Przez koronawirusa bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej i wyprzedzający w kwietniu w dół

Gospodarka

Dane gospodarcze
Fot. stock.adobe.com/LuckyStep

Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK) spadł o 37,7 pkt proc. w ujęciu m/m i wyniósł minus 36,4 pkt w kwietniu br., wynika z badań przeprowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny.

W kwietniu 2020 r. bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (#BWUK) osiągnął wartość -36,4 (spadek o 37,7 p. proc. m/m i o 43,6 p. proc. r/r) #GUS #statystyki #KoniunkturaKonsumencka #NastrojeKonsumentów #koniunktura @GUS_STAT

„Wszystkie składowe wskaźnika uzyskały wartości wyraźnie niższe niż przed miesiącem. Największe spadki odnotowano dla ocen obecnej możliwości dokonywania ważnych zakupów oraz przyszłej sytuacji ekonomicznej kraju (spadki odpowiednio o 58,8 pkt proc. i 54,4 pkt proc.).
Dla pozostałych składowych wskaźnika spadki kształtowały się następująco: 32,2 pkt proc. dla oceny przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego, 32 pkt proc. dla oceny obecnej sytuacji ekonomicznej kraju oraz 11 pkt proc. dla oceny obecnej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego” – czytamy w komunikacie.

W odniesieniu do kwietnia 2019 r. obecna wartość BWUK jest niższa o 43,6 pkt proc., podano także.

Największy spadek odnotowano dla oceny przyszłego poziomu bezrobocia

Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK), syntetycznie opisujący oczekiwane w najbliższych miesiącach tendencje konsumpcji indywidualnej, spadł o 45,4 pkt proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca i ukształtował się na poziomie minus 47,7. W kwietniu br. WWUK osiągnął wartość o 51,2 pkt proc. niższą niż w analogicznym miesiącu 2019 r.

„Na znaczący spadek wartości wskaźnika wpłynęły wszystkie jego składniki. Największy spadek odnotowano dla oceny przyszłego poziomu bezrobocia (o 77 pkt proc.). Dla pozostałych składowych wskaźnika spadki kształtowały się następująco: 54,4 pkt proc dla oceny przyszłej sytuacji ekonomicznej kraju, 32,2 pkt proc. dla oceny przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego oraz 18,1 pkt proc. dla oceny możliwości przyszłego oszczędzania pieniędzy” – czytamy dalej w komunikacie.

Dla 95,4% respondentów obecna sytuacja epidemiologiczna miała wpływ na odpowiedzi dotyczące koniunktury konsumenckiej (odpowiedzi na pytania dodatkowe w związku z zagrożenia koronawirusem COVID-19 zamieszczone zostały w załączniku), podano także.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

Obydwa wskaźniki ufności konsumenckiej mogą przyjmować wartości od -100 do +100. Wartość dodatnia oznacza przewagę liczebną konsumentów nastawionych optymistycznie nad konsumentami nastawionymi pesymistycznie, natomiast wartość ujemna oznacza przewagę liczebną konsumentów nastawionych pesymistycznie nad konsumentami nastawionymi optymistycznie.

W tym miesiącu przeprowadzono 1 8080 wywiadów metodą wywiadu telefonicznego  w okresie 6-16 kwietnia 2020 r. 

Konfederacja Lewiatan: Polacy powstrzymują się od zakupów, bo boją się o swoje dochody

Konsumenci sygnalizują oczekiwane pogorszenie sytuacji finansowej gospodarstw domowych, które wynika z sytuacji gospodarczej (-64,5) i wzrostu bezrobocia (-77,7). Co jednak ważne, wśród konsumentów istnieje relatywnie duży odsetek takich, którzy nie wiążą z nadchodzącą recesją pogorszenia indywidualnej sytuacji dochodowej (-30,5). To daje nadzieję, że skłonność do konsumpcji spadnie relatywnie mniej, i scenariusz samospełniającej się przepowiedni nie ziści się. Nie da się jednak ukryć, że konsumenci sygnalizują zachowania typowe dla stanu niepewności, jak powstrzymanie się od ważnych zakupów. To potwierdzenie wczorajszych danych o sprzedaży detalicznej (- 47,3 po +11,5 w marcu), zauważa w komentarzu do danych GUS dr Sonia Buchholtz, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Podobnie jak w przypadku koniunktury przedsiębiorstw, GUS rozszerzył kwietniowy kwestionariusz o okolicznościowy aneks, w którym pyta ankietowanych o ocenę wpływu bieżącej sytuacji epidemiologicznej na kondycję indywidualną i społeczeństwa. Istnienie takiej współzależności potwierdza 95,4% konsumentów, z czego dla większości (58,1%) jest ono znaczne w skali. Chociaż wśród pracujących  proporcje obawiających się utraty pracy względem pozostałych wynoszą pół na pół, 4 na 5 gospodarstw czuje obawy o stabilność swoich finansów (duże zagrożenie sygnalizuje 44,4% ankietowanych, przeciętne – 36,5%). Mamy więc spójny obraz, w którym ryzyko bezrobocia może nie dotknąć samego respondenta, ale jeśli zrealizuje się wśród innych członków gospodarstwa domowego, lub bliskich, odciśnie piętno na domowym budżecie. Podobny wpływ może mieć zachorowanie na COVID-19, czemu Polacy przypisują indywidualnie duże lub przeciętne zagrożenie (odpowiednio 50,7% i 38,7% odpowiedzi). Wpływ zagrożenia epidemiologicznego na polską gospodarkę potwierdzają właściwie wszyscy ankietowani, z czego 88% przypisuje mu duże znaczenie. O tym, że takie przekonanie jest poprawne, pokazujemy w liczniku strat gospodarczych przygotowanym wspólnie przez Konfederację Lewiatan i Federację Przedsiębiorców Polskich. Dane na dziś mówią o ponad 81,7 mld złotych strat związanych z COVID-19 i towarzyszącymi restrykcjami od połowy marca, podsumowuje Sonia Buchholtz.

Udostępnij artykuł: