Przedłużony weekend na forexie

Komentarze ekspertów

Brak świętujących inwestorów z Londynu sprawił, że w poniedziałek na krajowym rynku walutowym wiało nudą. Niewiele się działo zarówno jeżeli chodzi o obroty, jak i zmienność.

Złoty rozpoczął nowy tydzień od stabilizacji w relacji do dolara i lekkiego osłabienia do euro. O godzinie 17:16 kurs USD/PLN testował poziom 3,0286 zł, a EUR/PLN 4,2031 zł. Kursy te niewiele odbiegają od tych z dzisiejszego poranka. Na rynku niewiele się dziś działo. I to pomimo, że jednocześnie przez europejskie giełdy przetoczyła się fala wyprzedaży akcji. Większych emocji nie wywołała też popołudniowa publikacja indeksów ISM oraz PMI obrazujących kondycję sektora usług w USA. Indeksów, które pozytywnie zaskoczyły, przekraczając rynkowe prognozy, co przynajmniej w teorii powinno wspierać dolara. Tymczasem nie otrzymał on takiego wsparcia zarówno w notowaniach do złotego, jak i wspólnej waluty. Ten spokój rynek walutowy zawdzięcza nieobecności świętujących inwestorów z Wielkiej Brytanii, a wcześniej z Japonii.

We wtorek sytuacja na forexie powinna już się unormować, a aktywność inwestorów prawdopodobnie wróci do przedświątecznej normy. Dotyczy to zarówno krajowego, jak i globalnego rynku. Dlatego należy założyć, że inwestorzy będą bardziej wyczuleni na pojawiające się impulsy. A tych trafi na rynek niemało. Przed południem zostaną opublikowane indeksy PMI obrazujące koniunkturę w sektorze usług m.in. w Hiszpanii, Włoszech, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i strefie euro, jak również marcowe dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro. Po południu głównym wydarzeniem dnia będzie publikacja marcowych danych nt. bilansu handlu zagranicznego USA.

Dla złotego, który będzie pozostawał pod głównym wpływem czynników globalnych, kluczowe pozostanie zachowanie eurodolara. Spadki tej pary będą tworzyć presję podażową na polską walutę. Wzrosty powinny zaś zapewnić stabilizację w relacji do euro i niewielkie umocnienie do dolara.

W tym tygodniu uwaga rynku walutowego będzie się koncentrować na wystąpieniach przedstawicieli Fed. W tym na środowym wystąpieniu Janet Yellen. Inwestorzy będą ciekawi, czy piątkowe  bardzo mocne dane z amerykańskiego rynku pracy zmieniają ich spojrzenie na politykę monetarną. Ponadto w centrum uwagi znajdą się posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, Banku Anglii i Rady Polityki Pieniężnej, wspomniany amerykański raport nt. bilansu handlowego, czy również wspomniane już indeksy PMI.

Sytuacja techniczna na wykresach EUR/PLN i USD/PLN pozostaje dość stabilna i obecnie nie ma istotnych przesłanek, żeby zakładać mocne wahania obu tych par. W przypadku dolara takim sygnałem będzie dopiero zejście poniżej 2,99 zł lub wybicie ponad 3,07 zł. Dla euro analogiczny przedział tworzą poziomy 4,15-4,22 zł.

Marcin Kiepas,
Admiral Markets

Udostępnij artykuł: