Przed wyborami w Kanadzie. Kolejne dylematy

Nie tylko finanse

Kanada,wjazd do Quebec-City-aleBank.pl
Kanada,wjazd do Quebec-City Fot. aleBank.pl

Przed wyborami parlamentarnymi 21 października 2019 r. sytuacja premiera Kanady Justina Trudeau jest więcej niż trudna.

#WłodzimierzKorzycki: Przy systemie większościowym absolutną większość mandatów w parlamencie w Ottawie może zdobyć albo partia liberalna Trudeau, albo konserwatywna Scheera #WyboryWKanadzie #Kanada #JustinTrudeau #Quebec

Wypomina mu się nie tylko malowanie twarzy na czarno kilkanaście lat temu, uznane dziś za rasistowską drwinę (choć było raczej wygłupem na szkolnej zabawie), nie tylko wywieranie nacisku na minister sprawiedliwości i prokurator generalną, lecz także niespełnienie obietnic wyborczych.

Jedną z nich była zapowiedź zmiany ordynacji wyborczej z większościowej na proporcjonalną.

Komentator magazynu „FP” (Foreign Policy) Charlie Mitchell pisał nawet o „Spektakularnej samodestrukcji Justina Trudeau” (Justin Trudeau’s Spectacular Self-Destruction).

Premier na cenzurowanym

Na kilkanaście dni przed głosowaniem zaledwie 25 proc. Kanadyjczyków uważa, że Trudeau zasłużył na reelekcję. Na stanowisku premiera widzi go zaledwie 31 proc. Trochę gorzej wypada jego główny rywal, przewodniczący Konserwatywnej Partii Kanady Andrew Scheer – 29 proc.

Wyżej w rankingu osobistej sympatii plasują się politycy z dwóch mniejszych partii. Przewodniczącą Partii Zielonych Kanady Elisabeth May na stanowisku premiera widziałoby aż 39 proc. wyborców.

Natomiast Jagmeeta Singha, od dwóch lat szefa Nowej Partii Demokratycznej (socjaldemokratów) 33 proc. Ten 40-letni prawnik to syn imigrantów z indyjskiego Pendżabu, jest sikhem, i nosi kolorowe turbany.

Jednak żadne z nich nie zostanie premierem: Zieloni mają w sondażach 11 proc., a socjaldemokraci 14 proc.

Przy systemie większościowym absolutną większość mandatów w parlamencie w Ottawie może zdobyć albo partia liberalna Trudeau, albo konserwatywna Scheera – w sondażach idą łeb w łeb, mając po 33 − 35 proc.

Trudny kraj dla podróżnych, ale…

Kanada to sympatyczny kraj do zamieszkania lub chociażby czasowego pobytu. Choć przez lata kierowcy nie mogą doczekać się obwodnic w wielkich miastach; np. w Quebec-City przez długie poranne godziny muszą przy wjeździe stać w korkach, a pociągów, by dojeżdżać do pracy, nie ma. W ogóle kolejnictwo jest w Kanadzie raczej zaniedbane. Funkcjonują dalekie trasy z przeznaczeniem towarowym. Podróżujący między miastami zdani są na drogie samoloty.

O częstotliwości przejazdu pociągów świadczy choćby fakt, że zwykle nie zabezpiecza się szlabanami przejazdów przez miasteczka. W Pont-Rouge w prowincji Quebec, które to miasteczko odwiedziłem będąc w Kanadzie, sunący wolno wśród domów towarowy dalekobieżny pociąg ok. 5 rano po prostu przeraźliwie ostrzegawczo gwiżdże. Przed laty ktoś tam zginął pod kołami. Mieszkańcy przyzwyczaili się albo śpią z solidnymi zatyczkami w uszach…

Czytaj także: Przed wyborami: Kanada

…raj dla imigrantów

Mimo gwiżdżących po nocy pociągów Kanada to wielokulturowy, życzliwy ludziom kraj, otwarty na imigrantów, których przyjmuje rocznie ok. 200 000, choć ich zarazem dokładnie selekcjonuje pod względem fachowości.

Jako konfederacja istnieje dopiero od 1 lipca 1867 roku.

Wcześniej, w XV/XVI w. zapuszczali się na tamte tereny Brytyjczyk John Cabot i Francuzi Jacgues Cartier, a później Samuel de Champlain, który na brzegu rzeki Św. Wawrzyńca w 1608 roku założył miasto Quebec − po indiańsku to „rozszerzająca się rzeka”.

Quebec to najwęższy odcinek rzeki, bo gdzie indziej potężny 1200-kilometrowy Św. Wawrzyniec płynie spokojnie i szeroko na północny-wschód od Jeziora Ontario na granicy z USA aż do Atlantyku.

Dziś frankofoński Quebec to jedna z dziesięciu prowincji ze stolicą w mieście Quebec. Inne prowincje to m.in. Nowa Szkocja i Ontario na wschodzie oraz Manitoba i Saskatchewan w centrum, Alberta i Brytyjska Kolumbia na zachodzie.

Federalną stolicą Kanady jest leżąca w Ontario Ottawa. Warto przy okazji przypomnieć, że z Kanady pochodzi znana piosenkarka Celine Dion oraz pisarki: noblistka Alice Munro i Margaret Atwood.

47-letni premier Justin Trudeau, choć trochę „podpadł”, to jest jednak postępową, liberalną i życzliwą Europie twarzą Kanady. Można mieć nadzieję, że wyśrubowana poprawność polityczna Kanadyjczyków go nie utrąci.

A z drugiej strony „zielona” Elizabeth May czy socjaldemokratyczny syn imigrantów Singh − to też ludzie, których Kanada by się nie powstydziła.

Konserwatysta Scheer, który  kiedyś niepochlebnie wyrażał się o małżeństwach jednopłciowych, dziś zapewnia, że tego tematu nie będzie już poruszał. Jako ew. premier też nie zakłóciłby kanadyjskiej otwartości.

Duży kraj, duży wybór. I każdy dobry lub bardzo dobry.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: