Problem klifu fiskalnego bliski rozwiązania

Finanse i gospodarka

Zatwierdzenie przez amerykański Kongres porozumienia w sprawie klifu fiskalnego oraz lepsze od oczekiwań dane o polskim PMI to czynniki, które powinny wspierać notowania polskiej waluty w pierwszych godzinach handlu w środę. W drugiej części sesji spodziewam się, jednak wyhamowania pozytywnych tendencji i wzrostów kursu EUR/PLN i USD/PLN.

Amerykański Senat zatwierdził we wtorek porozumienie pozwalające uniknąć klifu fiskalnego. Jednoczesna likwidacja ulg podatkowych oraz ograniczenia wydatków federalnych, które mogły wpędzić USA w recesję, nie wejdą automatycznie w życie. Przegłosowane regulacje przewidują utrzymanie ulg podatkowych dla klasy średniej i wzrost podatków dla osób o najwyższych dochodach. Przywileje mają być utrzymane dla rodzin, których roczne dochody nie przekraczają 450 tys. USD. Przepisy będą obowiązywać przez cały 2013 r. Natomiast cięcia budżetowe zostały jedynie odroczone o dwa miesiące. W tym czasie ma zostać wypracowane pełniejsze i trwalsze porozumienie w tej sprawie. Wypracowany kompromis w sprawie klifu fiskalnego poparła dziś w nocy Izba Reprezentantów. Za porozumieniem zagłosowało 257 kongresmenów, w tym 172 z Partii Demokratycznej i 85 z Partii Republikańskiej. Przeciw było 167 deputowanych: 151 Republikanów i 16 Demokratów.

Ostateczne oddalenie groźby spadnięcia USA z klifu fiskalnego powinno poprawić nastroje na rynkach. Podobnie korzystnie odebrane zapewne zostaną rano w środę dane o wzroście aktywności chińskiego przemysłu w grudniu. Wskazują one, że spowolnienie w Państwie Środka dobiegło końca i w 2013 r. druga największa gospodarka świata będzie odbijać. W efekcie, w pierwszych godzinach handlu w nowym roku można się spodziewać wzrostu kursu EUR/USD oraz umocnienia złotego wobec najważniejszych walut. W mojej ocenie, efekt ten będzie, jednak krótkotrwały. Po chwilowej euforii, rynki powrócą do zasygnalizowanej pod koniec roku tendencji aprecjacji dolara i łagodnego słabnięcia polskiej waluty. Wiele wskazuje na to, że pierwsza połowa stycznia będzie stała pod znakiem wzrostu awersji do ryzyka oraz korekty w notowaniach tego typu aktywów. Dobrym nastrojom nie będzie służyć kolejny problem, przed którym muszą stanąć polityce w USA – zwiększenie limitu zadłużenia. Nie można wykluczyć, że stanie się on równie skomplikowany jak rozwiązany już połowicznie fiscal cliff.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: