Programy gospodarcze kandydatów na prezydenta USA, czym się różnią?

Gospodarka

koronawirus, Stany Zjednoczone, flaga, USA
Fot. stock.adobe.com / ETAJOE

Prezydent USA Donald Trump zapowiada, że w razie reelekcji dokona kolejnych obniżek podatków i stworzy miliony nowych miejsc pracy, a kandydat demokratów na urząd prezydenta Joe Biden zapowiada inwestycje w infrastrukturę i podwyżkę podatku korporacyjnego – wynika z programów gospodarczych obu polityków, czytamy w analizie PAP Biznes. Tymczasem ekonomiści Euler Hermes piszą w swoim raporcie, że wybory prezydenta USA będą polegały na wybieraniu pomiędzy wysokim lub niepokojąco wysokim długiem.

Prezydent Stanów Zjednoczonych wybrany w listopadzie 2020 r. będzie miał trudne zadanie przed sobą, bowiem będzie musiał zarządzać ożywieniem gospodarczym kraju po globalnej pandemii, która spowodowała wzrost bezrobocia do poziomu niespotykanego od czasu Wielkiego Kryzysu.

Prezes Fed z Minneapolis Neel Kashkari powiedział, że niepewność związana z naturą wirusa i długie oczekiwanie na szczepionkę lub terapię zmniejszyły szanse odbicia gospodarczego w kształcie litery V.

Stany Zjednoczone powinny być przygotowane na 18 miesięcy stopniowych blokad, gdy część gospodarki będzie się otwierać i zamykać.

Program Donalda Trumpa

Prezydent USA Donald Trump zapowiada kolejne obniżki podatków i deregulacje. Trump w czasie II kadencji chciałby stworzyć 10 milionów miejsc pracy w 10 miesięcy, a także milion małych firm.

Obecny prezydent obiecał, że będzie nadal zawierał sprawiedliwe umowy handlowe, które ochronią amerykańskie miejsca pracy

Trump popiera wprowadzenie dodatkowych obniżek podatków i rozszerzenie ulgi podatkowej dla tzw. „stref możliwości”, czyli programu, który ma za zadanie zwiększenie inwestycji w rejonach o niższych średnich dochodach.

Trump nie podał jednak szacunków, o ile chce obniżyć podatki. Nawiązując do celów wyznaczonych podczas swojej pierwszej kampanii, Trump wzywa do ulg podatkowych dla firm produkujących produkty w USA.

Obecny prezydent obiecał, że będzie nadal zawierał „sprawiedliwe umowy handlowe, które ochronią amerykańskie miejsca pracy” i prowadził działania zmierzające do dalszej deregulacji w zakresie gospodarczym.

W ramach działań wobec Chin, Trump chce skłonić amerykańskie firmy, które przeniosły miejsca pracy do Chin, co miałoby stworzyć w USA milion nowych miejsc pracy i zaoferować ulgi podatkowe dla firm na przenoszenie miejsc pracy z Chin  z powrotem do USA, koncentrując się w szczególności na firmach farmaceutycznych i IT.

Biały Dom twierdzi, że nie będzie udzielać federalnych kontraktów firmom, które nadal wytwarzają produkty w Chinach. Prezydent podpisał w sierpniu dekret, który zachęca agencje federalne do pozyskiwania miejsc pracy w kraju zamiast zlecać je na zewnątrz.

Joe Biden i jego plan gospodarczy

Demokrata Joe Biden opublikował 10-letni plan infrastrukturalny o wartości 1,3 biliona dolarów w ramach swojej kampanii wyborczej.

Chce on przeznaczyć fundusze na inwestycje w rozwój infrastruktury i zwiększenie produkcji, a także badania i rozwój w celu stworzenia 5 mln miejsc pracy za 400 mld USD.

Kandydat Demokratów popiera wprowadzenie minimalnego wynagrodzenia w wysokości 15 USD, powszechnych płatnych zwolnień chorobowych oraz 12 tygodni płatnego urlopu rodzicielskiego i medycznego

Inwestycje te byłyby następnie kierowane do amerykańskich firm, które wytwarzają produkty w takich dziedzinach, jak czysta energia, samochody, medycyna, biotechnologia, telekomunikacja i sztuczna inteligencja.

Oprócz tego Biden chce przeznaczyć 100 miliardów dolarów na modernizację szkół, 50 miliardów dolarów na naprawę dróg, mostów i autostrad w pierwszym roku urzędowania, 20 miliardów dolarów na infrastrukturę szerokopasmowego internetu na obszarach wiejskich i 10 miliardów dolarów na projekty tranzytowe obsługujące obszary obywateli o niskich dochodach.

Plan Bidena zakłada podniesienie obecnej stopy podatku korporacyjnego do 28 proc. z 21 proc., cofając tylko siedem punktów z 14-punktowej redukcji wprowadzonej podczas administracji Trumpa.

Ponadto, Biden planuje podnieść najwyższą krańcową stopę podatkową z powrotem do 39,6 proc. z obecnych 37 proc. przyjętych w ramach ustawy o cięciach podatkowych za kadencji Donalda Trumpa.

Biden zaproponował też podniesienie podatku od długoterminowych zysków kapitałowych do 39,6 proc. z obecnych 20 proc. dla podatników o dochodzie przekraczającym 1 milion USD. Biden obiecał nie podnosić podatków Amerykanom, którzy zarabiają poniżej 400 tys. USD rocznie.

Kandydat Demokratów popiera wprowadzenie minimalnego wynagrodzenia w wysokości 15 USD, powszechnych płatnych zwolnień chorobowych oraz 12 tygodni płatnego urlopu rodzicielskiego i medycznego.

Biden ma też zmniejszyć kwotę, którą bogaci ludzie mogą dać spadkobiercom bez podatków od darowizn i od nieruchomości. Obecnie to zwolnienie z podatku od darowizn wynosi 11,58 mln USD na osobę.

Demokratyczny kandydat planuje w kwestii klimatu wydać 2 biliony dolarów w ciągu czterech lat na inwestycje w czystą infrastrukturę energetyczną, jednocześnie obiecując zredukować emisję dwutlenku węgla z energii elektrycznej do zera w ciągu 15 lat.

Oprócz celu redukcji emisji dwutlenku węgla, sztab Bidena przewiduje, że jego pakiet klimatyczny doprowadzi do stworzenia milionów nowych miejsc pracy w sektorze czystej energii.

Wysoki dług lub niepokojąco wysoki dług

W dłuższej perspektywie czasowej dług publiczny będzie prawdziwym zwycięzcą tych wyborów, piszą w swoim raporcie ekonomiści Euler Hermes.

Covid-19 już spowodował dalszy wzrost długu publicznego USA do 137 punktów procentowych PKB ze 109 punktów procentowych w 2019 roku.

Tak więc wybory będą polegały na wybieraniu pomiędzy wysokim lub niepokojąco wysokim długiem.

Ekonomiści Euler Hermes spodziewają się strukturalnego osłabienia potencjału wzrostu gospodarki USA

Pod rządami Bidena dług publiczny konsekwentnie rósłby w średnim tempie + 2,2 punktu procentowego rocznie w latach 2021-2030, ostatecznie osiągając 159 punktów procentowych.

W przypadku, gdyby koszt Planu Zadłużenia Studenckiego Bidena osiągnął poziom znacznie powyżej 750 miliardów dolarów, dług może wynieść od 160 punktów procentowych do 166 punktów procentowych do 2030 roku.

Jeśli to Trump rozpocznie drugą kadencję, a jego zamierzenia byłyby kontynuowane przez całą dekadę, dług publiczny USA nadal rósłby w średnim rocznym tempie +2,4 pkt proc. między 2021 a 2025 r., a następnie ulegałby zmniejszeniu (średnio o 1,3 pkt proc. rocznie), osiągając ostatecznie poziom 142 pkt proc.

Gdyby działania prezydenta Trumpa polegające na cięciu wydatków zostały tylko częściowo wyegzekwowane, co jest bardziej prawdopodobne, w 2030 r. dług publiczny USA wynosiłby od 151 do 155 punktów procentowych.

Ekonomiści Euler Hermes spodziewają się strukturalnego osłabienia potencjału wzrostu gospodarki USA. W latach 2021-2030 może osiągnąć + 1,4% w przypadku zwycięstwa Bidena i + 1,25% w przypadku zwycięstwa Trumpa.

Udostępnij artykuł: