Protokół Fed – nastawienie „wait and see” w nieskończoność

Komentarze ekspertów

Opublikowany w środę o godzinie 20:00 protokół ze spotkania komitetu FOMC z 14-15 czerwca rzuca nieco światła na obecnie panujące nastroje pośród członków zarządu Fedu, na które w dużej mierze wpływ miały: niepewność dotycząca wyniku referendum w Wlk. Brytanii oraz bardzo niekorzystny, majowy odczyt dla danych z amerykańskiego rynku pracy.

Wydźwięk wypowiedzi członków zarządu Fed był dosyć neutralny oraz nie pokazywał jasnego kierunku w decyzjach banku na najbliższą przyszłość. Większość z nich uzależniła następne podwyżki stóp procentowych od braku fundamentalnych, negatywnych szoków dla globalnego systemu finansowego, napływających w najbliższym czasie pozytywnych danych dotyczących aktywności gospodarczej w Stanach Zjednoczonych oraz od poziomu inflacji, która powinna, w przekonaniu członków komitetu, zmierzać dalej w okolicę 2-procentowego celu wyznaczonego przez Fed.

Można więc powiedzieć, że jedyne co łączyło członków komitetu FOMC to niepewność co do przyszłego rozwoju wypadków. Biorąc pod uwagę obecne ryzyko polityczne roztaczające się nad całą Unią Europejską oraz Wlk. Brytanią, brak jakiegokolwiek harmonogramu czy też deklaracji odnośnie zapoczątkowania procesu Brexitu, sądzić można, że nastroje o charakterze „wait and see” (ang. poczekać i obserwować) wśród członków komitetu FOMC będą się nasilać. Ma to swoje wymierne efekty w oczekiwaniach rynkowych co do następnych podwyżek stóp procentowych.  Na jeden dzień przed referendum w Wlk. Brytanii rynek wyceniał lipcową podwyżkę stóp procentowych w USA na 8 proc., wrześniową na 24,6 proc., listopadową na 27,8 proc., grudniową na 43,5 proc., a podwyżkę w lutym 2017 roku na 45,8 proc.. W dniu dzisiejszym prawdopodobieństwa te wynoszą odpowiednio 4 proc., 5,9 proc., 5,8 proc., 17 proc. oraz 17 proc.. Z kolei pełna podwyżka stopy procentowej wyceniona na bazie kontraktów terminowych przypada dopiero na styczeń 2019.

Widzimy, że perspektywa kolejnej podwyżki stopy procentowej z czasem się od nas oddala. Pozytywne dane z gospodarki Stanów Zjednoczonych będą zapewne wpływały na odpowiedni wzrost wspomnianych prawdopodobieństw, jednak decydującym kryterium będzie zapewne spadek niepewności w Europie, co mogłoby być wsparte konkretnymi deklaracjami dotyczącymi swojego ustosunkowania do wyniku referendum ze strony brytyjskiego rządu. Z kolei krótkoterminowym czynnikiem wpływającym na rynek stopy procentowej, będzie jutrzejsza publikacja z amerykańskiego rynku pracy, na którą inwestorzy czekają z dużą niecierpliwością.

Jakub Jurczyński,
HFT Brokers

Udostępnij artykuł: