Przez koronawirusa o kredyt będzie jeszcze trudniej? Banki zaostrzą politykę

Finanse osobiste / Kredyty / Nieruchomości / Z rynku

Napis kredyt na kalkulatorze i pieniądze
Fot. stock.adobe.com/studio v-zwoelf

Sektor bankowy zapowiada, że w wyniku pandemii i związanych z nią skutków w ciągu najbliższych miesięcy polityka kredytowa banków będzie się zaostrzała, w tym w segmencie kredytów konsumpcyjnych może się ona zmienić istotnie wraz z oczekiwanym dużym spadkiem popytu - wynika z ankiety przeprowadzonej wśród największych banków.

Sektor bankowy zapowiada, że w wyniku pandemii i związanych z nią skutków w ciągu najbliższych miesięcy polityka kredytowa banków będzie się zaostrzała #banki #kredyty

Bankowcy spodziewają się, że w segmencie kredytów dla małych i średnich firm, kredytów mieszkaniowych i kredytów konsumpcyjnych polityka kredytowa banków ulegnie zaostrzeniu. Pojedyncze banki spodziewają się jednak, że w kredytach konsumpcyjnych dojdzie do istotnego zaostrzenia.

Sektor spodziewa się, że w kredytach konsumpcyjnych dojdzie albo do spadku albo znacznego spadku popytu. Zdaniem bankowców przy przyjęciu punktu odniesienia stanu sprzed pandemii rynek czeka znaczny spadek popytu w tym segmencie, jeżeli jednak punktem odniesienia jest stan obecny to można się spodziewać się dalszych spadków, ze względu na pogorszenie sytuacji potencjalnych klientów banków w kontekście wzrostu bezrobocia, czy obniżek wynagrodzeń.

W segmencie kredytów dla MŚP i kredytów mieszkaniowych banki przewidują na ogół spadek popytu.

Czytaj także: BIK: przez koronawirusa spadki zapytań o kredyty dla mikroprzedsiębiorstw, firmy w kryzysowej sytuacji >>>

Niektóre banki sygnalizują, że w segmencie kredytów dla MŚP dojdzie do wzrostu zapotrzebowania na kredyty finansujące potrzeby bieżące firm, z kolei jeśli chodzi o zapotrzebowania na finansowanie inwestycyjne rynek czeka spadek bądź utrzymanie popytu.

Pandemia oznacza wzrost ryzyka

Bankowcy są zgodni – na politykę kredytową banków bezpośredni wpływ będą miały skutki i długość trwania pandemii koronawirusa.

Zaostrzenie polityki kredytowej będzie wynikać ze wzrostu ryzyka kredytowego w warunkach znacznego pogorszenia sytuacji gospodarczej, oddziałującego negatywnie na sytuację finansową kredytobiorców.

Banki zwracają uwagę na sytuację na rynku pracy (rosnące bezrobocie, zmiana wynagrodzeń, przejściowe problemy wybranych branż) i sytuację na rynku nieruchomości (możliwy spadek cen nieruchomości).

Banki oceniają, że dopiero przełom w rozwoju epidemii i idące za nim stopniowe odmrażanie gospodarki może skutkować sukcesywnym łagodzeniem polityki kredytowej.

„Potencjalne zmiany będą również konsekwencją skali wsparcia podmiotów gospodarczych ze strony państwa, czy instytucji rozwoju” – oceniają banki.

Niższy popyt na kredyty

Spadek popytu na kredyt w ocenie bankowców będzie wynikać z pogorszenia nastrojów konsumentów oraz firm, a także pogorszenia perspektyw ich sytuacji finansowej, co ograniczy plany dotyczące konsumpcji oraz inwestycji.

W segmencie kredytów dla przedsiębiorstw może jednak występować zwiększony popyt na kredyt obrotowy ze względu na zaburzenia płynnościowe.

Czytaj także: COVID-19: Polacy ograniczają konsumpcję i biorą mniej kredytów >>>

Wśród czynników mających wpływ na spadek popytu w segmencie kredytów mieszkaniowych banki wymieniają ostrożność uczestników transakcji i ograniczenia w przemieszczaniu się, które powodują, że część klientów opóźnia zawarcie umowy przedwstępnej zakupu nieruchomości, czy utrudnienia i opóźnienia w zakresie pozyskania dokumentów (od pracodawcy, urzędowych, sądowych) niezbędnych do złożenia kompletnego wniosku o kredytu i przeprowadzenia wyceny nieruchomości.

Rosną także obawy klientów o przyszłą sytuację finansową, w efekcie których odkładają oni decyzję o zakupie nieruchomości na późniejszy termin.

Banki zaostrzają zasady oceny zdolności kredytowej

Ankietowane banki wskazują, że zaostrzenie polityki kredytowej dotyczyć będzie przede wszystkim oceny zdolności kredytowej oraz wymogów odnośnie zabezpieczeń.

Poniżej wybrane kryteria polityki kredytowej banków, które mogą ulec zmianie dla poszczególnych segmentów rynku.

Czytaj także: Jak koronawirus wpływa na popyt na kredyty w Polsce?

Kredyty mieszkaniowe:

– kalkulowanie zdolności kredytowej, ogólnej oceny ryzyka związanego z transakcją; możliwe też w większym stopniu promowanie klienta wewnętrznego banku wobec wnioskodawców bez ugruntowanej relacji z bankiem;

– zmiany dotyczące poziomu minimalnego wkładu własnego, zaostrzenia dotyczące dochodów klientów;

– zwiększenie wymagań w zakresie potwierdzenia stabilności źródeł dochodu, ograniczenia akceptowalnego poziomu wskaźnika LTV dla wybranych grup klientów.

– zaostrzenie zasad oceny zdolności kredytowej, ograniczenie kredytowania klientów zatrudnionych w formach najbardziej narażonych na skutki pandemii, rozszerzenie wymogów dokumentowych;

– ograniczenie finansowania w przypadku: umów cywilno–prawnych, umów na czas określony, dochodów uzyskiwanych z działalności gospodarczej w przypadku branż, które najbardziej ucierpią w wyniku epidemii i spowodowanego nią spowolnienia gospodarczego.

Kredyty konsumpcyjne:

– ograniczenie lub zwiększenie dostępności dla poszczególnych grup klientów wynikające z profilu ryzyka klienta, w tym maksymalnej kwoty kredytu i okresu, na który można go zaciągnąć;

– zaostrzenie zasad oceny zdolności kredytowej, ograniczenie kredytowania klientów, których źródła dochodu są najbardziej narażone na skutki pandemii, rozszerzenie wymogów dokumentowych;

– zaostrzenia dotyczące dochodów klientów;

– większa częstotliwość indywidulanego analizowania spraw przez analityka kredytowego, a więc rzadsze stosowanie automatycznych modeli oraz zwiększone wymagania w zakresie potwierdzenia stabilności źródeł dochodu.

Kredyty MŚP:

– konieczność wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń dla wybranych transakcji;

– zaostrzenie zasad oceny zdolności i wiarygodności kredytowej, zwiększenie wymogów dotyczących zabezpieczeń oraz rozszerzenie wymogów dokumentowych w szczególności dla firm prowadzących działalność w branżach narażonych na skutki pandemii;

– skupienie się na pomocy obecnym klientom banku; w drugiej kolejności finansowania nowych klientów z wyższymi zabezpieczeniami.

Część banków informowała o podjętych ostatnio działaniach zmieniających ich polityki kredytowe i dostosowujących je do realiów czasów z pandemii.

PKO BP wprowadził zmiany w ofercie kredytów hipotecznych polegające na odstąpieniu od finansowania transakcji, w których występować będzie konieczność kredytowania wkładu własnego. W rezultacie maksymalny dopuszczalny poziom wskaźnika LTV został obniżony z 90 proc. do 80 proc. Oznacza to, że minimalny, obligatoryjny wkład własny zostaje podwyższony z 10 do 20 proc.

W zakresie kredytów hipotecznych ING Bank Śląski zwiększył warunek dotyczący wkładu własnego z 20 proc. do 30 proc. Z kolei w przypadku finansowań nowych klientów podchodzi ostrożnie, wymaga dodatkowego zabezpieczenia w postaci np. gwarancji BGK.

Pekao podał, że wprowadził małe zmiany w sferze polityki kredytowej w odniesieniu do kredytów mieszkaniowych, które zbliżyły jego zasady do zasad już wdrożonych przez inne, podobne banki.

Alior Bank podał, że w zakresie kredytów hipotecznych i MŚP bank wprowadził zmiany m.in. usprawniające proces kredytowy, akceptując szerszy zakres dokumentacji w formie elektronicznej oraz w zakresie kredytów hipotecznych wydłużając okres ważności umowy.

Odpowiedzi w ankiecie PAP Biznes udzielił: PKO BP, Bank Pekao, Santander Bank Polska, mBank, ING Bank Śląski, Bank Millennium i Alior Bank. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: