Przed wyborami w Niemczech, jakie są programy gospodarcze głównych partii politycznych?

Gospodarka / Polecamy

Przed wyborami do Bundestagu 26 września br. partie polityczne w swych programach gospodarczych proponują albo redukcję podatków, by, jak głosi CDU/CSU, „uwolnić gospodarkę z pęt” (Entfesselung), albo, jak SPD, zwiększyć interwencjonizm, by poprawić „skuteczność państwa” (handlungsfähiger Staat).

Bundestag
Fot. stock.adobe.com/katatonia

Przed wyborami do Bundestagu 26 września br. partie polityczne w swych programach gospodarczych proponują albo redukcję podatków, by, jak głosi CDU/CSU, „uwolnić gospodarkę z pęt” (Entfesselung), albo, jak SPD, zwiększyć interwencjonizm, by poprawić „skuteczność państwa” (handlungsfähiger Staat).

Chrześcijańscy demokraci i socjaldemokraci od 2005 roku tworzą w Berlinie wielką koalicję, zwaną skrótowo i trochę żartobliwie GroKo (Grosse Koalition), na której czele stoi kanclerz Angela Merkel.

Do kierowania gospodarką najlepsi chadecy

Opozycyjni Zieloni czyli Sojusz 90/Zieloni (Bündnis 90/Die Grünen) prezentują w swym programie wyborczym „ogromne programy wydawania” pieniędzy (enorme Ausgabenprogramme) na najnowocześniejszą technologię dla zapewnienia dobrobytu obywateli w przyszłości.

Druga partia opozycyjna, liberalna FDP, chce za pomocą innowacji zapewnić trwały wzrost (Mit Innovation zu nachhaltigem Wachstum).

Bardzo ciekawe jest zestawienie poglądów obywateli na temat kompetencji gospodarczych poszczególnych partii i tego, jak – zależnie lub niezależnie od tych ocen – obywatele ci zamierzają głosować za niecały tydzień.

Najwyższe oceny zbiera CDU/CSU. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego ostatnio na zlecenie telewizji ARD, ARD-DeutschlandTrends September, jedna trzecia pytanych (34 proc.) uważa, że to właśnie chadecy najlepiej kwalifikują się do kierowania gospodarką.

CDU i CSU nie planują podwyżki podatków mimo napięć budżetowych

Partię SPD jako najbardziej kompetentną ekonomicznie partię wskazało 22 proc. respondentów. Liberałów wymieniło 13 proc., Zielonych 4 proc., a postkomunistyczną Lewicę (Die Linke) zaledwie 1 proc.

Te oceny nie odbijają się wszakże w przedwyborczych sondażach preferencji partyjnych. W ostatnim z nich na pytanie, na kogo byś głosował, gdyby wybory odbywały się w niedzielę 19 września, chadecję wymieniło tylko 21 proc. czyli o kilkanaście procent mniej niż w „ankiecie kompetencji”. Socjaldemokraci mogą zaś liczyć na 25 proc. głosów, nieco więcej niż przy ocenie kompetencji gospodarczych.

Program gospodarczy CDU/CSU

Chadecy liczą na szybkie ożywienie gospodarcze po pandemicznym załamaniu i chcą je przyspieszyć poprzez odciążenie gospodarki, np. zniesienie tzw. podatku solidarnościowego (na odbudowę wschodnich landów).

CDU i CSU nie planują podwyżki podatków mimo napięć budżetowych. Kalkulują następująco: im silniejsza gospodarka wyjdzie z kryzysu, tym lepsze będą bilanse firm, dzięki czemu więcej podatków napłynie do fiskusa.

Eksperci przypominają, że właśnie za pomocą takiej strategii ówczesny rząd prowadził Niemcy przez kryzys na rynkach finansowych z lat 2008/2009. Chadecy chcą realizować cele klimatyczne i utrzymać hamulec zadłużenia.

Program gospodarczy SPD

Jednym z głównych zamierzeń socjaldemokratów jest przywrócenie podatku od majątku (Vermögenssteuer). Z następującym przesłaniem: ci, którzy mają dużo, powinni wziąć na siebie ciężar wychodzenia z pandemii. Zdaniem krytyków, uderzyłoby to również w gospodarkę.

Państwo powinno jeszcze silniej niż dotychczas ingerować w politykę gospodarczą

Generalnie, SPD chce w swej polityce gospodarczej połączyć ochronę klimatu z cyfryzacją. Niemiecki przemysł, powiada SPD, ma pozostać „liderem na rynkach światowych”, eksportując przyjazne dla klimatu technologie, takie jak silniki wodorowe czy samochody o niskiej emisji CO2.

Socjaldemokraci postrzegają postęp cyfrowy jako szansę gospodarczą, która jednak musi opierać się na wartościach.

„Kiedy firmy są digitalizowane, pracownicy muszą być zaangażowani na równych zasadach”, mówi program. SPD chce rozszerzyć infrastrukturę cyfrową z transportu kolejowego na opiekę zdrowotną. W tym celu co roku potrzebne są inwestycje rządowe o wartości 50 miliardów euro.

Państwo powinno jeszcze silniej niż dotychczas ingerować w politykę gospodarczą, np. w razie potrzeby angażować się w inwestycje przedsiębiorstw m.in. w sferze ochrony klimatu – głosi program SPD.

Program gospodarczy Zielonych

Zieloni chcą generalnie więcej państwa. Jeśli chodzi o politykę klimatyczną, gospodarczą i finansową, przyszły rząd federalny powinien silniej niż wcześniej sterować podatkami i cłami. Zieloni chcą też przywrócić podatek od majątku.

Ekopakt zagwarantuje firmom, które są zaangażowane w produkcję neutralną dla klimatu niezbędne bezpieczeństwo planowania i rozwoju

Planowana jest również społeczna rekompensata za ochronę klimatu: szybko rosnący podatek od emisji CO2 ma być częściowo zwracany obywatelom.

Aby, jak powiadają, zapewnić dobrobyt, proponują pakt między przemysłem a polityką, który koncentruje się na porozumieniach dotyczących ochrony klimatu. Ten pakt przemysłowy ma być centralnym elementem narodzin społeczno-ekologicznej gospodarki rynkowej.

Przy zwiększonej roli państwa ma zarazem wzmacniać siły rynku, a to w następujący sposób: ekopakt zagwarantuje firmom, które są zaangażowane w produkcję neutralną dla klimatu, niezbędne bezpieczeństwo planowania i rozwoju.

Program gospodarczy Lewicy

Koncepcje polityki gospodarczej i finansowej Lewicy to: więcej redystrybucji na rzecz osób o niskich dochodach, odejście od hamulca zadłużenia, obciążenie podatkowe osób o wysokich dochodach.

W szczególności Die Linke proponuje podatek od nieruchomości, który powinien być nakładany na aktywa netto o wartości ponad dwóch milionów euro. Opłata ma być rozłożona progresywnie od 10 do 30 procent i spłacana w ratach przez okres 20 lat. Dotknęłoby to, mówią eksperci, zwłaszcza firmy rodzinne.

Czyj program gospodarczy będzie realizowany?

Nie wiadomo, jaki rząd powstanie po 26 września. Prawie na pewno będzie to koalicja trzech partii, nie powtórka GroKo. Kanclerzem będzie albo obecny minister finansów z SPD, cieszący się wielką popularnością Olaf Scholz, albo przewodniczący CDU Armin Laschet, mało charyzmatyczny i dość słabo wypadający w indywidualnych sondażach.

Między partiami demokratycznymi z zasady są punkty styczne i każda musi z czegoś zrezygnować, by powstał program koalicyjny. W demokracjach raczej nie ma zgniłych kompromisów, więc można się spodziewać, że CDU/CSU, SPD, FDP i Zieloni w jakiejś konfiguracji się dogadają, no może jeszcze z Lewicą, jeśli ta odstąpi od oszalałego pomysłu rozwiązania NATO.

Z kryptofaszystami z Alternatywy dla Niemiec (AfD) nikt zaś rozmawiać nie zamierza.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: