Przyszłość e-mail marketingu to integracja działań

Polecamy

Chcemy otrzymywać wiadomości i chętnie zapisujemy się do newsletterów. Aż 88 proc. z nas je subskrybuje i, co ciekawe, ta liczba nie zmienia się od 2008 r. Wszystko pod warunkiem, że jesteśmy zainteresowani treścią.

Grupa SARE już po raz 13. opublikowała raport z badania poczty elektronicznej. Jak się okazuje, e-mail marketing nie traci na znaczeniu, a najbardziej liczą się w nim dobre targetowanie i personalizacja wiadomości. W ten sposób mailing nie tylko pozostaje skuteczny, ale również nie wywołuje irytacji u odbiorcy. Niestety, jeszcze nie wszyscy marketerzy stosują takie rozwiązania. Nie wszyscy również mają skuteczne narzędzia do monitorowania efektów swoich działań.

161206.e-mailing.wykres.01

– Marketerzy nie doceniają części nowoczesnych rozwiązań, które wkrótce staną się podstawą e-marketingu. Myślę m.in. o omnichannel, działaniach zintegrowanych, czy marketing automation. Aż 49 proc. nie ma systemu integrującego komunikację, 61 proc. nie dokonuje scoringu leadów, prawie połowa nie integruje działań online z offline. W mniejszym stopniu, ale jednak, problemem pozostaje też responsywność – mówi Dariusz Piekarski, prezes zarządu SARE.

161206.e-mailing.wykres.02

161206.e-mailing.wykres.04 161206.e-mailing.wykres.03

Aby e-mail marketing nie był odbierany jako spam, trzeba przede wszystkim działać na potwierdzonych bazach, stosować model double opt-in oraz badać preferencje użytkowników, aby dopasować komunikację do ich potrzeb i zainteresowań. Według raportu, aż 73 proc. użytkowników poczty stosuje filtry antyspamowe, a 50 proc. blokuje wyświetlanie grafik. Badani użytkownicy poczty najczęściej spodziewają się po newsletterze oczekiwanych treści; na drugim miejscu (79 proc.) jest czytelność i przejrzystość wiadomości, a także atrakcyjna grafika. Oczekujemy też wartościowego contentu i bieżących informacji na temat promocji, czy nowości.

Marcin Złoch

Udostępnij artykuł: