Przemysł w USA zdał egzamin, w strefie euro rozczarowanie

Finanse i gospodarka

Słabe dane z europejskiego przemysłu w połączeniu z zaskakująco lepszym raportem o stanie tego sektora w USA przyniosły w czwartek spadek eurodolara do najniższego poziomu od niemal trzech tygodni. W sierpniu sektor przemysłowy w strefie euro skurczył się po raz pierwszy od dwóch lat, wskazując na słabnięcie ożywienia na Starym Kontynencie.

Indeks PMI dla przemysłu spadł z 50,4 pkt. do 49,0 pkt., mocniej niż wskazywały wstępne szacunki na poziomie 49,7 pkt. Granica 50 pkt. oddziela ekspansję od kontrakcji w sektorze. Borykające się z wysokim zadłużeniem państwa strefy euro ograniczają wydatki budżetowe, natomiast spowolnienie światowego wzrostu gospodarczego negatywnie odbija się na popycie zewnętrznym na dobra i usługi. Tymczasem przemysł w Stanach Zjednoczonych nieoczekiwanie obronił się przed recesją za sprawą rosnących zapasów. Indeks ISM dla przemysłu w sierpniu spadł zaledwie do 50,6 pkt. z 50,9 pkt. w lipcu, z kolei oczekiwano obniżenia się wskaźnika do 48,5 pkt. Tym samym raport dołączył do grona publikacji makroekonomicznych, które w ostatnich dniach rozwiewały obawy o powrót recesji do USA. Wraz z poprawą perspektyw dla amerykańskiej gospodarki słabną oczekiwania dla szybkiego działania ze strony Rezerwy Federalnej, kiedy jeszcze kilka dni temu liczono, że Fed wykorzysta narzędzia polityki monetarnej do pobudzenia wzrostu.

Potencjalnie związany z tym dodruk pieniądza wpłynąłby na osłabienie dolara na rynku walutowym, tak więc malejące szanse na taki scenariusz pozwoliły wczoraj na silniejsze odreagowanie amerykańskiej waluty. Euro straciło do dolara 0,9 proc., osiągając dzienne minimum na poziomie 1,4226. Wciąż jednak kurs eurodolara utrzymuje się w szerokim korytarzu 1,40-1,4550 i takie wahania, jak te wczorajsze, nie zmieniają ogólnego obrazu rynku. Obie waluty reprezentują gospodarki pogrążone w problemach gospodarczo-budżetowych, przez co żadna nie zdobywa wyraźnej przewagi. Pozostające bez odpowiedzi pytania o plan wyciagnięcia Europy z kryzysu zadłużenia oraz o sposób na przyspieszenie ożywienia w USA sprawiają, że ruch boczny na parze EUR/USD utrzyma się jeszcze przez kilka tygodni.

W centrum uwagi w piątek znajduje się raport z amerykańskiego rynku pracy. O 14:30 Departament Pracy poda dane o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym i stopie bezrobocia za sierpień. Mediana rynkowych prognoz dla zatrudnienia systematycznie obniżała się ze 100 tys. na koniec ubiegłego tygodnia do 68 tys. obecnie w wyniku obaw, że spowalniająca gospodarka zniechęci pracodawców do tworzenia nowych miejsc pracy. Od tego, jak rządowe dane uplasują się względem rynkowych prognoz będzie zależeć w jakich nastrojach zakończy się ten tydzień.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: