Protokół FOMC umacnia dolara

Finanse i gospodarka

Rynek długu, w porównaniu z notowaniami eurodolara, zachowywał się w środę bardzo dobrze. Rentowności dziesięcioletnich obligacji hiszpańskich spadły o 23 pb., do poziomu 6,58 proc., a obligacji włoskich o 14 pb., do 5,81 proc. Jest to reakcja na ogłoszony wczoraj przez hiszpańskiego premiera Mariano Rajoya plan oszczędności, które do końca 2014 r. mają przynieść budżetowi państwa 65 mld EUR oszczędności. Program zakłada m. in. podwyżkę podatku VAT z 18 do 21 proc., pozyskanie 3,5 mld EUR na cięciach wydatków w administracji państwowej, wzrost akcyzy tytoniowej i program prywatyzacji spółek państwowych

Rynek długu, w porównaniu z notowaniami eurodolara, zachowywał się w środę bardzo dobrze. Rentowności dziesięcioletnich obligacji hiszpańskich spadły o 23 pb., do poziomu 6,58 proc., a obligacji włoskich o 14 pb., do 5,81 proc. Jest to reakcja na ogłoszony wczoraj przez hiszpańskiego premiera Mariano Rajoya plan oszczędności, które do końca 2014 r. mają przynieść budżetowi państwa 65 mld EUR oszczędności. Program zakłada m. in. podwyżkę podatku VAT z 18 do 21 proc., pozyskanie 3,5 mld EUR na cięciach wydatków w administracji państwowej, wzrost akcyzy tytoniowej i program prywatyzacji spółek państwowych

Jest to zgodne z porozumieniem z ministrami finansów strefy euro, którzy zezwolili Hiszpanii na podwyższenie limitu deficytu budżetowego na ten rok do 6,3 proc. PKB (dla porównania w 2011 r. było to 8,9 proc.), w zamian jednak za bardziej zakrojony plan oszczędnościowy. Niewątpliwie dyscyplina fiskalna jest Madrytowi potrzebna, jednak w krótkiej perspektywie zaciskanie pasa może spowodować jeszcze pogłębienie recesji i wzrost bezrobocia, które już teraz sięga 25 proc. i jest najwyższe w UE. Reakcja rynku długu pokazuje jednak, że w tym momencie konsolidacja fiskalna jest jedynym środkiem dającym nadzieje na obniżenie rentowności obligacji do bezpiecznego poziomu (interwencje EBC na rynku wtórnym dalej są zawieszone, natomiast skup obligacji przez ESM to na razie melodia przyszłości). Z drugiej strony razi brak korelacji rynku długu z wyceną euro. Wczorajszy spadek do nowego lokalnego minimum na poziomie 1,2213 to jednak skutek protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC.

Ujawnione wczoraj minutes pokazały, że tylko kilku członków FOMC było zdania, że w tym momencie potrzebne są dodatkowe kroki (luzowanie ilościowe), które pozwolą poprawić sytuację na amerykańskim rynku pracy oraz umożliwić osiągnięcie celu inflacyjnego Fed (2 proc.). Tym samym póki co nie można oczekiwać, że Fed szybko zdecyduje się na QE3. Niemniej jednak prawie wszyscy członkowie FOMC zgodzili się z tezą, że obecne dane napływające z gospodarki amerykańskiej, mimo że wskazują wciąż na wzrost gospodarczy, są gorsze, niż można było tego oczekiwać. Dlatego też niepewność co do rozwoju sytuacji pozostaje duża, chociaż niektórzy członkowie wyrażali nadzieję, że jest to przejściowe i nie zmusza ich jeszcze do rewizji w dół swoich prognoz. Dodatkowo FOMC ocenił, że napięcia na rynkach finansowych związane z europejskim kryzysem zadłużenia wzrosły od momentu poprzedniego posiedzenia FOMC w kwietniu. Umocnienie dolara po opublikowaniu protokołu świadczy, że były oczekiwania co do bardziej zdecydowanej dyskusji nt. QE3. Z protokołu wynika jednak, że temat wciąż nie jest definitywnie zamknięty, natomiast wpływ minutes na kurs eurodolara teraz już został uwzględniony. Dalsza presja na sprzedaż euro powinna powoli słabnąć. Rynek może czekać odreagowanie, jednak raczej nie zmieni ono średnioterminowej tendencji spadkowej kursu EUR/USD.

W nocy poznaliśmy decyzję Banku Japonii dotyczącą stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami główna stopa pozostała na poziomie 0-0,1 proc., natomiast nieoczekiwanie BoJ zwiększył program skupu aktywów o 5 bilionów jenów. Opiewa on teraz na kwotę 45 bilionów jenów (564 mld USD). Reakcją na decyzję było osłabienie notowań jena względem dolara i euro. Poza tym dzisiejsze kalendarium jest dosyć ubogie. Warto zwrócić uwagę na produkcję przemysłową z Eurolandu w maju (prog. -0,1 proc. m/m), którą Eurostat poda o godz. 11:00. Z danych z USA zmienność mogą wprowadzić tylko tygodniowe dane o nowych bezrobotnych publikowane o godz. 14:30, ale tylko wówczas, gdy będą one istotnie różnić się od prognozowanych 370 tys.

Łukasz Rozbicki
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: