Przed nami posiedzenie FOMC, obawy rynku o ograniczenie QE nadal maleją

Finanse i gospodarka

Wczorajszy artykuł Ambrose-Evansa Pritcharda z "The Telegraph" jest naprawdę lekturą obowiązkową. Autor pisze o oszałamiającej skali kredytów denominowanych w walutach obcych w Chinach oraz o ryzyku, jakie może z tego wynikać w przyszłości.

Wczorajszy artykuł Ambrose-Evansa Pritcharda z "The Telegraph" jest naprawdę lekturą obowiązkową. Autor pisze o oszałamiającej skali kredytów denominowanych w walutach obcych w Chinach oraz o ryzyku, jakie może z tego wynikać w przyszłości.

W dużej mierze wyjaśnia to tempo spadków na USD/CNY, biorąc pod uwagę fakt, że od kilku lat warunki handlowe Chin zasadniczo się pogarszają. Jest to jedna z tych historii, które trzeba odłożyć na później, ale która w sposób nieunikniony powróci, gdy pojawią się kłopoty z tymi kredytami. Podobnie było z kredytami w państwach azjatyckich w latach 90. ubiegłego wieku czy z kredytami w Europie Środkowej i Wschodniej w mniej odległej przeszłości. Bardzo interesująca lektura.

Jestem całkowicie przekonany, że euro jest w tej chwili zbyt mocne, jednak zupełnie nie wiem, kiedy notowania wspólnej waluty mogą zawrócić. Czy zmiany uruchomi środowe posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, czy też musimy poczekać do przyszłego tygodnia na posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego? A może nawet jeszcze dłużej?

Albo szef EBC Mario Draghi nagle znów rzuci się do akcji, albo powrócą ryzyka polityczne w Europie. W obecnej sytuacji na rynku jest bardzo mało przestrzeni dla dalszej aprecjacji euro, chyba że pojawią się dane świadczące o mocnym wzroście Europy. Ponieważ informacje napływające z Niemiec miejscami wykazują oznaki osłabienia, wydaje się to mało prawdopodobne.

Co dalej?

W środę odbędzie się posiedzenie Reserve Bank of New Zealand, przypadające po gigantycznej korekcie notowań dolara nowozelandzkiego, która z kolei nastąpiła po równie gigantycznym rajdzie. W ostatnich tygodniach krzywa forward dla oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych nieco opadła, a 2-letnie swapy dolara nowozelandzkiego zeszły już o ok. 20 punktów bazowych poniżej najwyższych poziomów sprzed niecałych dwóch tygodni. Rynek wlicza obecnie w cenę zacieśnienie polityki przez RBNZ jedynie o ok. 60 punktów bazowych w ciągu najbliższych 12 miesięcy, podczas gdy w połowie września było to niemal 100 punktów bazowych. Po ostatniej wyprzedaży implikacje techniczne na NZD/USD są interesujące.

Wykres: NZD/USD

Fakt, że nie utrzymały się najnowsze szczyty powyżej 0,8400, zapowiada spadki dla tej pary. Grający na spadki mogą teraz grać na przekór umacnianiu się tej pary, dopóki jej kurs pozostaje dużo poniżej 0,8500. Ostatecznie ruch poniżej kluczowego rejonu 0,8150 stanowiłby potwierdzenie, że mamy do czynienia z nową bessą. Obserwujcie sytuację.

131028.saxifig.01.500x

W tym tygodniu znów przypada posiedzenie FOMC. Czekamy na najnowsze sygnały ze strony amerykańskiej Rezerwy Federalnej co do jej zamiarów ograniczenia lub nieograniczenia luzowania ilościowego; skończyły się już rozgrywki związane z budżetem i pułapem zadłużenia USA, jednak na horyzoncie wyłania się niepewność co do tego, czy nie powtórzą się one znów w styczniu/lutym. Niewiele mam do dodania w kwestii tego, czego powinniśmy się spodziewać. Twierdziłbym jednak, że rynek nie spodziewa się nawet najdrobniejszego jastrzębiego odchylenia w całej procedurze.

Ciekawe, że "zielony" umocnił się na obrzeżach rynku, jeśli nie w relacji do innych najważniejszych walut. Przypuszczam, że aby po tym posiedzeniu nastąpiła kolejna fala wyprzedaży USD, musielibyśmy zobaczyć całkiem stanowcze informacje o polityce w przyszłości ze strony Bena Bernankego i jego ekipy. Więc łatwiej będzie zaskoczyć rynek postawą neutralną i jastrzębią.

W czwartek przypada posiedzenie Bank of Japan. Już od jakiegoś czasu posiedzenia te są mało istotnym wydarzeniem, gdyż zasadniczy komunikat pozostaje ten sam - że bank będzie trzymał kurs i spodziewa się powodzenia.

Dziś po zakończeniu sesji w Nowym Jorku zostaną opublikowane wyniki finansowe Apple, które mogą mieć konsekwencje dla ogólnego apetytu na ryzyko.

Główne nadchodzące wydarzenia ekonomiczne (wszystkie godziny według czasu Greenwich)

  • Szwecja - bilans handlowy we wrześniu (08:30)
  • Szwecja - sprzedaż detaliczna we wrześniu (08:30)
  • Wielka Brytania - wolumen sprzedaży wg CBI (11:00)
  • Stany Zjednoczone - produkcja przemysłowa i wykorzystanie mocy produkcyjnych we wrześniu (13:15)
  • Wystąpienie Dale’a z brytyjskiego BoE (13:20)
  • Stany Zjednoczone - indeks podpisanych umów sprzedaży domów we wrześniu (14:00)
  • Stany Zjednoczone, Rezerwa Federalna w Dallas - wskaźnik aktywności przemysłu w październiku (14:30)
  • Australia - wystąpienie Stevensa z RBA (22:30)
  • Japonia - wskaźnik wydatków gospodarstw domowych ogółem we wrześniu (23:30)
  • Japonia - stopa bezrobocia we wrześniu (23:30) Japonia - handel detaliczny we wrześniu (23:50)
  • Japonia - wskaźnik zaufania małych przedsiębiorstw w październiku (05:00)

John J Hardy,
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: