Projekt ustawy antylichwiarskiej bez konsultacji i notyfikacji KE

Komentarze ekspertów

Pominięcie konsultacji społecznych przy projekcie tzw. ustawy antylichwiarskiej jest niewłaściwe i bezzasadne, a także nie licuje z podstawowymi standardami procesu legislacyjnego demokratycznego państwa prawa – uważa Konfederacja. Należy dokładnie zbadać czy nowe przepisy, które mają przeciwdziałać lichwie powinny być poddane notyfikacji Komisji Europejskiej.

Adrian Zwoliński
Adrian Zwoliński Fot. Konfederacja Lewiatan

Pominięcie konsultacji społecznych przy projekcie tzw. ustawy antylichwiarskiej jest niewłaściwe i bezzasadne, a także nie licuje z podstawowymi standardami procesu legislacyjnego demokratycznego państwa prawa – uważa Konfederacja. Należy dokładnie zbadać czy nowe przepisy, które mają przeciwdziałać lichwie powinny być poddane notyfikacji Komisji Europejskiej.

Naszym zdaniem nie zaszły żadne przesłanki, aby stosować tryb prac nad projektem ustawy, który pomija konsultacje publiczne.

- Tryb, należy dodać, wyjątkowy i przewidziany dla nadzwyczajnych sytuacji, gdyż pomijający fundamentalne standardy demokratycznego państwa prawa, jakim są konsultacje publiczne. Szczegółową analizę przedstawiliśmy administracji – mówi Adrian Zwoliński, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Czytaj także: PZIP: konieczny dialog z rynkiem w kwestii zmian w tzw. przepisach antylichwiarskich >>>

Zdaniem Konfederacji Lewiatan problematyka notyfikacji Komisji Europejskiej projektu ustawy powinna zostać dogłębnie zbadana i poddana dalszej analizie. Rządowe Centrum Legislacji stwierdziło, że „projekt ustawy nie uległ zmianom uzasadniającym odstąpienie od notyfikacji”. Tymczasem w uzasadnieniu aktualnego projektu znajduje się krótka, jednozdaniowa informacja, iż projekt ustawy nie podlega procedurze notyfikacji.

Czytaj także: ZPF krytycznie o rządowym projekcie zmian w tzw. przepisach antylichwiarskich >>>

Projekt ustawy, która ma przeciwdziałać lichwie zakłada m.in. obniżenie limitów pozaodsetkowych kosztów kredytów.

Udostępnij artykuł: