Prognozy rządowe nieco zbyt optymistyczne

Komentarze ekspertów

Dziś w Polsce przetarg obligacji OK0716, PS1016 i PS1018 o łącznej wartości 6-10 mld zł. Na świecie seria publikacji wstępnych odczytów indeksów PMI- od 9.00 do 10.00 pojawią się indeksy w najważniejszych krajach strefy euro. Oczekiwania wskazują na utrzymanie stabilnych poziomów indeksów w stosunku do marca. EBC opiera swoje przekonanie o braku konieczności zmian stóp procentowych m.in. na wzroście indeksów PMI w ostatnich miesiącach, więc niespodzianki mogą ruszyć eurodolarem.

Rząd przedstawił we wtorek wieloletni plan finansowy państwa, który po raz pierwszy przedstawia cele dla finansów publicznych przy wykorzystaniu europejskiej metody liczenia deficytu i długu (tzw. ESA95). Deficyt finansów publicznych ma obniżyć się z 4,3 proc. PKB w 2013 r. do 2,5 proc. PKB w 2015 r. i 1,2 proc. PKB w 2017 r. Stanie się tak głównie dzięki reformie OFE, zamrożeniu płac w administracji, zamrożeniu progów podatkowych, zwiększeniu ściągalności podatków oraz wyższemu wzrostowi gospodarczemu. Wzrost PKB ma w tym roku osiągnąć 3,3 proc., w przyszłym 3,8 proc., a w latach 2016-17 – 4,3 proc. Czy to zbyt optymistyczna prognoza? Moim zdaniem w odniesieniu do wzrostu PKB wynik jest osiągalny, ale mimo wszystko plasuje się w obszarze scenariuszy optymistycznych. Rynek oczekuje średniego wzrostu niewiele ponad 3 proc. w nadchodzących pięciu latach, bank centralny szacuje, że potencjał wzrostowy utrzyma się poniżej 4 proc. Myślę, że rynek może nie doceniać pozytywnych efektów wzrostowych, jakie wywoła nakręcająca się spirala spadającego bezrobocia i rosnącego popytu, ale te 4,3 proc. prognozowane przez rząd w długim okresie wygląda w tym momencie wysoko.

140423.daily.01.400x

Podsumowanie: Deficyt finansów publicznych będzie spadał. Prognozy wzrostu PKB są nieco zbyt optymistyczne.

Rosja znów grozi embargiem na eksport polskiej żywności – tym razem owoców i warzyw. Rosyjskie służby uważają, że w polskich towarach jest nadmiar pestycydów i azotanów. Media donoszą, że zastrzeżenia strony rosyjskiej pojawiały się na długo przed kryzysem ukraińskim. Bez względu na powody, taka blokada miałaby istotne znaczenie dla branży. Eksport owoców i warzyw do Rosji to ok. 0,5 mld euro, czyli niemal 25 proc. ogólnego eksportu tych towarów. W ostatnich trzech latach średni wzrost eksportu do Rosji wynosił 22 proc., czyli Rosja stanowiła bardzo istotne źródło popytu dla branży. Efekty takiego embarga dla całej gospodarki teoretycznie nie powinny być odczuwalne – bardziej mogą być widoczne po stronie przejściowo niższej inflacji niż PKB. Aczkolwiek, jeżeli zestawimy to embargo z embargiem na eksport wieprzowiny i dodamy potencjalne blokady na innych rynkach, dostrzeżemy, że problem z eksportem żywności jest jednym z czynników ryzyka dla optymistycznych prognoz wzrostu na ten rok.

 140423.daily.02.400x

Podsumowanie: Problemy z eksportem żywności nie odwrócą ożywienia, ale zaczynają stanowić pewne ryzyko dla prognoz.

Rynek

Złoty osłabił się we wtorek nieznacznie, co można interpretować jako dostosowanie kursu do faktu, że porozumienia z Genewy nie wniosły nic nowego do ukraińskiego konfliktu. Eurozłoty utrzymywał się jednak poniżej 4,19 zł, czyli w granicach wahań z poprzednich czterech sesji. Dzisiejsze indeksy PMI w strefie euro mogą wpłynąć na polską walutę na dwa sposoby – jeżeli będziemy patrzyli na fundamenty, to odczyty lepsze od prognoz będą sugerowały wyższy popyt na polski eksport i tym samym wyższy wzrost PKB i silniejszego złotego; jeżeli jednak będziemy patrzyli na prawdopodobieństwo luzowania polityki pieniężnej przez EBC, to wyższe od prognoz odczyty mogą być dla złotego negatywne. Myślę, że te dwie narracje będą znosiły się nawzajem, więc summa summarum nie oczekiwałbym wybicia się kursu z pasma wahań 4,1750-4,1950. Prędzej złotego mogą umocnić ewentualnie lepsze dane o sprzedaży detalicznej w kraju w czwartek. 

140423.daily.03.400x

Podsumowanie: Złoty pozostaje w wąskim paśmie wahań.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
FM Bank PBP S.A.

Udostępnij artykuł: