Przez niskie stopy procentowe duża część lokat „przepłynie” do TFI?

Z rynku

Rynek finansowy w 2021 r. będzie rozwijał się podobnie do ubiegłego roku. Polityka banku centralnego i niskie stopy procentowe zdecydowanie wpłyną na zachowanie inwestorów i duża część lokat bankowych będzie przedmiotem transferu do produktów inwestycyjnych, ocenił dyrektor Biura Maklerskiego Pekao Piotr Kozłowski w rozmowie z ISBnews.TV.

Pieniądze na tle wykresów
Fot. stock.adobe.com/BillionPhotos.com

Rynek finansowy w 2021 r. będzie rozwijał się podobnie do ubiegłego roku. Polityka banku centralnego i niskie stopy procentowe zdecydowanie wpłyną na zachowanie inwestorów i duża część lokat bankowych będzie przedmiotem transferu do produktów inwestycyjnych, ocenił dyrektor Biura Maklerskiego Pekao Piotr Kozłowski w rozmowie z ISBnews.TV.

Polityka banku centralnego oraz niskie stopy procentowe zdecydowanie wpłyną na zachowania inwestorów.

"Duża część lokat bankowych będzie przedmiotem transferów do produktów inwestycyjnych - zarówno tych lokujących w inwestycje zbiorowego inwestowania, jak fundusze inwestycyjne otwarte, ale również bezpośrednie inwestycje dokonywane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie" - powiedział Kozłowski w rozmowie z ISBnews.TV.

Zatrzymanie dywidendy przez banki

Jego zdaniem, nie bez znaczenia będzie też polityka regulatora zwłaszcza w sprawie zatrzymania dywidendy przez banki w tym roku.

"Oznacza to, że banki będą dysponowały jeszcze większą nadpłynnością niż w roku poprzednim, a to może wpłynąć na ich działalność na rachunek własny, która de facto pozwoliłaby na znacznie większą skalę działalności banków. Jednak banki zachowują pewną konserwatywną politykę w tym zakresie i raczej unikają inwestycji bezpośrednio w akcje, inwestując w obligacje" - dodał.

Plany wprowadzenia jednolitej licencji bankowej

W rozmowie z ISBnews.TV Kozłowski odniósł się także do planów wprowadzenia jednolitej licencji bankowej.

"Ten temat przewija się od wielu lat i wywołuje szereg dyskusji zarówno na poziomie Związku Banków Polskich oraz Izby Domów Maklerskich. Trwają też wewnętrzne dyskusje, co de facto zmienia jednolita licencja bankowa i co oznacza dla rynku. W zamyśle, co do zasady jednolita licencja bankowa ma zwiększyć dostępność banków do rynku kapitałowego i w ten sposób spowodować, że ten rynek będzie bardziej płynny, bardziej elastyczny, stanie się większy. Tym samym szereg tzw. martwych instrumentów na rynku kapitałowym nabędą pewnej płynności. Jednolita licencja bankowa to również obawy biura maklerskich. Mam tu na myśli zewnętrzne biura maklerskie, które w ten sposób stracą monopol w dostępie do rynku kapitałowego, a także stracą część klientów, którzy będą wykonywać operacje przez banki. I, oczywiście, niewspółmierny kapitał, którym dysponują banki w stosunku do domów maklerskich. Może to oznaczać, że rola zewnętrznych domów maklerskich będzie marginalizowana" - powiedział Kozłowski.

Jego zdaniem, wprowadzając nowe przepisy, trzeba wziąć pod uwagę poglądy obu stron oraz interes samego rynku rozumianego jako zbudowanie lidera w Europie Środkowo-Wschodniej.

"Dla wielu nasz rynek kapitałowy już jest liderem w regionie, a ja mam na myśli umocnienie tej pozycji i pozyskanie środków na dalszy rozwój" - wyjaśnił.

Podkreślił, że jednolita licencja bankowa to też zarządzanie ryzykiem i rozszerzenie działalności maklerskiej na całą sieć bankową.

"To zjawisko będzie polegało na ewolucyjnym rozwoju sieci bankowych poprzez zwiększeniu dostępu do rynku kapitałowego. Natomiast w wewnętrznych biurach maklerskich licencja niewiele zmieni. Biura działają w symbiozie z bankami w oparciu o tzw. agenta wewnętrznego, […] może wystąpić jedynie wewnętrzna konsolidacja pionów rynków kapitałowych w bankach" - podsumował.

Udostępnij artykuł: