe postaci gabinetu Joe Bidena, także te, które będą odpowiadały za finanse i ochronę klimatu.

Joe Biden
Fot. DNCC/PAP Biznes

Amerykański prezydent elekt jest w trakcie kompletowania swojego gabinetu. Znamy już kluczowe postaci gabinetu Joe Bidena, także te, które będą odpowiadały za finanse i ochronę klimatu.

Dużo wskazuje na to, że Donald Trump pogodził się już z przegraną. Wprawdzie ciągle tweetuje, że nie spocznie w walce prawno-sądowej o drugą dla siebie kadencję, ale też nie zrugał Emily W. Murphy - szefowej General Services Administration, czyli agencji świadczącej usługi na rzecz jednostek rządowych, gdy ta rozpoczęła w poniedziałek formalności związane ze styczniowym przekazaniem władzy prezydentowi elektowi USA Joe Bidenowi.

Nowy prezydent jest w trakcie kompletowania swojego gabinetu. Znamy już kluczowe postaci. Sekretarzem Stanu, czyli amerykańskim ministrem spraw zagranicznych będzie 58-letni Anthony J. Blinken, który jest zwolennikiem globalnych aliansów Ameryki i miałby chcieć budować szeroką koalicję nie tyle anty-chińską, co zdolną do konkurowania z Państwem Środka na wszystkich najważniejszych polach.

A. Blinken ma doświadczenie dyplomatyczne, za prezydenta Obamy był zastępcą sekretarza stanu USA.

Równie ważną, a niekiedy ważniejszą pozycję zajmuje w Białym Domu doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego. U prezydenta Bidena będzie nim 43-latek Jake Sullivan, który był najbliższym doradcą strategicznym b. sekretarz stanu Hillary Clinton.

Kręgi opiniotwórcze w USA spodziewają się, że Joe Biden i jego ekipa ds. zagranicznych odrzucą trumpowskie podejście America First i powrócą do ścisłej współpracy z głównymi partnerami USA w świecie, w tym z UE.

Kolejny kluczowy wybór to obsada Departamentu Skarbu, czyli odpowiednika ministerstwa finansów. Jest to najważniejsze stanowisko gospodarcze w rządzie USA, bo rządowej „czapki” nad gospodarką jako taką w USA nie ma z powodów oczywistych – biznes jest i ma być tam prywatny i ręcznie nim sterować nie można.

Szefową od finansów będzie była prezes Rezerwy Federalnej USA Janet Yellen.

Pani Yellen jest uniwersytecką ekonomistką z uznanym dorobkiem w obszarze pracy. Podczas kierowania bankiem centralnym USA była zaliczana do gołębi.

Czytaj także: Janet Yellen sekretarzem Skarbu USA?

Sądzi się, że jej zainteresowania skupiające się na kwestiach bezrobocia i nierównościach mogą zadecydować o poparciu dla potencjalnej, szeroko zakrojonej interwencji państwa i Fed w celu zmniejszenia ekonomicznych skutków pandemii Covid-19.

Ponieważ w USA mierzą wszystko co się da i nie da, to wiemy, że dr. Yellen przewidywała najtrafniej spośród 12 najwyższych urzędników Fed, którzy w okresie 2009-12 dokonali ponad 700 ocen i prognoz dotyczących gospodarki i systemu finansowo-bankowego.

The Wall Street Journal podawał, że osiągnęła wynik 0,52 na 1, podczas gdy Ben Bernanke uzyskał wskaźnik zgodności swoich ocen z późniejszym rozwojem sytuacji w wysokości jedynie 0,19 i był ostatni.

Inne kluczowe stanowisko sekretarza ds. bezpieczeństwa krajowego (Homeland Security) zająć ma Alejandro Mayorkas, prawnik pochodzenia kubańskiego, 30 lat temu prokurator w Kalifornii,  który był już zastępcą w tym departamencie w latach 2013-16, więc błędem byłoby rozpatrywać jego osobę głównie w kategoriach progresywnej postawy nowej ekipy w kwestiach etnicznych.

Bardzo istotny dla świata byłby powrót USA do koalicji na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu wywoływanym przez człowieka. Ma do tego doprowadzić John Kerry – były sekretarz stanu, który zostanie specjalnym wysłannikiem prezydenta Bidena ds. klimatu.

Kerry jest tylko o rok młodszy od Bidena. Ma lewicowe poglądy w wariancie amerykańskim, czyli mniej radykalnym niż zdarza się to np. lewicy europejskiej. Jego atut to ogromne doświadczenie polityczne, także w walce o prezydenturę, którą przegrał w 2004 r. z George’em W. Bushem.

Nadal nie ma decyzji w sprawie obsady niezwykle istotnego, także dla świata, stanowiska sekretarza obrony. Od miesięcy mówi się, że wielkie szanse ma Michèle Flournoy, przymierzana do tej roli już na wypadek, gdyby 4 lata temu wybory wygrała Hillary Clinton.

M. Flourney byłaby pierwszą kobietą kierującą siłami zbrojnymi USA. Na jej niekorzyść przemawiają oceny, że nigdy nie była w bliskim kręgu Joe Bidena. Niektórzy krzywią się na jej zawodowe powiązania ze wpływowymi firmami doradczymi działającymi na rzecz producentów uzbrojenia.

Jednym z jej kilku kontrkandydatów jest czarnoskóry polityk Jeh Johnson, który przez cztery lata, do 2017 r., był sekretarzem ds. bezpieczeństwa krajowego. J. Johnson musi mieć wiele talentów, ponieważ wymieniany jest również jako bardzo poważny kandydat do urzędu prokuratora generalnego USA oraz do sprawowania kontroli nad służbami wywiadu USA.

To co rzuca się w oczy najbardziej to, pominąwszy panią Yellen, brak na liście potencjalnych nominacji osób, które znalibyśmy także z nieamerykańskich mediów. Być może jest to oznaka jakiejś zmiany warty w Waszyngtonie.

Jan Cipiur
Jan Cipiur, dziennikarz i redaktor z ponad 40-letnim stażem. Zaczynał w PAP, gdzie po 1989 r. stworzył pierwszą redakcję ekonomiczną. Twórca serwisów dla biznesu w agencji BOSS. Obecnie publikuje m.in. w Obserwatorze Finansowym.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: