Przegląd sytuacji technicznej Admiral Markets

Komentarze ekspertów

EUR/PLN Od końca stycznia w kanale spadkowym porusza się wykres EUR/PLN. Sytuacja ta jest wynikiem dwóch składowych. Przede wszystkim w strefie euro wciąż trwa i jeszcze długo trwać będzie program QE. Choć temat nie jest już tak głośny i tak medialny jak na początku, to jednak trzeba przyznać, że 60 mld euro wpływających miesięcznie na rynek nie jest czymś bez znaczenia. Drugą składową jest dobra kondycja rodzimej gospodarki - wzrost produkcji przemysłowej, lepsza od prognoz sprzedaż detaliczna, czy wzrost średniego wynagrodzenia.

Technicznie, sprzedający dotarli do silnego wsparcia 4 zł, którego pokonanie może być bardzo trudne. Z tego powodu prawdopodobne jest, że w najbliższym czasie będziemy widzieć konsolidację pomiędzy poziomami 4,00-4,05. Po dotarciu do górnego ograniczenia kanału, będzie możliwość odbicia się wykresu i kontynuacji spadków, jednak nie powinny być one zbyt głębokie. Szacuje się, że w granicach kursu EUR/PLN 3,9 opłacalny przestaje być polski eksport, a wówczas będzie można spodziewać się interwencji NBP.

Wykres dzienny EUR/PLN
150502.eur.pln.daily
Źródło: Admiral Markets

WIG20

W okolicach szczytów z września zeszłego roku zatrzymał się wykres rodzimego WIG 20. Co bardzo istotne, kupujący odbili się od górnego ograniczenia półtoramiesięcznego kanału wzrostowego. Patrząc na tę sytuację chłodnym okiem – czas najwyższy na korektę. Przez 6 tygodni główny warszawski indeks urósł o 235 pkt., czyli ponad 10%. Jest to naprawdę dobry wynik, szczególnie jak na polski parkiet, który przez dłuższy czas można było opisywać słowem „konsolidacja”, choć w tym samym czasie zachodnie indeksy wybijały historyczne maksima. Najbliższym wsparciem jest oczywiście okrągłe 2500 pkt., oprócz niego możemy wyznaczyć także poziom obrony 2492. Niewykluczone jednak, że wykres dotrze nawet do wsparcia 2450 znajdującego się tuż przy fibo 38,2. Niestety, indeksowi 20 największych spółek GPW, do historycznych szczytów brakuje jeszcze 60% aktualnej wartości. W 2007 roku znajdował się on na poziomie niemal 4000 pkt. Silniejsze wzrosty blokuje spadek obrotów wynikający z „rewolucji” OFE, która polegała na zabraniu oszczędności polaków zgromadzonych w OFE i zaksięgowaniu ich na kontach ZUSu, co pozwoliło na księgowe zmniejszenie długu publicznego. Z drugiej strony dobre dane z polskiej gospodarki, pieniądze spływające z europejskiego programu QE oraz relatywnie mocny złoty powinny nie pozwolić na zbyt głębokie spadki i po realizacji zysków skłonić inwestorów do dalszej wędrówki na północ. Pytanie jednak, czy polskiemu parkietowi uda się jeszcze podgonić maksima zanim na rynku znów zacznie się wyprzedaż. Historia lubi się powtarzać. Zachodnie giełdy nurkowały nie raz, a nigdy nie wspięły się tak wysoko jak teraz.

Wykres dzienny WIG20
150501.wid20m5.daily
Źródło: Admiral Markets

HSI150

W kanale wzrostowym, który jest kontynuacją szaleństwa na chińskich parkietach znajduje się od trzech tygodni wykres Hang Seng Indeks 150. W 7 tygodni HSI zyskał 4800 pkt. Jest to wzrost o bagatela 20%. Luka wzrostowa z początku miesiąca przełamała górne ograniczenie niemal dwuletniego kanału wzrostowego. W poniedziałek wyznaczone zostało nowe historyczne maksimum – 28617 pkt. Ogromna bańka spekulacyjna wypełniona jest pieniędzmi początkujących chińskich „inwestorów”, często bez żadnego wykształcenia, którzy uwierzyli w możliwość szybkiego „dorobienia się” na rynkach finansowych. W marcu w Państwie Środka otworzono 4 miliony nowych rachunków maklerskich, na które wpłacono miliardy dolarów, często pochodzących z kredytów bankowych. Na dzień dzisiejszy nie wykluczone, że bańka nadal będzie dmuchana i w ten sposób wykres dotrze nawet do poziomu 30 tysięcy punktów.

Bańka jednak w końcu pęknie, albo przez inwestorów, którzy dojdą do wniosku, że obecna sytuacja jest już przesadzona, albo pomoże w tym chiński rząd dokładając regulacje mające ograniczyć stronę popytową. Pytanie jakie należy postawić to: „kiedy to się stanie?”. Niestety nikt nie może tego przewidzieć, a jeśli twierdzi inaczej to kłamie. Sygnałem dalszych wzrostów będzie oczywiście przełamanie maksimum. Sygnałem głębszych spadków zejście poniżej rejonu 27 tysięcy punktów. Za uspokojenie sytuacji będziemy mogli jednak uznać dopiero osiągnięcie poziomu 25 tysięcy.

Wykres dzienny HSI150
150501.hsi
Źródło: Admiral Markets

Źródło: Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: